chceauto.pl
x
C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł?

C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł?

Porady i rynek
Redakcja ChceAuto.pl 2011-10-18 Opinie
Jeszcze piętnaście lat temu posiadanie Mercedesa było powodem do dumy.

Marka kojarzona była nie tylko z prestiżem, ale też – przede wszystkim – świetną jakością i dużą bezawaryjnością. Wtedy właśnie, gdy na drogach najliczniej reprezentowane były „beczki” W123 czy „koperty” W124 narodziło się w Polsce powiedzenie „bez gwiazdy nie ma jazdy”, a mechanicy i kierowcy dzielili pojazdy na samochody i Mercedesy.

W 1995 zadebiutowała jednak E klasa typoszeregu W210 – tzw. okularnik – która mocno nadszarpnęła wizerunek niemieckiego producenta. Poważne problemy z poziomem zabezpieczenia antykorozyjnego i „marudna” elektronika sprawiły, że wielu stałych klientów na dobre zakończyło swoją przygodę z autami ze Stuttgartu.

Mimo upływu lat, kanciaste, klasyczne kształty bardzo wolno się starzeją
Mimo upływu lat, kanciaste, klasyczne kształty bardzo wolno się starzeją
Zanim jednak pojawił się pechowy W210, w 1993 roku na rynek trafił następca modelu 190, czyli popularna klasa C. Kanciasta, typowa dla marki stylistyka i dobre materiały wykończeniowe pozwalają sądzić, że właśnie auto typoszeregu W202 to „ostatni prawdziwy Mercedes”. Czy pierwsza generacja klasy C w pełni zasłużyła na to miano?

Samochód bez większych zmian przetrwał w produkcji do roku 2000, kiedy to zastąpił go zupełnie nowy typoszereg W203. Aż do 1997 roku, gdy w ofercie Mercedesa pojawiła się klasa A, wóz był najmniejszym pojazdem niemieckiej marki. Nie oznacza to jednak, że jest on mały - długość ok. 4,5 m jest typowa dla przedstawicieli klasy średniej z połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Auto przekonuje do siebie dobrze spasowanym wnętrzem (do wykończenia którego użyto dobrej jakości materiałów) oraz pewnymi właściwościami jezdnymi. Kokpit czy tapicerka, podobnie jak w legendarnym już W124, wyglądają dobrze nawet po 400 tys. km, również pakowny bagażnik (w sedanie 430 l, w kombi 465 l.) to niewątpliwe zalety tego modelu.

Wnętrza Mercedesów nie każdemu się spodobają - priorytetami są tu prostota i funkcjonalność
Wnętrza Mercedesów nie każdemu się spodobają - priorytetami są tu prostota i funkcjonalność
O ile jakość materiałów nie pozostawia wiele do życzenia, o tyle nie wszystkim przypadnie do gustu kubatura wnętrza. Z przodu jest wprawdzie bardzo wygodnie (fotele przyjemnie amortyzują i mają bardzo szeroki zakres regulacji), ale pasażerowie tylnej kanapy mogą skarżyć się na ciasnotę (zwłaszcza jeśli chodzi o ilość miejsca na nogi). Kto liczy na bogate wyposażenie powinien zainteresować się autami wyprodukowanymi po 1997 roku (przeprowadzono wówczas lifting karoserii). W standardzie znalazły się wtedy 4 poduszki powietrzne, ABS i AST, centralny zamek, immobiliser czy elektrycznie sterowane szyby i lusterka.

Niestety, z pełną odpowiedzialnością można powiedzieć, że lista typowych usterek W202 to zapowiedź problemów, z jakimi do dziś mierzyć się muszą właściciele klasy E typoszeregu W210. Nawet w samochodach z ostatnich roczników dużym problemem może być rdza. Ta atakuje nie tylko ranty nadkoli i drzwi (szukajmy jej również pod uszczelkami) czy tylną klapę, ale też – podobnie jak w „okularze” – elementy nośne. Stosunkowo częstą usterką, która kończy się koniecznością zamawiania lawety, jest np. przerdzewienie kielichów przedniego zawieszenia, co kończy się tym, że amortyzator wyskakuje ze swojego mocowania przez maskę...

