Nowy Nissan Leaf 2026 | Pionier elektromobilności wraca do gry?
Testy samochodów

Nowy Nissan Leaf 2026 | Pionier elektromobilności wraca do gry?

Michał Borowski 7 min czytania
Nissan Leaf ma w historii elektromobilności zaszczytne miejsce, bo był pierwszym samochodem na prąd dostępnym globalnie i produkowanym w tak dużych ilościach. Przez lata Nissan bronił się jednak przed gruntowną modernizacją tego modelu, a Leaf z czasem coraz wyraźniej przestawał nadążać za rynkowymi trendami i rozwojem technologii. Jesienią 2026 roku w Polsce zadebiutowała zupełnie nowa generacja, a po pierwszych jazdach mam wrażenie, że Japończycy wreszcie przestali się zapierać. Zapraszam na test i szybki przegląd tego, co się zmieniło.

Nissan Leaf 2026 | Zupełnie nowa technologia

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Zacznę od tego, co w nowym Leafie jest kluczowe, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać, czyli od techniki. Nissan przygotował dwie wersje napędowe i w obu napęd trafia na przednią oś za pośrednictwem jednobiegowej przekładni. Podstawowa odmiana łączy baterię o pojemności 52 kWh z silnikiem o mocy 177 KM - według WLTP przejedzie do 450 km, do 100 km/h rozpędza się w 8,3 s, a w ładowarce przyjmie moc do 105 kW. Wyższa wersja dostała baterię 75 kWh i silnik 217 KM, co przekłada się na zasięg do 622 km, przyspieszenie do setki w 7,6 s i ładowanie z mocą do 150 kW. Prędkość maksymalna w obu przypadkach jest ograniczona do 160 km/h.

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Dla kogoś,kto regularnie zamierza ładować się na publicznych ładowarkach, jeszcze istotne są dwie zmiany względem poprzednika. Pierwszą jest chłodzenie i podgrzewanie baterii cieczą, które jest standardem we wszystkich wersjach wyposażenia poza podstawową Engage, gdzie można je dokupić za dopłatą. Drugą jest gniazdo CCS, które zastąpiło japoński standard CHAdeMO, praktycznie porzucony w Europie już kilka lat temu, więc w kwestii ładowania Leaf przestaje być egzotyką. Samochód zachował za to możliwość pracy jako mobilny magazyn energii. Na razie można z niego zasilać zewnętrzne urządzenia (V2L) z mocą do 3,6 kW, ale niedługo ma się pojawić także przesył energii do sieci (V2G) i do domowej instalacji (V2H).

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Sporo ułatwia też wbudowana nawigacja Google. Całkiem trafnie szacuje, ile energii zostanie w baterii po dojeździe na miejsce, potrafi planować dłuższe trasy z postojami na ładowanie, a gdy jako cel wskażemy ładowarkę, zawczasu przygotuje baterię do przyjęcia możliwie najwyższej mocy.

Nissan Leaf 2026 | Nadwozie i wymiary

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Tak duże zmiany pod podłogą idą w parze ze zmianą nadwozia. Leaf przeskoczył do zupełnie innego segmentu: zamiast typowo miejskiego hatchbacka dostajemy crossovera z pogranicza segmentów B i C, w dodatku w modnej stylizacji coupe, ze ściętym tyłem. Samochód zbudowano na platformie CMF-EV, opracowanej przez alians Renault-Nissan-Mitsubishi. Całość wygląda dość masywnie i z pewnym zdziwieniem odkryłem, że nowy Leaf jest o 14 cm krótszy od poprzednika i mierzy 435 cm. Rozstaw osi zmienił się przy tym minimalnie i wynosi 269 cm, natomiast szerokość i wysokość wzrosły o około 2 cm, do 181 i 155 cm. I to właśnie przez te zmienione proporcje bryła sprawia wrażenie większej, niż jest w rzeczywistości.

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Jest tu też trochę stylistycznych ciekawostek. Projektanci w wielu miejscach ukryli motyw cyfr 2 i 3, bo po japońsku „dwa” to „ni”, a „trzy” to „san”, co razem daje nazwę marki. Najłatwiej dostrzec go w tylnych lampach, które przy okazji nawiązują do klasycznych sportowych modeli Nissana, takich jak 300ZX.

Nissan Leaf 2026 | Wnętrze i bagażnik

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Kabina jest uporządkowana i minimalistyczna, tak jak to zwykle bywa w autach japońskich marek. Od razu w oczy rzucają się dwa ekrany: jeden pełni funkcję wirtualnych zegarów, drugi, centralny i dotykowy, obsługuje multimedia. W podstawowej wersji mają przekątną 12,3 cala, a w wyższych specyfikacjach 14,3 cala. System jest w pełni zintegrowany z usługami Google, więc Mapy czy asystent głosowy działają bez podłączania smartfona, a do dyspozycji jest ponad 70 aplikacji znanych z urządzeń mobilnych.

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Stosunkowo długi rozstaw osi daje w kabinie sporo przestrzeni. Z przodu miejsca nie brakuje w żadnym kierunku, a z tyłu bez większego marudzenia zmieszczą się dwie dorosłe osoby, którym dodatkowo pomaga płaska podłoga. Jakość wykonania oceniam jako przyzwoitą jak na ten segment. Bagażnik ma 437 litrów, co jest wartością solidną, trzeba jednak pamiętać, że ścięty tył nadwozia utrudni pakowanie bagaży pod sam dach.

Nissan Leaf 2026 | Wrażenia z jazdy

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Do testu dostałem wersję z mniejszą baterią i słabszym silnikiem, którą jeździłem głównie w mieście i na trasach podmiejskich. W takich warunkach 177 KM zupełnie wystarcza, bo auto żwawo wyprzedza i bez trudu włącza się do ruchu. Trzeba tylko pamiętać, że powyżej 120 km/h sił do dalszego rozpędzania wyraźnie ubywa, więc na autostradzie nie liczyłbym na fajerwerki.

