Do porównania stanęło sześć fabrycznie nowych pojazdów: Audi A7, BMW 530d, Infiniti M37, Mercedes CLS, Volkswagen Passat i Volvo V60. Niemieccy specjaliści postanowili sprawdzić auta pod kątem zastosowanych w nich systemów wspomagających kierowcę w czasie nagłego hamowania.
Niekwestionowanym liderem porównania okazało się być Volvo. Auto standardowo wyposażone jest w system CitySafety, który jest w stanie uniknąć lub zminimalizować skutki najechania na tył poprzedzającego pojazdu w zakresie prędkości od 4 km/h do 30 km/h. Jeśli kierowca nie zareaguje na czas, hamulce uruchamiają się automatycznie i samodzielnie są w stanie całkowicie zatrzymać pojazd.

Zwycięstwo Volvo to dobra wiadomość dla fanów marki, którzy obawiali się, że po przejęciu jej przez Chińczyków szwedzkie auta stracą na atrakcyjności. W Polsce najtańsze nowe S60 to wydatek co najmniej 111 tys. zł. Najmłodsze pojazdy poprzedniej generacji oferowane na rynku wtórnym wyceniane są na 65-85 tys. zł w zależności od wersji silnikowej. Najtańsze S60 z 2000 roku kupić można już za 20 tys. zł.






Nawet CLS plasuje się niżej w mojej ocenie, chociażby dlatego, że A7 można wyposażyć we wszystko z listy opcji A8, a CLS'a w opcje S-klasy już nie.
530 i M37 to limuzyny klasy wyższej, tak samo jak CLS. Samo V60, nieporównywalnie mniejsze od Passata, jednak klasa średnia Premium, a Passat po prostu średnia. Mam nowego Passata, i stojąc na światłach obok np. A7 nie myślę "hmm, gramy w tej samej lidze". W A7 czy BMW serii 5, same opcje często kosztują więcej niż mój Passat.