Volkswagen Golf IV 1.6 105 KM 5 zdjęć

C · kombi

Volkswagen Golf IV 1.6 105 KM

Średnia cena rynkowa 7 000 zł
  • Rok2003
  • Przebieg406 000 km
  • Silnikbenzyna
  • Moc105 KM
  • Skrzyniaręczna
  • Napędprzedni
  • Spalanie7,2 l/100 km
  • 0–100 km/h11,5 s

Oceń to auto jako pierwszy

Dane podstawowe

Rok produkcji
2003
Nadwozie
kombi
Skrzynia
ręczna
Napęd
przedni
Średni przebieg
406 000 km Czy przebieg jest ważny?
Dostępność
Od czasu do czasu można trafić na ogłoszenia
Pojemność
1 598 cm³
Silnik
benzyna

Osiągi

Moc
105 KM
0–100 km/h
11,5 s
V max
188 km/h

Koszty

Spalanie
7,2 l benzyny / 100 km (średnie rzeczywiste)
Koszt przejechania 100 km
42 zł

Serwis

Bezawaryjność
Od czasu do czasu trafiają się awarie, ale ogólnie jest bardzo dobrze
Koszt serwisu
Dramatu nie ma, wiadomo, że auto kosztuje

Ranking TÜV

Raport
2012
Miejsce
8 na 85 sklasyfikowanych
Awaryjność
15.4%
Średni przebieg
115 000 km

Bezpieczeństwo i komfort

Bezpieczeństwo
Niemal ideał, można kupować z czystym sumieniem wg Euro NCAP Czy to ważne?
Segment
C
Bagażnik
460 l Nie ma problemu z bagażnikiem, o ile nie jedziemy na wakacje z duża rodziną
Ryzyko kradzieży
Fatalnie. Alarm i odcięcie zapłonu to rzecz nieodzowna

Instalacja LPG

Zwrot kosztu instalacji
15 000 km (ok. 10 mies.)
Zużycie gazu
8,6 l / 100 km
Koszt przejechania 100 km
22 zł
0–100 km/h na LPG
12.7 s
V max na LPG
171 km/h

Uwaga. Średni przebieg tej jednostki wskazuje na dość znaczne wyeksploatowanie silnika. Decydując się na montaż instalacji gazowej, trzeba wybrać dobry warsztat, który tak dobierze instalację, by nie doszło do wypalenia gniazd zaworowych — to może skończyć się utratą kompresji w cylindrach i szybką koniecznością remontu kapitalnego.

Oceny właścicieli

Statystyki dla: Volkswagen Golf · 1.6 105 KM (wszystkie roczniki i nadwozia z tym silnikiem)

Nikt jeszcze nie ocenił tego auta. Brakuje jeszcze 5 ocen — jeździsz tym autem? Dodaj swoją.

Jeździsz lub jeździłeś tym autem? Oceń je
Awaryjność
Koszty eksploatacji
Prowadzenie
Komfort
Praktyczność
Kupiłbyś to auto ponownie?

Opis i ocena redakcji

Volkswagen Golf

Golf zapisał się w historii motoryzacji, jako synonim samochodu kompaktowego. Chociaż - wbrew niektórym opiniom - nie był wcale pierwszym przednionapędowym autem z nadwoziem typu hatchback w świetny sposób łączył dobre właściwości jezdne (łatwość prowadzenia), dużą ilość miejsca w kabinie oraz rozsądne koszty eksploatacji. Obecnie auto określane jest często mianem "króla kompaktów", mimo że - przynajmniej jeśli chodzi o ilość wyprodukowanych aut - palmę pierwszeństwa dzierży w tej kwestii Toyota Corolla.

Volkswagen Golf IV

Golf czwartej generacji pojawił się na rynku w 1997 roku i przetrwał w ofercie Volkswagena przez sześć lat. Wyjątkiem jest tutaj wersja kombi, która produkowana była jeszcze do roku 2006.

Ilość miejsca w kabinie Golfa powinna zadowolić rodziny, ale nie można powiedzieć żeby było go więcej niż u konkurentów. Na pochwałę zasługują solidne materiały wykończeniowe i dobre spasowanie elementów. Samochody są też przeważnie dość dobrze wyposażone. Większość egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym posiada co najmniej: 2 poduszki powietrzne, ABS, „pełną elektrykę” czy np. klimatyzacją.