Kombi trafiło na rynek dopiero w trzy lata po sedanie
Kombi trafiło na rynek dopiero w trzy lata po sedanie
W czasie codziennej eksploatacji najwięcej figli płata układ elektryczny - często psują się różnego rodzaju czujniki (np. wentylatora chłodnicy), kiepska opinia przylgnęła też do alternatorów, pomp paliwa (głównie wina niewłaściwej eksploatacji na LPG), a także elementów układu zapłonowego (przewody, cewki). Często współpracy odmawia np. centralny zamek (pompki ciśnienia) lub któryś z podnośników szyb, czasami próba uruchomienia samochodu może zakończyć się fiaskiem po awarii immobilisera.

Ponieważ większość egzemplarzy na rynku wtórnym ma imponujące przebiegi (i powypadkową przeszłość), warto przyjrzeć się bliżej podwoziu. Tylny most oraz skrzynie biegów przy większych przebiegach mają problemy z trzymaniem oleju, jak w przypadku większości pojazdów eksploatowanych w Polsce, troskliwej opieki wymaga zawieszenie (tuleje wahaczy, drążki kierownicze itd.). Nie mamy też dobrych wiadomości dla tych, którzy na pierwszym miejscu stawiają bezpieczeństwo. W testach euroNCAP samochód uzyskał kiepski wynik dwóch na pięć gwiazdek za ochronę pasażerów. Dla porównania Vovlo S40 w tych samych latach bez trudu uzyskało wynik czterech gwiazdek.

Styliści Mercedesa starali się nawiązać do produkowanej w momencie debiutu auta klasy E typoszeregu W124
Styliści Mercedesa starali się nawiązać do produkowanej w momencie debiutu auta klasy E typoszeregu W124
Dużo dobrego można natomiast powiedzieć o palecie jednostek napędowych – mnogość wersji sprawia, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Wbrew pozorom – zakup auta z silnikiem wysokoprężnym nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Starsze jednostki – zwłaszcza 75-konna wersja 200 D – oraz – 113-konna – 250 DT charakteryzują się wprawdzie legendarna trwałością, ale ich temperament i kultura pracy wysoce odbiega od współczesnych standardów (pierwszy rozpędza auto do 100 km/h w 18,4 s.). Zdecydowanie lepiej wypadają pod tym względem jednostki CDI z wtryskiem wysokociśnieniowym Common Rail, ale w ich przypadku dobre osiągi i niewielkie zużycie paliwa okupione jest awariami wtryskiwaczy i kół dwumasowych.

Na tym tle całkiem przyzwoicie wypadają podstawowe silniki benzynowe. Modele 180 i 200 o mocach odpowiednio 122 i 136 KM zapewniają autu odpowiednią dynamikę zużywając średnio ok. 9 l. paliwa na 100 KM. Uważać trzeba jedynie na automatyczne skrzynie biegów – te z początku produkcji – ze sterowaniem podciśnieniowym – są bardzo trwałe, nowsze, gdzie za zmianę przełożeń odpowiada elektronika, potrafią uprzykrzyć właścicielowi życie.

Mercedes klasy C - sprawdź ceny, dane techniczne, osiągi, poziom bezpieczeństwa i koszty utrzymania.

