Po 5 latach od premiery spalinowy Mercedes klasy C przeszedł poważną modernizację. Samochód otrzymał odświeżoną stylistykę, zmieniona jest gama jednostek napędowych. Co jednak najciekawsze, spalinowa klasa C będzie oferowana równolegle z całkowicie nowym modelem elektrycznym pokazanym w kwietniu 2026 roku i będą to samochody różne nawet stylistycznie.
- Mercedes klasy C po liftingu. Nadwozie
- Mercedes klasy C po liftingu. Wnętrze
- Mercedes klasy C po liftingu. Silniki
- Mercedes klasy C po liftingu. Polskie ceny
Mercedes klasy C po liftingu. Nadwozie
Mercedes nie próbował upodobnić spalinowej Klasy C do nowego modelu elektrycznego. Zmodernizowana Klasa C zachowała klasyczne proporcje obecnej generacji W206 – z długą maską, wyraźnie zaznaczonym przodem i tradycyjną sylwetką sedana lub kombi. Samochód ma 4766 mm długości, 1820 mm szerokości, a rozstaw osi wynosi 2865 mm.
Najłatwiej rozpoznać nową wersję od przodu. Osłona chłodnicy otrzymała chromowane obramowanie oraz po raz pierwszy - konturowe podświetlenie. Pojawiły się też reflektory z charakterystycznym motywem gwiazdy i mocniej wyrzeźbiony zderzak. Czarny panel wizualnie łączy grill z reflektorami, natomiast w sedanie motyw gwiazdy trafił również do tylnych lamp.
Nowe są wzory 18- i 19-calowych felg, poszerzono gamę kolorów. Po raz pierwszy dostępna jest również linia AMG Plus. Oprócz bardziej agresywnej stylistyki samochód dostaje m.in. czarne elementy nadwozia, pakiet Night, sportowe fotele, czerwone przeszycia i czerwone pasy bezpieczeństwa.
Elektryczna klasa C powstała dedykowanej architekturze i ma inne proporcje: krótkie zwisy, bardziej opływową bryłę, mocno zaznaczone nadkola oraz linię dachu przypominającą coupé. Rozstaw osi wynosi aż 2962 mm, czyli niemal 10 cm więcej niż w samochodzie spalinowym.
Mercedes klasy C po liftingu. Wnętrze
Spalinowa i elektryczna Klasa C nie mają tego samego wnętrza. W odświeżonym modelu spalinowym Mercedes zachował dotychczasowy układ kokpitu z pionowym ekranem centralnym. Kierowca otrzymuje 12,3-calowy cyfrowy zestaw wskaźników, natomiast centralny ekran systemu multimedialnego ma 11,9 cala.
Deska rozdzielcza jest więc rozwinięciem koncepcji stosowanej dotychczas w W206, a nie kopią futurystycznego kokpitu elektrycznej klasy C, w którym trzy ekrany ciągną się przez całą szerokość samochodu (a opcjonalnie jest o jeden ekran HyperScreen o przektątnej 39,1 cala).
Zmieniła się za to kierownica. Mercedes wraca przy części funkcji do bardziej konwencjonalnej obsługi: przełącznik kołyskowy odpowiada m.in. za DISTRONIC, a fizyczne pokrętło służy do regulacji głośności.
Duży skok nastąpił natomiast po stronie oprogramowania. Klasa C przechodzi na system operacyjny MB.OS i czwartą generację MBUX. Wirtualny Asystent MBUX wykorzystuje rozwiązania AI, w tym ChatGPT, Microsoft Bing i Google Gemini. System potrafi prowadzić wieloetapowe rozmowy i zachowywać ich krótkotrwały kontekst. Nawigacja bazuje na Mapach Google, a samochód może otrzymywać aktualizacje oprogramowania bezprzewodowo.
Ponadto pojawiły się nowe wersje kolorystyczne tapicerki i nowe dekory, a opcjonalne wielokonturowe fotele mają aktywne boczki, czterostopniową regulację podparcia lędźwiowego i funkcje masażu. Pakiet AIR-BALANCE odpowiada za filtrację, jonizację i zapach w kabinie. Opcjonalny Burmester 3D wykorzystuje 15 głośników i wzmacniacz o mocy 710 W.
Spalinowa klasa C w wersji sedan ma 455-litrowy bagażnik. W plug-inach jego pojemność spada do 315 l. Kombi mieści od 490 do 1510 l, natomiast plug-in - od 360 do 1375 l.
Mercedes klasy C po liftingu. Silniki
Mercedes klasy C po liftingu będzie oferowany z silnikami benzynowymi, Diesla lub jako hybryda plug-in z silnikiem benzynowym. Wszystkie jednostki spalinowe są czterocylindrowe i zostały przygotowane z myślą o przyszłych wymaganiach Euro 7. Co jednak ciekawe, wycofano bazowy silnik 1.5.
Podstawą benzynowej oferty jest teraz dwulitrowy M 254 EVO. Otrzymał elektryczną sprężarkę pomocniczą zasilaną instalacją 48 V. Ma ona ograniczać opóźnienie reakcji turbosprężarki przy niskich obrotach.
Gama obejmuje trzy wersje: C 200 – 177 KM i 250 Nm, C 250 – 218 KM i 320 Nm i C 300 – 258 KM i 400 Nm. Do tego dochodzi układ miękkiej hybrydy z rozrusznikiem-alternatorem ISG 2.0, który może chwilowo dostarczyć do 17 kW, czyli 23 KM, oraz 205 Nm. Instalacja 48 V umożliwia również rekuperację i żeglowanie z wyłączonym silnikiem spalinowym.
C 200 rozpędza się do 100 km/h w 8,5 s, C 250 potrzebuje na to 7,3 s, a C 300 – 6,1 s.
Diesle również są dwulitrowe i korzystają z 48-woltowego wspomagania. C 200 d ma 163 KM i 380 Nm, a C 250 d – 200 KM i 440 Nm. Ten drugi występuje także z napędem 4MATIC.
Dostępne są również napędy plug-in. Bazowa odmiana C 300 e łączy benzynowy silnik 2.0 o mocy 218 KM z silnikiem elektrycznym o mocy szczytowej 100 kW (136 KM). Dostępna jest także wersja C 300 e 4MATIC, natomiast najmocniejsze C 400 e 4MATIC osiąga systemowo do 395 KM i 650 Nm. Od 0 do 100 km/h rozpędza się w 5,3 s.
Akumulator ma 19,53 kWh pojemności użytkowej, a deklarowany zasięg elektryczny sięga 100 km według WLTP, wiec realnie około 80 km.
Mercedes klasy C po liftingu. Polskie ceny
Mercedes otwiera polski cennik Mercedesa klasy S sedanem C 200 za 199 900 zł za C 200. C 250 kosztuje 222 900 zł, natomiast C 300 – 233 900 zł. Na tyle samo wyceniono C 250 4MATIC.
Diesel C 200 d kosztuje od 219 900 zł, C 250 d - od 234 900 zł, a C 250 d 4MATIC - od 245 500 zł.
Wyraźnie droższe są plug-iny. C 300 e kosztuje 281 700 zł, C 300 e 4MATIC – 292 700 zł, a C 400 e 4MATIC – 309 200 zł.
Zamówienia na wszystkie wersje można już składać w salonach.