Porsche zmienia kurs. Po kosztownym zwrocie w stronę samochodów elektrycznych marka zdecydowała się na powrót do silników spalinowych. W planach są dwa nowe SUV-y, supersamochód z centralnie umieszczonym silnikiem oraz kolejne mocne odmiany 911. Jednocześnie Porsche chce ograniczyć liczbę wersji, koszty i zatrudnienie.
Spalinowe Porsche Macan wróci
Nowa strategia Porsche nosi nazwę Sportwagenschmiede 35. Marka oczywiście nie rezygnuje całkowicie z elektromobilności, ale przestaje stawiać tak mocno na samochody elektryczne, w zmiana większy nacisk stawiając na silniki spalinowe i hybrydy, w tym plug-in.Jednym z największych błędów Porsche była rezygnacja ze spalinowego Macana. Obecnie ten model jest tylko elektryczny, przez co sprzedaż jest nieporównywalnie mniejsza. W efekcie spalinowy Macan wróci, będzie oferowany obok elektrycznego Macana, chociaż nie wiadomo, czy będzie miał tę samą nazwę. Auto pojawi się w 2028 roku i będzie korzystać z silników benzynowych oraz układów hybrydowych typu plug-in.
Jednocześnie Porsche potwierdziło, że w drugiej połowie 2027 roku pojawią się 718 Boxster i 718 Cayman z napędem elektrycznym.
Nowy supersamochód Porsche powyżej 911
Porsche planuje również stworzenie zupełnie nowego supersamochodu z centralnie umieszczonym silnikiem. Model on być pozycjonowany powyżej 911 i stać się jednym z najbardziej ekskluzywnych samochodów w gamie.Producent zapowiedział opracowanie specjalnej platformy dla tego modelu. Nie zdradzono jeszcze żadnych szczegółów dotyczących napędu, możemy się jednak spodziewać napędu hybrydowego typu plug-in.
Nowy model ma otworzyć drogę do całej rodziny samochodów pozycjonowanych powyżej 911. Porsche zamierza również rozwijać bardziej emocjonujące odmiany samego 911.
Marka rozważa ponadto SUV-a z segmentu D, który byłby pozycjonowany powyżej Cayenne. Na tym etapie Porsche nie potwierdza jednak szczegółów dotyczących tego modelu.
Porsche chce sprzedawać mniej samochodów
Nowa strategia zakłada odejście od zwiększania sprzedaży za wszelką cenę. Porsche określa ją jako „Value over Volume” – ważniejsza ma być wartość jednego egzemplarza i zarobek na nim niż sama duża sprzedaż.Dlatego Porsche zamierza ograniczyć liczbę wariantów modelowych o około 20 proc. Jednocześnie sprzedaż przypadająca na pojedynczy wariant ma wzrosnąć średnio o około 30 proc.
Porsche zamierza również mocniej wejść w wyższe segmenty D i E. Docelowo mają one stanowić około 45 proc. całego portfolio marki.
Do 2030 roku Porsche chce wprowadzać co najmniej jeden nowy, charakterystyczny dla marki produkt każdego roku. Jednocześnie samochody mają być bardziej ekskluzywne i droższe.
Firma chce w ten sposób poprawić marże i osiągać wyższe zyski przy mniejszej liczbie sprzedawanych samochodów.
Porsche tnie koszty i zatrudnienie
Zmiana strategii oznacza również szeroki program oszczędnościowy. Porsche chce w średnim terminie ograniczyć koszty pracowników produkcyjnych nawet o 30 proc., a liczbę stanowisk menedżerskich zmniejszyć o 40 proc.Niemiecki producent planuje także obniżyć koszty rozwoju przyszłych modeli o około 20 proc. Pomóc ma w tym między innymi ściślejsza współpraca z Audi i szersze wykorzystanie platform PPE oraz PPC.
Koszty sprzedaży i dystrybucji mają zostać zmniejszone o 20 proc., a koszty materiałów dla nowych projektów o około 10 proc.





