chceauto.pl
x
Ford Wyprzedaż 2017
Porady i rynek

Czy rocznik jest ważny?

Redakcja ChceAuto.pl | 2009-10-08 | Opinie
Czy rocznik jest ważny?
Na początek należy zadać sobie pytanie, czego tak właściwie oczekujemy od samochodu? Jeżeli chcemy błyszczeć wśród znajomych dwuletnim Audi, kierowanie się rocznikiem jest uzasadnione. Jeśli nie, zdecydowanie lepszym wyborem okazać się może samochód w wieku czterech czy pięciu lat. Warto wiedzieć, że przez pierwsze trzy lata większość nowych pojazdów traci na wartości średnio aż 50%! Zastanówmy się więc teraz czy warto wydawać na wspomniane Audi 70 tys zł, skoro ten sam model, tyle że 2 lata starszy, kosztować nas będzie niecałe 50 tys. zł? Oczywiście, starsze auto, z reguły, będzie mieć większy przebieg. Sęk w tym, że 20 tys. zł, jakie zaoszczędzimy na kupnie to zazwyczaj dużo więcej, niż kosztować nas mogą ewentualne naprawy.

W przypadku nowszych samochodów zauważalna różnica cenowa dotyczy również aut z tego samego rocznika, jeżeli w czasie jego trwania auto poddane zostało tzw. liftingowi.
To często stosowany przez producentów zabieg, mający na celu podtrzymać zainteresowania kupujących starzejącym się modelem. Facelifting samochodu polega przeważnie na kosmetycznych zmianach w wyglądzie auta, oraz zmianie dotychczasowych poziomów wyposażenia. Rzadko kiedy producenci zawracają sobie jednak głowę rozwiązaniami technicznymi, więc przeważnie – z technicznego punktu widzenia „stary” oraz „nowy” model prezentują się dokładnie tak samo. Różnica w cenie pojazdu używanego sięgać może jednak nawet kilkunastu tysięcy zł. Po raz kolejny warto jest więc wrócić do podstawowego pytania, czego właściwie wymagamy od kupowanego pojazdu? Inwestycja w nowszy model opłaci się, jeśli zamierzamy pojeździć autem mniej więcej 2-3 lata. Po tym czasie samochód wciąż powinien być wyraźnie droższy niż auta sprzed liftingu, sprzedając go otrzymamy więc lepszą cenę. Jeśli jednak planujemy użytkować auto dłużej – np. przez 5-6 lat – wykładanie na początku większej ilości gotówki mija się z celem. Przez ten czas nowszy model straci na wartości więcej, niż stary. Co więcej, człowiek kupujący auto w wieku 12 czy 15 lat raczej nie będzie – a przynajmniej nie powinien - kierować się nowocześniejszym wyglądem. Podstawowym kryterium będzie dla niego stan techniczny pojazdu. Nie liczmy więc na to, że dostaniemy za samochód zdecydowanie więcej, niż właściciel auta przedliftingowego.

Na szczęście zaprojektowany przez nas system uwzględnia w obliczeniach wiele czynników takich jak rocznik, zakładany czas eksploatacji czy średni przebieg miesięczny.