Niestety, decydując się na Golfa nie mamy już gwarancji bezawaryjnej eksploatacji. Pierwsze egzemplarze „czwórki” nadszarpnęły dość mocno wizerunek Golfa jako auta niezawodnego. Wyeliminowano wprawdzie wiele bolączek znanych z poprzednika, ale auta i tak gościły w serwisie dużo częściej, niż życzyliby sobie tego ich użytkownicy. W dodatku stan techniczny dostępnych w Polsce samochodów daleki jest od ideału.

Podobnie jak w mniejszym Polo, także i tutaj właściciele narzekali na zbyt szybko zużywające się elementy skrzyń biegów (haczenie, pękające obudowy skrzyń) i żyjącą własnym życiem elektronikę (awarie rozmaitych czujników - ABS, ESP, poduszki powietrzne, światła stopu).

Wybór silników w Golfie IV jest potężny. Na rynku najczęściej spotyka się samochody napędzane 16-zaworowymi jednostkami benzynowymi o pojemności 1.4 i 1.6 l. Są to przeciętne silniki, które nie oferują ani wybitnych osiągów ani szczególnie niskiego zużycia paliwa (w mieście około 10 l/100 km). Rozwiązaniem może okazać się montaż instalacji gazowej, z tym że silniki te dobrze tolerują wyłącznie instalacje sekwencyjne. Pewna partia silników 1.4 cierpiała na wadę konstrukcyjną układu smarowania. Pamiętać trzeba również o terminowym wymianie rozrządu, zwlekanie może skończyć się zerwaniem paska.
Jeśli ktoś zamierza inwestować w przeróbkę na gaz, powinien unikać silnika 1.6 FSI. Jest to jednostka z bezpośrednim wtryskiem benzyny, co w praktyce uniemożliwia przeróbkę (w teorii jest to możliwe za pomocą specjalnej instalacji, jednak nie ma ekonomicznego sensu).

Poszukując osiągów warto zwrócić się ku silnikowi 1.8, który występuje w wersji wolnossącej oraz doładowanej. Koszty utrzymania będą wyższe, w silniku turbo trzeba liczyć się z koniecznością remontu turbosprężarki (koszt ok. 1500 zł).

W Golfie IV montowano jeszcze pięciocylindrowy silnik 2.3 VR5. To paliwożerna jednostka o wysokiej kulturze pracy i świetnych osiągach.

Trzeba pamiętać, że zagazowanie każdego z tych silników to proszenie się o kłopoty. Szczególnie silniki 1.8 podatne są na przegrzanie, co kończy się pęknięciem głowicy i śmiercią techniczną.

Unikatem na rynku i propozycją dla koneserów są silniki 2.8VR6.

Wybór jednostek wysokoprężnych był równie bogaty, jak benzynowych. Obecnie problem jest jeden - gigantyczne przebiegi, jakie większość samochodów z dieslami pod maską ma już za sobą. Z tego względu silnikiem najbardziej godnym polecenia jest 1.9 SDI. Jest to jednostka pozbawiona turbosprężarki, a więc i wszystkich związanych z nią problemów. Po stronie zalet wymienić trzeba trwałość i niskie zużycie paliwa, a po stronie wad - praktyczny brak osiągów (przyspieszenie do 100 km/h w ok. 17 s!) oraz niską kulturę pracy (głośny klekot i wibracje).

Jednostki 1.9 TDI posiadają już doładowanie i są dostępne w kilku wariantach mocy. W tak wiekowych samochodach trzeba liczyć się z koniecznością reanimacji turbiny, a więc wydatkiem ok. 1500 zł. Sprawny silnik oferuje jednak znacznie lepsze osiągi niż 1.9 SDI, przy czym spalenie pozostaje na niskim poziomie.

W 1999 roku silniki 1.9 TDI montowane w Golfie IV otrzymały pompowtryskiwacze. Oznacza to jeszcze lepsze osiągi przy podobnym zużyciu paliwa. Jednocześnie wzrósł jednak koszt serwisu (ew. wymiana pompowtryskiwaczy), zaś silniki straciły na kulturze - są głośne i wibrują.

