
Kombi zbudowano na tej samej płycie podłogowej co hatchbacka. Płyta nie została w żaden sposób zmodyfikowana, co oznacza m.in. że bez zmian został rozstaw osi. To z kolei oznacza, że zwiększenie długości nadwozia uzyskano wyłącznie poprzez wydłużenie tylnego zwisu. Jego długość została zwiększona aż o 21 cm, dzięki czemu Clio Estate ma 4,26 m długości. W ten sposób uzyskano bagażnik o pojemności 443 litrów, co jak na samochód segmentu B, należy uznać za wartość godną uwagi (wzrost w stosunku do hatchbacka wyniósł 130 litrów).

Źródła napędu Clio Estate nie będą różniły się do silników stosowanych w samochodach z nadwoziem hatchback. To oznacza aż dwie nowości.
Uwagę zwraca trzycylindrowy (po raz pierwszy w historii Renault), doładowany silnik o pojemności zaledwie 900 ccm. Dzięki turbinie jednostka ta dysponuje mocą 90 KM, czyli podobną do mocy wolnossącego silnika o pojemności 1.4. Maksymalna moc osiągana jest przy 5000 obr/min, natomiast maksymalny moment 135 Nm dostępny jest już od 2500 obr/min. Co więcej, 90 procent maksymalnego momentu, dostępne jest już od 1650 obr/min.

Ostatni silnik to znana już czterocylindrowa, doładowana jednostka 1.2 Tce o mocy 100 KM.
Renault Clio Estate trafi do salonów na początku przyszłego roku. Ceny nie są jeszcze znane.