Opinie i komentarze na temat artykułu

Sławek
23 marca 2011
Stare i dobre są tylko wino i skrzypce. Samochód ma być niezawodny. Dodatkowo im starszy samochód tym mniej bezpieczny i to nie tylko z powodu wieku ale też i z powodu rozwiązań konstrukcyjnych.
pumka
31 marca 2011
No, nie zartuj! Mój duzy leciwy saab jest na pewny duzo bardziej bezpieczny niz obecne plastikowe małe, pipcie. Z silnikami wyżyłowanymi do granic możliwości i atrapą zderzaków. A co niezawodności naszpikowanych elektroniką nowych aut to dużo moze powiedziec mój mąż elektronik samochodowy.
maurycy
27 maja 2011
Jeżdże 14 letnim sportowym autem i drobne naprawy, ktore wykonuje nigdy mnie nie zbliża do kwoty, jaka własciciel nowego auta traci po wyjeżdzie z salonu. Obecnie koszt eksploatacji samochodow jak podatki, paliwo i ubezpieczenia zniechecaja w ogole do ich eksploatowania na własny koszt.Noga z gazu Panowie i Panie bo nie chce przez Was wyladowac w trumnie.... pzdr
Sol
5 sierpnia 2011
Dobre rady... najprościej jest je udzielać. Medal dla Sławka za mistrzostwo w teoretyzowaniu. Chciałbym pójść do salonu i wyjechać nowym samochodem, Ale jeżdżę 14 letnim mondeo i to nie dlatego że tak mi wygodnie, tylko dlatego, że mnie nie stać na inny, podobnie jak większości Polaków. Dopóki system ekonomiczny w naszym kraju będzie upadlał ludzi, nie znikną z dróg leciwe pojazdy. Wstyd mi było przed Niemcem sprzedającym polaczkowi wysłużony jego zdaniem samochód. Do dziś pamiętam ten drwiący uśmiech na jego twarzy. Pumka i Maurycy brawo za komentarz.
zibi
4 września 2011
Jeżdżę leciwym samochodem Vectra 2.0 benzyna z roku 1996 i jestem z tego samochodu bardzo zadowolony tanie naprawy eksploatacja też idzie wytrzymać. Gaz sekwencyjny bd się sprawdza w tym samochodzie nie ma w tym modelu problemów. Mam teraz ochotę kupić Vektrę kombi 2008 CDTI 1.9 ropa może ktoś napisze coś na temat tego samochodu bardzo proszę.Samochód ma przejechane 180 tyś km z wyglądu jest ok cena w granicach 43 tyś. Bardzo mi się podoba jest to największy kombiak bardzo przestrzenny i wyposażony we wszystko.
Poldek19??
6 września 2011
Po co komu jakieś zachodnie badziewie? Ja od lat osiemdziesiątych mam Poloneza MR'86
i jestem zadowolony!
jan
29 września 2011
Drogi Poldku, nie obrażaj współcześnie produkowanych samochodów. Rozumiem, że chwalisz poloneza, jeśli dobrze ci służy. Miałem w dawnych latach kolejno 4 takie samochody, każdym zrobiłem około 150.000 km i byłem z nich bardzo zadowolony, bo nie miałem możliwości kupienia lepszego samochodu. Uwierz jednak, że to już teraz nie jest dobry samochód, jest zbyt paliwożerny i ma słabe przyśpieszenie, tak potrzebne w dużych miastach. Polonez na trasie pali około 7,5 l benzyny na 100 km w mieście ponad 10 l/100 km. Obecnie jeżdżę fiatem croma z 2007 roku. Samochód ten ma świetne przyśpieszenie i pomimo tego, że jest to samochód duży i ciężki na trasie zadowala się 6 litrami oleju napędowego a w mieście zużywa go około 8 litrów na 100 km. Komfort podróżowania jest zdecydowanie większy niż w polonezie a koszty eksploatacji zdecydowanie mniejsze. Weszliśmy w Polsce w inną epokę i to mnie cieszy.
JaRule
13 stycznia 2012
wartość samochodu liczona w złotówkach....
miałem kilkanaście samochodów w tym kilka kupiłem w salonie....
wnioski
mój ostatni samochód seat altea kupiłem jako 5letni za 29 tys.
sprzedałem jako 7 letni za 19 tys... same naprawy ok 9 tys

teraz kupię saaba 10 letniego za 10 tys i nawet jak go będę naprawiał i wyrzucę do rowu za 2 lata to i tak wyjdzie na jedno a będę miał przyjemność z jazdy...
pozdrawiam
P.S. i juz nie chcę diesla
wojtek
25 marca 2012
Przejeżdżam rocznie bardzo mało(ok.10000km.)Mam okazje kupić Seata ibizę 1,4 TDI czipowany,fakjnie wyposażony, przebieg 140000km.,cena ok. 14000zł.Samochód jest jak to się mówi z pierwszej ręki,bardzo zadbany.Ale mam jedno ale i proszę w związku z tym o konkretne sugestie.Czy mały roczny przebieg to powód aby nie kupować diesla?
Grzegorz Buczek
29 grudnia 2012
Teraz jezdze Astrą h z 2005r jest to moje 9 auto po Wartburgu, 3 - ch Maluchach, Skodzie 125L, 2-ch Escortach, Astrze G czyli 2 Komfort jazdy i bezpieczeństwo co raz to lepsze. W Astrze jest 8 X airbag, ABS, ESP itd, itd a w Wartburgu nie było nawet pasów bezp. a prędkość max 120 km/g. Więc Poldek19?? daj spokój kup normalne auto
comments powered by Disqus

najczęściej poszukiwane

Jesteśmy też na Facebook Jesteśmy też na Google+ Nasz kanał na
 YouTube RSS
x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.