Opinie i komentarze na temat artykułu

marek
20 października 2011
WYGODNY ALE GNIJĄ BLACHY W DZIESIĘCIO LETNIM TO PORAŻKA I PRZEPŁACANIE,WYBRAŁEM OSOBIŚCIE AUDI.
Antek
20 października 2011
Jak ktoś widział crash testy tego modelu, to mu się odechce. W takim właśnie mercedesie zginął profesor Geremek. Krórko mówiąc za 10000zł można kupić lepszy samochód np opel vectra b.
grzegorz
20 października 2011
Cała prawda o tym modelu nie ma się, co czarować, korozja to największy problem tego samochodu. Pomijają dużą awaryjność i wyżej wspomnianą korozję model ten nie ma praktycznie żadnych zalet, bo i prowadzenie kiepskie, hamulce słabe, środek przestarzały, lepszym wyborem jest bmwe36, czy vw passat, lub tez toyota, każdy z wymienionych ma wady, ale każdy ma jakieś zalety.
Tomek
20 października 2011
ja mam i nie narzekam, mam też audi a4 1,9tdi i mam dość ciągłych wymian wahaczy, miałem też opla i bmw i więcej mieć nie będę, prawda jest taka że trudno znaleźć merca ze stosunkowo małym przebiegiem i bez przygód dlatego takie opinie, ale to dotyczy każdego auta powypadkowego.
Piotr
20 października 2011
jest tak jak w arykule,kiepska blacha,srednie wykonczenie,czeste awarie elektryki jak w starym fiacie,silniki jeszcze jak tako,ogolnie 3-,z tamtego okresu vw albo audi o niebo lepsze
marcin
20 października 2011
mialem tego merca 3 lata i uwazam ze to na prawde dobry samochod. Wczesniej jezdzilem w124 o wiekszym komforcie, ale w202 jest bardziej przyjemny w manewrowaniu i ma niesamowity wygląd. Co do usterek mialem tylko problem z przepalajacymi sie bezpiecznikami ze wzgledu na ogrzewanie. NIC poza tym
Wiktor
20 października 2011
Super samochód. Już drugim jeżdzę, teraz dużą benzyną. Sorki ale Audi to przy nim śmietnik, nigdy nie dorówna prowadzeniu tego auta. A4 to pomyłka dla kogoś kto lubi aktywnie powozić. Podsterowność, mało sztywne nadwozie i co chwila małe denerwujące usterki. Oczywiście o jedynym prawdziwym tylnym napędzie nie wspomnę, bo to norma dla faceta. W Mercu zawieszenie to najwyższa technika i tylko trzeba trochę przy nim popracować (usztywnić) i nic mu nie podskoczy.
Tomek
20 października 2011
Mój C 220CDI właśnie stoi teraz u mechanika z diagnozą- uszczelka pod głowicą! Najgorsze auto jakie miałem , a było ich z dwadzieścia. W ciągu 10 miesięcy użytkowania wpakowałem ok. 4tyś zł: całe zawieszenie, tarcza sprzęgła, czujnik abs, stacyjka, 2 wtryski, tłumik, chłodnica klimy. Blacha tragedia - cały gnije! Przebieg oryginalny 250tkm. Tragedia!
michael
20 października 2011
a moja laguna I 2.0 8v 115Km z 1998 roku nie ma korozji, nie ma problemów z elektorniką i kosztowała dwa lata temu 6 tys zł. Dlaczego była taka tania-bo poprzedni właściciel zatarł kompresor klimy. Nie potrzebna mi klima więc jeżdżę, leję paliwko i dalej wio...za to warsztaty są pełne audi, vw czy bmw (coraz częsciej ludzie je odtsawiają na złom, bo naprawy kosztują więcej niż całe auto). polecam tanie francuskie, włoskie i japońskie auta z końca lat 90-tych poprzedniego stulecia. wtedy jeszcze produkowano auta a nie jednorazówki.
edek
20 października 2011
Mam mercedesa 190d 2.0 1987. Kupiłem go, gdy tak naprawdę musiał mieć 1 312 tys km. Przy stanie 375 tys padł silnik. Jest po remoncie silnika. W międzyczasie wymieniłem wiele rzeczy w zawieszeniu, hamulcach, osprzęcie silnika, kompletne sprzęgło z łożyskami. Wymienione blachy trzymają się. Są małe ślady rdzy, ale żeby kielichy były przerdzewiałe tego w nim nie ma. Zero elektroniki. Oczywiście nie ma on przyspieszenia, ale pali na dotknięcie kluczyka. Leje teraz biodiesel do niego. Pokażcie mi teraz samochód który przejedzie milion km bez remontu silnika, a te merce okulary od 97 r to szok. 10 letni merc i już pordzewiały, upadek niestety Mercedesa. Widać efekt globalizacji i schińszczenia.
Soul
20 października 2011
Mam merca C200 sedan 1994 r. nie psuje sie, nie ma korozji, ma na pewno lepsze hamulce niż nowy VW gdyż taki mi w bagażnik wjechał :)
Co do nowszych modeli to fakt będzie korozja ale tak sie teraz robi auta... żeby rdzewiały i sie psuły. Stare auto to stare auto, Merc/Audi/VW/Volvo poniżej 1994r nie do zdarcia.
toro
20 października 2011
jeżdzę audi 80 kombi 1,6 benzyna 1994 rok jeśli choczi blachę to na 17 letni samochód jest rewelacja równierz od spodu. Takie sprawy jak głowica czy inne3 przerabiałem . ale jak się zagląa do środka do drzwi lub w inne miejsce to zero rdzy.
łukasz
20 października 2011
alfa 164 95 r,wartość ok 2000 zł,zero rdzy,2.0 twin spark cały aluminiowy ,zmienne fazy rozrządu,210 tys km,rozrząd łańcuch ,155 KM, 10s do 10 km,mam od 4 lat, wyminiane były gumy na przednich i tylnich wachaczach-komplet na przód i tył maks 250 zł,sprzęgło komplet 400 zł,uszczelka na kole pasowym 120zł z robocizną, bez gazu,hak i ciągane przyczepy po 2 t ładunku,katowany niemiłosiernie i jeździ jak lala ale ale fani aut marek które dorobiły się na morderczej pracy robotników przymusowych jak bmw czy vw czy audi nie zrozumieją tego może i dobrze