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Za to w innej kwestii Leaf wypadł dużo lepiej, niż się spodziewałem. Nissan chwali się, że dopracował aerodynamikę niemal do perfekcji, i widać to w drobiazgach, bo za autem nie pojawiają się zawirowania powietrza, które brudziłyby tylną szybę, dlatego nie ma tu tylnej wycieraczki. Dla mnie ważniejszym skutkiem opływowego nadwozia jest jednak cisza. Nawet przy prędkościach autostradowych w kabinie nie słychać uciążliwego szumu powietrza.

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Prowadzenie jest bardzo lekkie, a przełączenie na tryb sportowy niewiele zmienia. W mieście to zaleta, bo kierownicą można operować dosłownie jednym palcem, ale w trasie wolałbym nieco sztywniejsze zestrojenie układu kierowniczego, które dawałoby więcej pewności w zakrętach. Bez zastrzeżeń oceniam za to zawieszenie, które płynnie wybiera nierówności, a jednocześnie pozostaje zwarte i nie pozwala rozbujać nadwozia.

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Spodobało mi się też podejście do hamowania odzyskowego. Zniknął tryb jazdy „B”, a w jego miejsce intensywność rekuperacji reguluje się łopatkami za kierownicą, wybierając jeden z czterech poziomów, co jest rozwiązaniem znacznie lepszym, bo każdy może dopasować je do własnych preferencji. Niezależnie od tego jest jeszcze e-Pedal, czyli jazda na jednym pedale, choć trzeba od razu zastrzec, że po zdjęciu nogi z gazu auto mocno hamuje, ale nie zatrzymuje się całkowicie. Do pełnego zatrzymania potrafi za to wyhamować „System Kontroli Odległości”, który monitoruje pojazdy przed nami.

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Miłym dodatkiem jest możliwość skonfigurowania wszystkich systemów wspomagających i przypisania ich do trybu indywidualnego, więc po uruchomieniu auta wystarczy go wybrać, żeby wszyscy asystenci działali zgodnie z naszymi życzeniami. Systemy wsparcia kierowcy zostały przy okazji zaktualizowane, na czele z ProPILOT, który łączy adaptacyjny tempomat z asystentem utrzymania pasa ruchu. To jeden z lepszych systemów tego typu, z jakimi miałem do czynienia, bo komputer analizuje nie tylko znaki drogowe i innych uczestników ruchu, ale też wykorzystuje informacje z nawigacji.

Nissan Leaf 2026 | Ceny i dostępne wersje

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Za Leafa z baterią 52 kWh zapłacimy od 149 900 do 179 900 zł, a za wersję z baterią 75 kWh od 169 900 do 199 900 zł. Do każdego wariantu napędowego można dobrać jeden z czterech poziomów wyposażenia, z których najuboższy nazywa się Engage. Różnica w cenie między wersjami wynosi 20 000 zł, a w zamian za nią dostajemy baterię większą o 23 kWh, silnik mocniejszy o 40 KM i ładowanie z mocą do 150 zamiast 105 kW. Dla kogoś, kto jeździ głównie po mieście i okolicy, mniejsza bateria powinna w zupełności wystarczyć, natomiast większa ma sens przede wszystkim dla osób, które często pokonują dłuższe trasy.

Nissan Leaf 2026 | Podsumowanie i werdykt

Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Nissan Leaf 2026 | Test, opinie | ChceAuto
Trochę to trwało, ale Nissan Leaf wrócił w formie, która pozwala mu znów rywalizować na współczesnym rynku. Pod każdym względem jest lepszy od poprzednika, tyle że jego zadanie jest dziś znacznie trudniejsze, bo branża rozrosła się w ekspresowym tempie, a konkurentów przybyło z każdej strony świata. Mimo to Leaf plasuje się w czołówce tych bardziej dopracowanych miejskich elektryków i spodziewam się, że na naszych drogach będzie widywany całkiem często.

Tekst i zdjęcia: Michał Borowski

Zobacz także

Porady i rynek
Testy samochodów

Tesla Model 3 RWD | Czy podstawowa wersja daje radę?

Mam wrażenie, że Tesla wyraźnie zmienia kierunek działania. Na początku swojej działalności przede wszystkim zachwycała zaawansowaniem technologicznym, prezentując co rusz jakieś szalone pomysły.…
Testy samochodów

Mazda 6e Long Range | Pasuje do tej marki, ale…

Sytuacja na współczesnym rynku motoryzacyjnym jest… specyficzna. Po pierwsze wciąż mamy duże parcie na rozwój elektromobilności, co wynika z przeróżnych czynników - regulacji, chęci poprawy sytuacji…
Testy samochodów

MG Cyberster | Ależ oni się popisują…

MG to marka, która od niedawna kojarzona jest wyłącznie z chińskim kapitałem i z modelami, które przekonują do siebie ceną, ale nie dostarczają zbyt wiele ekscytacji. Dlatego jest to dla mnie tym…
Motonowości

Nissan Leaf nowej generacji. Polskie ceny

Nissan Leaf to jeden z pionierów elektromobilności, pierwsza generacja tego modelu debiutowała w 2011 roku. Teraz, 15 lat później Nissan rozpoczyna zbieranie zamówień na samochody trzeciej generacji.
Testy samochodów

KIA EV4 | Rewolucja trwa

KIA bardzo poważnie podchodzi do elektromobilności i rozwija ją jak mało kto. Wystarczy wspomnieć, że liczba modeli elektrycznych i spalinowych u tego producenta jest niemal taka sama, i “elektryka”…