Jedną z nich jest amerykański instytut J.D. Power and Associates. Firma zajmuje się badaniami na całym świecie, a jej europejska centrala znajduje sie w Monachium. Nic więc dziwnego, że badając poziom zadowolonia z samochodów J.D Power skupiło się na rynku niemieckim.
O wynikach badania w zakresie marek pisaliśmy już w tekście Najlepsze marki wg Niemców. Warto jednak przyjrzeć się, które modele samochodów zyskały wśrod niemieckich kierowców najwyższe oceny. Dziś skupimy się na samochodach miejskich.
Niewątpliwie przyjemną dla Polaków wiadomością jest zwycięstwo produkowanego w Tychach Fiata 500, który otrzymał 818 punktów (na 1000 możliwych). Zwycięstwo "pięćsetki" to już kolejny dowód, że opinie o awaryjności Fiatów można odłożyć do lamusa. Fiat 500 praktycznie od początku produkcji znajduje się w czołówkach wszelakich rankingów bezawaryjności. W wypadku Fiata problemy z jakością mogą występować jedynie w przypadku starszych, około 10-letnich samochodów.

Ostatnie miejsce na podium zajął Suzuki Splash (812 punktów). Tu znów mamy do czynienia z ciekawostką, bowiem Splash to nic innego, jak japońska wersja najnowszej generacji Opla Agili. Oba samochody wytwarzane są w tej samej fabryce (na Węgrzech), zbudowano je w oparciu o wspólną płytę podłogową.
Wynik badania J.D Power uwzględnia bardzo wiele czynników, które podzielić można na cztery główne grupy. Najważniejsza z nich, która stanowi 32 procent oceny końcowej to ogólnie pojęte zadowolenie z auta. Obejmuje ono m.in. osiągi, wygląd (nadwozia, jak i wnętrza), funkcjonalność, styl, pojemność bagażnika, właściwości jezdne, bezpieczeństwo, a nawet widoczność.

22 procent to waga kryterium kosztowego. Uwzględnia ono zużycie paliwa, koszt ubezpieczenia, a także ceny przeglądów gwarancyjnych i napraw.
Ostatnie 20 procent oceny całościowej to zadowolenie właściciela samochodu z poziomu obsługi serwisowej. Obejmuje nie tylko jakość napraw, ale również zachowanie doradcy serwisowego czy też wygląd i wyposażenie stacji obsługi.






Powinny być tańsze przynajmniej o 30%.