Instytut badawczy Millward Brown opublikował właśnie najnowszy raport dotyczący wartości rynkowej poszczególnych marek.
W ogólnym zestawieniu 100 światowych marek znalazło się jedynie sześciu producentów samochodów.
Na pierwszym miejscu wśród wytwórców aut (27. pozycja w ogólnym zestawieniu) sklasyfikowano Toyotę. Wg analityków marka warta jest obecnie 24 198 mln dolarów.
Druga pozycja w klasyfikacji producentów samochodów (30. w klasyfikacji generalnej) należy do BMW. Wartość niemieckiej marki wyceniana jest obecnie na 22 425 mln dolarów.
Trzecie miejsce w branży motoryzacyjnej (50. w „generalce”) zajmuje kolejny producent zza Odry – Mercedes Benz. Wartość marki szacuje się obecnie na 15 344 mln dolarów, o 12 procent więcej niż dwa lata temu.
Czwarta pozycja w klasyfikacji wytwórców pojazdów (56. miejsce w zestawieniu ogólnym) należy do Hondy. Wartość japońskiej marki to dziś 14 182 mln dolarów.
Piąta pozycja wśród producentów samochodów (66. miejsce w ogólnej klasyfikacji marek) przypadła Porsche. Wartość niemieckiej marki szacowana jest na 12 413 mln dolarów.
Ostatnią firmą motoryzacyjną w zestawieniu 100 najcenniejszych światowych marek jest – szósty w zestawieniu producentów pojazdów – Nissan. Japońska marka warta jest obecnie 10 72 mln dolarów, czyli aż o 17 procent więcej niż dwa lata temu.
Poza setką najcenniejszych światowych marek znalazły się jeszcze: siódmy w klasyfikacji producentów aut Volkswagen (wartość marki 7 408 mln dolarów), ósmy Ford (wartość marki 7 394 mln dolarów), dziewiąte Audi (wartość marki 3 808 mln dolarów) i zamykający dziesiątkę Lexus (wartość marki 6 484 mln dolarów).
Nie sposób przeoczyć, że w zestawieniu 10 najbardziej wartościowych producentów pojazdów brylują wytwórcy z Niemiec i Japonii. W rankingu "top 100" najwartościowszych światowych marek nie znalazł się ani jeden producent samochodów z Francji, Włoch czy Wielkiej Brytanii. Zabrakło m.in. takich ikon jak: Ferrari, Lamborghini czy np. Land Rover. Czyżby francuska, włoska i brytyjska motoryzacja były niewiele warte?
Porady i rynek






ps. Jeżdzę Francuzem i nie narzekam. Następny tez będzie z Francji.