Piotr
20 października 2011
Porównujecie emerytów jeden ma parkinsona drugi alzchaimera i który jest lepszy , samochody - emeryci
Paweł
20 października 2011
hehe ciekawy artukuł ja mam w202 2.2 D ze słynną pompą Lucasa i jakoś nie mogę narzekać w kołach ma już około 700 000 km i nie jeden samochód z tych lat z takim przebiegiem dawno juz został zezłomowany... potwierdzam jedynie problem rdzy karoseria wymaga ciągłego robienia zaprawek... mimo wszystko bym jej nie zamienił na inny ale każdy ma różne gusta
Taxidriver
20 października 2011
W124 to nie "koperta" tylko "baleron".
On
20 października 2011
Odnoszę wrażenie, że niektóre komentarze pisane są przez totalnych ignorantów motoryzacyjnych.
Chcecie W202za 10tyś? Trochę się naszukacie bo w tej(lub do tej kwoty) niewiele jest egzemplarzy wartych zainteresowania.
Jeden czy drugi kupi a potem wypisuje, że auto do du.., że ciągle się psuje.
Mercedes rządzi się swoimi prawami i tu w przypadku zakupu liczy się jego stan a jak wiadomo za stan się płaci. Niestety mentalność polaków jest strasznie skrzywiona. Jak przebieg 300tyś to już za dużo. Najlepiej jak by był do sprzedania 10-12 letni pojazd z przebiegiem 80tyś i jeszcze najlepiej za cenę 7tyś zł.
Niestety kupujemy marzenia a nie samochody. Stąd opinie o awaryjności.
Fakt blacharka lubi rdzewieć, ale to zazwyczaj po nieudolnych naprawach po wypadku. Jeżeli auto nie było bite to rdza występuje tylko w określonych miejscach.
Co do zawieszenia, jest to konstrukcja prawie identyczna jak w W124 (szczególnie z tyłu). Tylne zawieszenie jest trwałe biorąc pod uwagę nasze drogi. Należy jedynie kontrolować tuleje pływające które są w sumie najdelikatniejszym elementem.
Pozdrawiam posiadaczy W202.
wstydliwy
20 października 2011
Wsyd mi jezdzic zachodnimi autami a co do mercedesa to tak samo zawodny jak polonez( z silnikiemD -pasek rozwala głowice) tylko 2 lata póżniej gnije (rdza)
On
20 października 2011
Szanowny panie "wstydliwy". Nie kompromituj się pan. Mercedes w swoich silnikach nie używa pasków rozrządu.
mirosław
10 listopada 2011
Jestem właścicielem mercedesa sprintera z 1996r,auto ma przejechane 534 tys.km.(przebieg org.jeden właściciel).Faktycznie blacharka wymaga już ingerencji blacharza,ale mechanicznie rewelacja.Silnik chyba nie do zdarcia.Jeżeli nie zabraknie płynu chłodniczego,czy też nie padnie termostat i będziemy o niego dbać,sądzę że bez problemu uda się przekręcić licznik tj.osiągnąć 1 mln.km.Przy 122 kM.zużycie paliwa w wersji max.9,5 l/100 km. i potrafi jeszcze pojechać spokojnie z prędkością ponad 150/h.Ciekaw jestem które nowe auto dostawcze osiągnie ten przebieg nie mówiąc już o kosztach serwisu i częstotliwości wizyt w serwisach.Pozdrawiam posiadaczy starych prawdziwych samochodów i nie tylko spod znaku gwiazdy.
GEORGE.
10 listopada 2011
Z tymi kielichami to nie tak...
Wcale nie wpada amortyzator pod maskę, tylko urywa się dolny kielich od sprężyny przyspawany do podłużnicy. i sprężyna wylatuje a samochód opiera się na amortyzatorze.
Miałem tak...z dwóch stron...
Marcin
10 listopada 2011
Witam , jeżdżę od roku W202 C188 przerobionym na LPG rocznik 1993 czyli pierwszy wypust sedan i za auto dałem jak na ten rocznik całkiem dużo ale wiem że płaciłem za porządne niemieckie auto za ostatniego porządnego mercedesa w aucie nic sie nie dzieje poza wymianami eksploatacyjnymi i wymiana kielichów z przodu co jest typowa bolączką tego modelu a korozja pojawiła się tylko na przednich błotnikach ale to były w zasadzie małe bąbelki i po odpowiednio szybkiej reakcji zniknęły a ludzie narzekają że c-klasa gnije owszem gnije jeżeli ktoś kupuje W202 z rocznika 1997 za 7-8 tys. z pełnym wyposażeniem to na 99% był składany przynajmniej z dwóch takich mercedesów a ten 1% to że był jedynym farciarzem na allegro nie da się kupić porządnego mietka w dobrym stanie za "okazyjną" kwotę , ludzie wiedzą co sprzedają i dobre auto cenią . Wcześniej miałem VW golfa II powiem krótko niebo do ziemi Mercedes to prawdziwy wygodny i myślę że jak na swój wiek niezawodny samochód pozdrawiam i zachęcam do głębszego zapoznania się z marką zanim zaczniecie się głupio wypowiadać
Ray
11 listopada 2011
C klasa, tak jak A4, miała tylko 2 gwiazdki w testach NCAP. Gorzej wypadły bmw e36, citroen xantia i fiat seicento.
Wuja
11 listopada 2011
Czytam komentarze i część osób nie wie w ogóle co pisze. Ktoś kto nie miał tego samochodu niech się nie wypowiada. Jeżdżę od roku tym samochodem i jestem z niego bardzo zadowolony. Wymieniam tylko oleje i jadę. W porównaniu do mojego poprzedniego Renault Laguna II 2002r. która potrafiła napsuć krwi i z portfela trochę pieniędzy na naprawę wziąść to mercedes miażdży. Teraz mam W202 i wiem, że następny też będzie Mercedes ale W210
comments powered by Disqus

