Określenie Nismo - komórki wewnątrz Nissana oddelegowanej do sportowych modyfikacji ich samochodów - od lat powoduje szybsze bicie serc fanów motoryzacji. To jednak też nie jest tak, że Nismo brało na tapet wyłącznie wybitnie sportowe modele takie jak GT-R czy 370Z - kto pamięta, że był Juke Nismo? Teraz jednak japońscy tunerzy poszli jeszcze o krok dalej i zabrali się za model Ariya - futurystycznego elektrycznego SUVa. Czy udało się połączyć emocje ze światem elektromobilności? Przez tydzień szukałem odpowiedzi na to pytanie.
- Nissan Ariya Nismo | Nadwozie
- Nissan Ariya Nismo | Wnętrze
- Nissan Ariya Nismo | Dane techniczne, osiągi
- Nissan Ariya Nismo | Wrażenia z jazdy
- Nissan Ariya Nismo | Zużycie energii, zasięg, ładowanie
- Nissan Ariya Nismo | Podsumowanie i moja opinia
Nissan Ariya Nismo | Nadwozie

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Ariya już w standardowej wersji prezentuje się bardzo nietuzinkowo, jakby właśnie wróciła z przyszłości. Projektanci z Nismo skupili się przede wszystkim na aspektach praktycznych. W odmianie Nismo pojawiły się bardziej rozbudowane zderzaki z dodatkowymi spoilerami, boczne lotki, tylny dyfuzor, a zawieszenie zostało obniżone i usztywnione. To wszystko ma pełnić nie tylko funkcję stylistyczną, ale również - a może i przede wszystkim - praktyczną i inżynierowie z Nismo podkreślają, że celem modyfikacji nadwozia było zwiększenie docisku auta do nawierzchni. Detal, który jeszcze zwrócił moją uwagę, to tylne światło przeciwmgłowe umieszczone w centralnym punkcie na dole zderzaka - takie drobne nawiązanie do Formuły 1 (choć może w tym przypadku należałoby powiedzieć Formuły E).
Nissan Ariya Nismo | Wnętrze

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Zespół Nismo nie pominął też wnętrza, ale nie wprowadzono tu żadnej rewolucji. Wyróżnikiem wersji Nismo jest przede wszystkim tapicerka: na desce rozdzielczej pojawił się zamsz, a fotele zyskały nowe obicie skórzano-materiałowe z czerwonymi akcentami. Dodatkowo na szczycie kierownicy umieszczono czerwony pasek, który informuje, kiedy wieniec znajduje się w położeniu wyjściowym.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Niezmiennie w Ariyi podobają mi się dotykowe przyciski zatopione w desce rozdzielczej. Ogólna jakość wykończenia sprawia bardzo dobre wrażenie - nie ma tu obszarów, które projektanci by zaniedbali i nie widać też miejsc, gdzie dział księgowy szukałby przesadnych oszczędności. Multimedia lekko odstają od dzisiejszych standardów i chodzi nie tylko o przeciętną rozdzielczość ekranów, ale również o fakt, że połączenie z Android Auto odbywa się wyłącznie przewodowo (ale już Apple CarPlay nie wymaga kabla).

