Mercedes klasy obecnej generacji debiutował w 2020 roku i bez większych modernizacji przetrwał w produkcji aż do dziś. Sześć lat na rynku to jednak epoka, jeszcze niedawno po sześciu latach mielibyśmy do czynienia z zupełnie nową generacją. Czasy się jednak zmieniają, producenci przymuszeni coraz ostrzejszymi normami spalin, muszą inwestować w elektryfikację, więc nowe modele trafiają do salonów coraz rzadziej.
- Mercedes klasy S po liftingu - nadwozie
- Mercedes klasy S po liftingu - wnętrze
- Mercedes klasy S po liftingu - silniki
Mercedes klasy S po liftingu - nadwozie
Na szczęście w przypadku klasy S nie ograniczono się do delikatnego przemodelowania zderzaków czy osłony chłodnicy. Wprost przeciwnie, sam Mercedes twierdzi, że na nowo opracowano aż połowę samochodu - około 2700 elementów.
Największe zmiany, jak to przy liftingach znajdziemy z przodu, który jest zupełnie nowy. Osłonę chłodnicy powiększono o 20 proc, została ona też pokryta trójwymiarowymi chromowanymi gwiazdkami Mercedesa. Światła do jazdy dziennej zyskały nową sygnaturę świetlną, również w kształcie gwiazdek Mercedesa, a całkowitą nowością jest opcjonalnie podświetlane logo. I żeby było ciekawej, gwiazda nie znajduje się na osłonie chłodnicy, ale jak klasę S przystało - wystaje pokrywy silnika. Podświetlany jest również sam grill.

Mercedes klasy S po liftingu
Z tyłu zmiany są już subtelniejsze: nowe są grafiki świateł, ponadto delikatnie zmodyfikowano zderzaki.
Mercedes klasy S po liftingu - wnętrze
Sporo nowości znajdziemy również w kabinie Mercedesa klasy S po liftingu. Pionowy centralny ekran został zastąpiony przez tzw. Superscreen, a więc dwoma ekranami położonymi obok siebie.

Mercedes klasy S po liftingu
Przed kierowcą znajduje się ekran cyfrowych zegarów wielkości 12,3 cala, na środku dotykowy ekran o przekątnej 14,4 cala, a przed pasażerem znajduje się kolejny dotykowy ekran, 12,3-calowy. Ekrany dotykowe umieszczono przy tym pod jedną szklaną taflą, przez co wyglądają jak jeden ultrapanoramiczny wyświetlacz. Pokładowy system został zmodernizowany, oparto go na nowych, mocniejszych procesorach.

Mercedes klasy S po liftingu
Oczywiście w Mercedesie klasy S najważniejsze osoby zwykle siedzą z tyłu, dlatego tam również znajdziemy dwa ekrany, każdy z nich ma 13,1 cala. Za ich pomocą można obsługiwać system audio, oświetlenie ambientowe, sterować klimatyzacją czy fotelami. Przy ekranach znajdują się kamery, więc podczas jazdy można odbywać wideokonferencje. A jeśli nie ma to ochoty - można po prostu pooglądać filmy, korzystając z serwisów streamingowych.

Mercedes klasy S po liftingu
Tylne fotele można rozkładać do pozycji półleżącej, wyposażono je oczywiście w masaże. Nowością są podgrzewane pasy, które aktywują się automatycznie po włączeniu podgrzewania foteli.
Mercedes klasy S po liftingu - silniki
Mercedes klasy będzie dostępny z szeroką gamą jednostek napędowych, generalnie tych samych co wcześniej, ale poddanych modernizacji, pojawiły się nowe turbosprężarki czy układu wtrysku. Wybierać można między 8- i 6-cylindrowymi silnikami benzynowymi przez 6-cylindrowe jednostki wysokoprężne po hybrydy plug-in. Dodatkowo w wersji opancerzonej Guard dostępna będzie jednostka V12. Wszystkie wersje mają napęd wszystkich kół.

Mercedes klasy S po liftingu
Trzylitrowe rzędowe silniki wysokoprężne (S350 d i S450 d) generują odpowiednio 313 KM i 650 Nm oraz 367 KM i 750 Nm. Rzędowe trzylitrowe silniki benzynowe otrzymały technologie mild hybrid i generują 381 KM i 560 Nm (S 450) oraz 449 KM i 600 Nm (S 500). Silnik 4.0V8 (S 580) generuje 537 KM i 750 Nm.
Gamę uzupełniają hybrydy plug-in. Wersja S 450e dysponuje mocą systemową 450 KM i maksymalnym momentem 680 Nm, natomiast S580 e - mocą 585 KM i momentem 750 Nm. W obu przypadkach Mercedes obiecuje zasięg w trybie elektrycznym na poziomie 100 km.
Ponadto w wersji opancerzonej Guard znajdzie się silnik V12, a w odmianie Mercedes-AMG S 63 E Performance - hybrydowy układ plug-in oparty o silnik V8 o mocy systemowej 802 KM.