25 lat temu, z fabryki Saaba w Trollhättan wyjechał pierwszy w historii marki samochód z otwartym dachem – Saab 900 Cabrio.
Historia szwedzkich aut z otwartym nadwoziem zaczęła się nieco wcześniej. Saaba bez dachu po raz pierwszy zobaczyć można było na salonie samochodowym we Frankfurcie w 1983 roku. Na seryjną produkcję trzeba jednak było poczekać kolejne trzy lata.
Pierwsza seria – 400 wyprodukowanych egzemplarzy – trafiła na rynek USA, gdzie sprzedana została w kilka dni. Łącznie, do zakończenia produkcji pierwszej serii modelu 900, fabrykę opuściło 48 894 kabrioletów.

Od 2003 roku szwedzki producent oferuje model 9-3, który również dostępny jest w wersji ze składanym, materiałowym dachem.
Chociaż na pachnące nowością 9-3 cabrio pozwolić mogą sobie jedynie nieliczni, oferta poprzednika - modelu 900 II serii - na rynku wtórnym jest w Polsce stosunkowo bogata. Na auto z otwartym dachem w dobrym stanie technicznym wystarczy już 12-15 tys. zł.
Zobacz, na co zwracać uwagę kupując Saaba 900 i Saaba 9-3 nie tylko w wersji cabrio:
Saab 900 cabrio
Saab 9-3 cabrio




mogli by juz barchette pokazac ... Chociaz kto ma Fiata ten ma grata :)
A niby co jest szczególnego w tych Saabach? Z zewnątrz brzydkie, wewnątrz nie funkcjonalne, paliwożerne, awaryjne. Krótko o Saabie i jego "legendzie" dla gogusiów. Większosć uzytkowników tych samochodów zapewne oglądneło klika starych filmów z USA, lata 80', gdzie jakiś aktor grał goscia i jeżdził Saabem. No i teraz się im wydaję że są Quul, ze są wyjatkowi itp. bo jżdzą czymś niepowtarzalnym (o tak, niepowtarzalnym, patrz pierwsze zdanie:) ) A w rzeczywistosci są gogusiami zrobionymi w butelkę. Wówczas była bardzo intensywna kampania reklamowa w USA szwedzkich firm, Volvo, Saab i koncerny samochodowe płaciły producentom filmowym, aby w ich filmach "zagrały" samochody w/w marek... Ot i co, cała "kultowość" tej marki.
Więc łaskawie proszę takich głupków jak "krzysztof" o zaprzestanie siania nienawiści w narodzie.