
Taki wynik jest możliwy do uzyskania nie tylko dzięki zastosowaniu dużej turbosprężarki (jej średnica wirnika to 5 cm; zapewnia ona doładowanie do 2,4 bara), ale również - po raz pierwszy w Audi S6 i S7 - elektrycznego kompresora.

Moment obrotowy trafia na koła za pośrednictwem ośmiostopniowej automatycznej skrzyni tiptronic. Audi S6 i S7 posiadają napęd wszystkich kół quattro. W normalnych warunkach rozkład momentu między osiami wynosi 40:60 na korzyść kół tylnych. W razie potrzeby rozkład zmienia się automatycznie w zakresie do 70 proc. na przód i do 85 proc. - na tył.

Ta energia elektryczna jest później wykorzystywana do zasilania pokładowych systemów, dzięki czemu samochód posiada funkcję tzw "żeglowania" - podczas jazdy ze stałą prędkością lub delikatnego zwalniania silnik spalinowy jest wyłączany i może nie pracować nawet przez 40 s.

Osiągi Audi S7 i S6 imponują. S6 sedan rozpędza się do 100 km/h w równe 5 s, natomiast Avant oraz S7 Sportback są o 0,1 s wolniejsze. Prędkość maksymalna wszystkich modeli została ograniczona do 250 km/h.
Co ciekawe, poza Europą Audi S7 i S6 będą oferowane z silnikiem benzynowym - jednostką 2.9 TFSI o mocy 450 KM i momencie 600 Nm. Niestety, taka wersja nie trafi na rynki Starego Kontynentu.