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Z przodu siedzi się bardziej komfortowo niż sportowo i fotele w wersji Nismo nie zostały inaczej wyprofilowane. Siedziska zatem są dość miękkie, ale podparcie boczne jest całkiem niezłe. Regulacja odbywa się elektrycznie, ale niestety nie ma tu pamięci ustawień. Do tego tylko kierowca ma możliwość dostrojenia podparcia odcinka lędźwiowego. Podoba mi się za to fakt, że pomiędzy fotelami jest mnóstwo miejsca i nie ma tu typowej konsoli środkowej. Do listy zalet dopisuję jeszcze miękkie futrzaste dywaniki - no prawie jak w Rolls-Roysie.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Pasażerów siedzących z tyłu ugości szeroka i masywna kanapa. Pomimo stosunkowo wysoko poprowadzonej podłogi, pozycja jest tutaj naturalna, bez zjawiska podciągniętych pod brodę kolan. Podłoga jest płaska, tunelu środkowego brak, więc nawet trzy osoby znajdą tu wygodną pozycję. Kąt oparcia kanapy można regulować. Jeśli chodzi o udogodnienia, to są osobne nawiewy, rozkładany podłokietnik oraz złącza USB typu C do ładowania urządzeń mobilnych. Nie ma za to indywidualnej strefy klimatyzacji czy też podgrzewania skrajnych siedzisk.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Pojemność bagażnika na papierze prezentuje się przeciętnie, bo jest to 415 litrów. W rzeczywistości jednak foremne kształty sprawiają, że spokojnie można tu spakować bagaże dla całej rodziny. Dodatkowo pod podłogą jest jeszcze pakiet schowków, a sama podłoga dzielona jest na dwie części - ułatwia to organizację mniejszych przedmiotów, w tym kabli od ładowania. To szczególnie ważne, bo dodatkowego schowka nie znajdziemy pod przednią maską.
Nissan Ariya Nismo | Dane techniczne, osiągi

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Napęd w Ariyi Nismo nie jest czymś zupełnie nowym i bazuje na dwusilnikowym rozwiązaniu znanym już z wersji e-4ORCE. Każdy z silników - umieszczonych przy przedniej i tylnej osi - połączony jest z jednostopniową przekładnią i osobno napędza przypisaną mu oś. Bateria nie jest większa niż w innych odmianach i mieści 87 kWh. Moc została podniesiona, ale w mało spektakularny sposób - to 435 KM zamiast 394 w mocniejszym wariancie e-4ORCE. Moment obrotowy pozostał taki sam i wynosi 600 Nm. Sprint do 100 km/h jest raptem o 0,1 sekundy szybszy i trwa równo 5 sekund. Prędkość maksymalna nie uległa zmianie i ograniczona została do 200 km/h.
Nissan Ariya Nismo | Wrażenia z jazdy

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Ariya Nismo jest piekielnie szybka i wbija w fotel właściwie w każdym zakresie prędkości. Zauważyłem jednocześnie, że start z miejsca nie jest aż tak gwałtowny jak u niektórych konkurentów jak na przykład Mustang Mach-E GT. Nissan Ariya stawia na efektywność a nie efektowność i napęd dba o to, by nie stracić przyczepności. Pełnię potencjału z tego auta wydobyć można w sportowym trybie jazdy, który został zaprogramowany wyłącznie dla tej wersji i nazywa się - a jak inaczej - Nismo. Uruchomienie tego trybu wyostrza działanie pedału przyspieszenia i przygotowuje układ napędowy do tego, by błyskawicznie reagować na żądania do podkręcenie tempa.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Co ważne, auto nie tylko sprawnie przyspiesza, ale i bardzo sprawnie hamuje. Inżynierowie Nissana zastosowali tu funkcję i-Booster, czyli elektronicznie sterowany układ wspomagania hamulców, który pomaga wyczuć pedał hamulca i skraca drogę hamowania. Dodatkowo klasyczne hamulce tarczowe współpracują z układem rekuperacji, więc wytracanie prędkości następuje dwutorowo.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Napęd dostrojono natomiast specjalnie dla wersji Nismo - system faworyzuje tylną oś, na którą przekazuje do 60% mocy. Dwa silniki na bieżąco korygują rozkład napędu na poszczególne koła i Nissan chwali się, że komputer dokonuje korekt w częstotliwości 10 tysięcy razy na sekundę. Dzięki równomiernemu rozłożeniu mas i nisko osadzonemu środkowi ciężkości trudno jest doprowadzić do pojawienia się nadsterowności, ale i tak czuć dominację tylnego napędu, który poprawia zwinność przy pokonywaniu łuków.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Ariya Nismo zyskała przeprojektowane zawieszenie - zmodyfikowano stabilizatory, sprężyny i amortyzatory. Producent chwali się, że w efekcie tych działań zredukowano współczynnik siły wznoszącej o 40%. Rzeczywiście auto zdaje się przyklejać do asfaltu i ani drgnie w trakcie gwałtownych skrętów. Zawieszenie jest sztywne, ale nie absurdalnie sztywne i da się jechać po gorszej jakości drogach bez obawy, że doznamy wielonarządowego wstrząsu - w końcu to SUV.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Kierownica pracuje z niewielkim oporem, co początkowo było dla mnie pewnym zaskoczeniem - spodziewałem się sportowego oporu, a tu wieńcem można operować jednym palcem. Szybko jednak przekonałem się, że w żaden sposób nie rzutuje to na precyzję kierowania, która jest tutaj chirurgiczna, a przenoszenie ruchów kierownicy na przednie koła odbywa się bardzo bezpośrednio. Ponadto układ kierowniczy usztywnia się wraz ze wzrostem prędkości.
Nissan Ariya Nismo | Zużycie energii, zasięg, ładowanie