C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł? - GALERIA ZDJĘĆ

C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł?C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł?C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł?C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł?C-klasse. Prestiż z Niemiec za 10 tys. zł?

Zobacz także

Mercedes klasy C jako hybryda plug-in

Mercedes klasy C jako hybryda plug-in 2021-11-03

Niedługo po premierze nowej generacji Klasy C do oferty modelu dołączają warianty C 300 e Limuzyna oraz C 300 e Kombi – pierwsze odmiany z hybrydowym napędem plug-in. Standardem w obu wersjach jest samopoziomowanie, realizowane dzięki pneumatycznemu...
Mercedes EQE. Nowa "Beczka z prądem"?

Mercedes EQE. Nowa "Beczka z prądem"? 2021-09-06

MercedesEQ zaprezentował właśnie produkcyjną wersję modelu EQE. To spadkobierca legendarnych poprzedników pokroju "Beczki" W123 i "Balerona" W124. W porównaniu z luksusowym liniowcem, jakim jest EQS, nowy EQE wygląda nieco inaczej: ma nieco krótszy...
Mercedes klasy C All-Terrain

Mercedes klasy C All-Terrain 2021-08-18

Jeśli nie podoba się wam oferta suvów Mercedesa producent ze Stuttgartu przygotował właśnie ciekawą alternatywę. Chodzi o "uterenowioną" klasę C - model All-Terrain. Za sprawą zwiększenia prześwitu względem konwencjonalnej klasy C kombi o około...
Oto nowy Mercedes klasy C

Oto nowy Mercedes klasy C 2021-02-23

W ostatniej dekadzie klasa C była najczęściej kupowanym modelem niemieckiej marki. Poprzednia generacja, wprowadzona w 2014 roku, tylko w wersjach sedan i kombi trafiła w ręce ponad 2,5 mln nabywców.Nowe wcielenie, przy długości 4751 mm i szerokości...
Historia klasy E

Historia klasy E 2020-08-26

Mercedes szykuje się do rynkowego debiutu kolejnego wcielenia klasy E. Jak dobrze znacie historię tego modelu? Za poprzedników klasy E można uznać jedne z pierwszych samochodów osobowych produkowanych pod marką Mercedes-Benz: model 8/38 PS(W 02) oraz...
Elektryczna ofensywa Mercedesa

Elektryczna ofensywa Mercedesa 2020-07-21

Do końca roku Mercedes-Benz zaoferuje ponad 20 wariantów modeli z hybrydowym napędem plug-in, od klasy A do klasy S, od GLA do GLE.W segmencie aut kompaktowych Mercedes-Benz oferuje już hybrydowy napęd plug-in w niemal wszystkich modelach: w klasie A,...

NAJCZĘŚCIEJ POSZUKIWANE

Jesteśmy też na Facebook Nasz kanał na
 YouTube RSS
x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.