Na przekór spadającej sprzedaży, zamykaniu fabryk i zwolnieniem, Volkswagen nie tylko utrzymuje swój kurs, ale raz za razem notuje kolejne rekordy sprzedaży, zdecydowanie zwiększając swój udział w rynku.

Ponadto marzec okazał się rekordowym miesiącem. Jeszcze nigdy w ciągu czterech tygodni z salonów nie wyjechało 536 600 aut z logiem Volkswagena na masce (w marcu zeszłego roku sprzedano 468 100 samochodów).

Co ciekawe, sprzedaż samochodów Volkswagena spadła o 3,7 proc. w krajach Europy Zachodniej, jeśli nie weźmiemy pod uwagę Niemiec (232 600 aut). Ten spadek został zrekompensowany przez sprzedaż na wspomnianym rynku niemieckim (149 tys., plus 5,3 proc.), w Europie Środkowej i Wschodniej (60 200 aut, plus 61,8 proc.) oraz Rosji (35 800 aut, plus 113,1 proc.). W efekcie w całej Europie sprzedano w pierwszym kwartale 441 800 samochodów osobowych Volkswagena, czyli o 5,1 proc. więcej niż rok wcześniej.

Z kolei w Ameryce Północnej nabywców znalazło 135 700 Volkswagenów (plus 27,6 proc.), z czego zdecydowaną większość, bo 94 400 aut - w USA (plus 40,8 proc.). Solidnym rynkiem dla niemieckiej marki okazała się również Ameryka Południowa (190 400 aut, plus 3,9 proc.).
A więc w czym tkwi tajemnica Volskwagena, oczywiście poza tym, że w Chinach?





