Wejście chińskich producentów do Polski sprawiło, że ceny nowych samochodów najpierw przestały rosnąć, a następnie zaczęły spadać. W ten sposób europejskie marki zareagowały na pojawienie się konkurencji z tanimi modelami. Dobrym przykładem tego zjawiska jest Fiat Pandina, czyli dawna Panda.
- Fiat Pandina najtańszym nowym autem w Polsce
- Wyboista historia Fiata Pandy. Albo Pandiny
- Fiat Pandina za 55 tys. zł
Fiat Pandina najtańszym nowym autem w Polsce
Przykładowo, Peugeot wprowadził specjalne odmiany modeli 208 i 2008 o nazwie Edition. Posiadają one wyposażenie tak dobrane, by auto posiadało wszystko to, co naprawdę potrzebne w codziennej jeździe i bazowe wersje napędowe. Dzięki temu szczególnie atrakcyjna stała się cena Peugeota 208, która zaczyna się od 70 tys. zł.
Podobny sposób obniżania cen wybrał Volkswagen, który zaprezentował Polo i Taigo w nowych wersjach o nazwie Pure. W efekcie cena Polo spadła do 66 tys. zł, a więc w rejony najtańszych modeli na rynku.
Zagrożenie poczuł również Fiat, który najpierw wprowadził do modelu 600 manualną skrzynię biegów, obniżając przy tym cenę o 8 tys. zł, a następnie obniżył cenę Pandiny, czyli dawnej Pandy. Ponieważ jest to już kolejna taka obniżka, Pandina stała się najtańszym nowym samochodem, który dziś można kupić w Polsce.

Fiat Pandina Pop
Wyboista historia Fiata Pandy. Albo Pandiny
W połowie 2024 roku wydawało się, że Panda zniknie z rynku. Wtedy właśnie weszły w życie nowe unijne wymogi, dotyczące obowiązkowego wyposażenia w systemy asystujące kierowcy (ADAS). Fiat Panda, jako model, który wszedł na rynek w 2011 roku, nie miał ich dostępnych nawet w opcji, co wykluczało ją ze sprzedaży.
Ostatecznie jednak Fiat zdecydował o doposażeniu Pandy w całe obowiązkowe wyposażenie, przy okazji usunięto wersję z LPG i wprowadzono podział na dwie wersje - bazową Pandę i uterenowioną Pandinę, która wyglądała jak Panda Cross. Niestety, nowe wyposażenie negatywnie wpłynęło na cenę - bazowa Panda w lipcu 2024 roku kosztowała od 73 tys. zł, zaś ceny Pandiny zaczynały się od 85,5 tys. zł. To oznaczało podwyżkę o 7 tys. zł.

Fiat Pandina Pop
Oczywiście sprzedaż zamarła, więc jesienią 2025 roku Fiat znów zmodyfikował gamę Pandy. Po pierwsze, Panda nie jest już nazwą modelu, ale... wersji, bowiem auto, niezależnie od wyglądu nazywa się Fiat Pandina. Wersja o klasycznym nadwoziu to Pandina Panda, a uterenowiona - Pandina Cross. Dodatkowo Pandina Panda jest dostępna w dwóch wersjach wyposażeniowych - Pop i Icon.
Fiat Pandina za 55 tys. zł
Co jednak najważniejsze, Fiat wówczas dość mocno obniżył cenę Pandiny. W bazowej wersji Pop samochód kosztował, w promocji, od 59 800 zł (cena katalogowa wynosiła 63 600 zł), do czego trzeba dodać 500 zł tzw. opłaty transportowej.
Teraz Włosi wykonali kolejny krok i ceny Pandiny po raz kolejny spadły. Znów promocyjnie, a Fiat zaznacza, że oferta jest czasowa, Pandinę Pop można kupić za 54 900 zł (plus 500 zł opłaty transportowej). Jednocześnie uproszczono gamę modelową, Panda całkowicie zniknęła z cennika. Obecnie model ten nazywa się po prostu Pandina i jest oferowany w wersjach Pop, Icon i Cross.

Fiat Pandina Pop
Za 55 400 zł dostaniemy więc Pandinę Pop, czyli samochód wyposażony w 14-calowe stalowe felgi (ale z kołpakami), zderzaki polakierowane w kolorze nadwozia, czarne klamki i osłony lusterek, elektryczne przednie szyby i manualną klimatyzację. W aucie nie znajdziemy radia, ale za to są takie funkcje jak rozpoznawanie znaków, utrzymywanie pasa ruchu, hamowanie awaryjne, wykrywanie zmęczenia kierowcy czy czujniki parkowania z tyłu.
W cenie, bez dopłaty, samochód może mieć tylko żółty kolor.
Fiat Pandina, niezależnie od wersji dostępny jest tylko z jednym napędem - silnikiem 1.0 z technologią mikrohybrydową i manualną skrzynią biegów. Jeszcze w 2025 roku Fiat podawał, że moc wynosi 70 KM, ale dziś podaje, że jest to 65 KM.
W każdym razie - Fiat Pandina Pop to obecnie najtańszy samochód w Polsce. Modele konkurencyjne, jak MG3, Dacia Sandero, czy Hyundai i10 kosztują powyżej 60 tys. zł.