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Akumulatory w Ariyi mieszczą 87 kWh energii netto i to całkiem sporo, ale niestety całkiem spory jest też apetyt na energię. I to nawet nie tylko wtedy, gdy będziemy podejmowali się prób dynamicznych - chcąc wykorzystać w całości możliwości tego napędu bez trudu sprawimy, że komputer pokładowy oszacuje zużycie energii na poziomie powyżej 35 kWh/100 km. Ja jednak starałem się powstrzymywać od ciągłego kopania pedału przyspieszenia, ale nie dbałem też specjalnie o względy ekonomii jazdy - jeździłem po prostu tak, jak jeżdżę na co dzień. A oto wyniki, jakie otrzymałem:
- Miasto: 18 kWh/100 km (480 km zasięgu)
- 90 km/h: 17 kWh/100 km (510 km zasięgu)
- 120 km/h: 23 kWh/100 km (380 km zasięgu)
- 140 km/h: 26 kWh/100 km (330 km zasięgu)

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Szkoda, że Ariya Nismo nie ładuje się tak szybko jak jeździ. Architektura napędu zbudowana została zgodnie ze standardem 400 V i maksymalna moc ładowania prądem stałym (DC) to 130 kW. Oznacza to, że naładowanie baterii w zakresie 20-80% potrwa około 40 minut. Miłą niespodzianką jest natomiast niestandardowo wysoka moc ładowania prądem przemiennym (AC) - wbudowana ładowarka pokładowa pozwala na ładowanie z mocą do 22 kW.
Nissan Ariya Nismo | Podsumowanie i moja opinia

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Podchodząc do testu Ariyi Nismo spodziewałem się trochę czegoś innego. Nastawiałem się na typowo usportowione auto, które z jednej strony będzie podnosiło poziom adrenaliny wraz z każdym przejechanym kilometrem, ale z drugiej strony niespecjalnie będzie się nadawało do codziennego użytkowania. Nissan Ariya Nismo taki nie jest. Owszem, ma zachwycające osiągi, świetnie się prowadzi, ale widać, że sportowa jazda nie była czymś, co inżynierowie z Nismo ustawili sobie jako priorytet. Nie jest to samochód ekstremalny, nie jest typową zabawką, tylko całkiem udanie łączy emocje i osiągi z codzienną praktycznością i komfortem.

Nissan Ariya Nismo | Test | ChceAuto
Asem w rękawie może też okazać się całkiem rozsądna oferta - zgodnie z promocyjnym cennikiem opublikowanym 15 maja 2026 roku, Ariya Nismo kosztuje 234 900 złotych (standardowa cena to 289 900 złotych). Sport i elektromobilność to dla wielu osób wciąż dwa żywioły niemożliwe do połączenia, ale Nissan wykonał kawał dobrej roboty, by ten mit obalić.
Tekst i zdjęcia: Michał Borowski