Poza turbosprężarkami i wtryskiwaczami zużyciu eksploatacyjnemu podlega dwumasowe koła zamachowe.

W Golfach, niezależnie od silnika figle płata też osprzęt - czasami zdarzają się usterki cewek zapłonowych. Użytkownicy narzekają również na usterki elektrycznie podnoszonych szyb, centralnych zamków czy mechanizmów wycieraczek. Za elektroniczne ekscesy odpowiada często uciekająca "masa".

Narzekać nie można natomiast na zawieszenie. Niemieccy inżynierowie nie przejmowali się konkurencją, która coraz częściej stawiała na dobre prowadzenie montując zawieszenia wielowahaczowe i postawili na proste, za to sprawdzone rozwiązania: z przodu znajdziemy klasyczną kolumną McPhersona, zaś z tyłu - belkę skrętną (niezależne zawieszenie tylne zastosowano tylko w samochodach czteronapędowych). W efekcie zawieszenie wytrzymuje duże przebiegi, zaś naprawa jest tania i bezproblemowa. W wahaczach wymieniać można sworznie (koszt od 40 zł) i tuleje, łączniki stabilizatorów kosztują ok. 35-40 zł.

Bardziej kosztowna jest naprawa zawieszenia tylnego. Co prawda silntbloki belki są tanie, ale ich wymiana kłopotliwa, przez co cała operacja może pochłonąć nawet 500 zł.

Volkswagen Golf IV należy do najchętniej kupowanych przez Polaków samochodów. Ma to swoje dobre i złe strony. Dobre? Nie będzie problemu ze sprzedażą. Złe? Z Niemiec sprowadza się wszystkie możliwe egzemplarze, również te, które ze względu na ogólne wyeksploatowanie powinny znaleźć swoje miejsce na złomowisku, jak i te po poważnych wypadkach. Sprowadza się, bo wiadomo, że kupiec się znajdzie, byle cena nie była wysoka. W tej sytuacji znalezienie zadbanego egzemplarza, z udokumentowaną historią jest w zasadzie niemożliwe. A w przypadku Volkswagena Golfa IV to właśnie udokumentowana historia powinna być podstawowym kryterium oceny przedzakupowej.

Przy oględzinach należy zwrócić uwagę na to, czy na karoserii nie ma oznak korozji. Golfy miały ocynkowane nadwozia i były świetnie zabezpieczone przed rdzą, więc jej występowanie świadczy o powypadkowej historii auta.

W razie awarii odradzamy także korzystanie z autoryzowanych stacji obsługi, gdyż ceny niektórych podzespołów potrafią zwalić z nóg (np. skrzynia biegów do modelu 1,4 to koszt grubo ponad 10 tys zł.). Wybieranie się do ASO, jest o tyle bezsensowne, że na rynku znajdziemy praktycznie wszystkie części. Można decydować, czy korzystamy z elementów używanych, części oryginalnych sprzedawanych przez sklepy i hurtownie, czy też zamienników. Te ostatnie mają różne ceny i różnią się przy tym jakością.

Golf IV zapewnia dobry poziom bezpieczeństwa. W testach Euro NCAP uzyskał ocenę 4 gwiazdek za ochronę pasażerów dorosłych.

Po zakupie warto zainwestować w dobry alarm, a jeszcze lepiej - solidne zabezpieczenie mechaniczne. Golf IV cieszy się, niestety, dość dużą popularnością wśród złodziei, którzy rozbierają samochody na części.

Silnik

Zastanawiasz się nad samochodem z instalacją gazową? To silnik dla Ciebie! Na pierwszy rzut oka, silnik o pojemności 1595 cm3 ma same wady. Konstrukcja tkwi w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Chociaż motor oferowany był jeszcze w Golfie V generacji, na tle japońskiej czy włoskiej konkurencji wypadał wręcz dramatycznie słabo. Nie miał ani turbodoładowania, ani szesnastozaworowej głowicy, ani nawet bezpośredniego wtrysku paliwa. Jedynym "nowożytnym" rozwiązaniem był w zasadzie plastikowy kolektor ssący (stosowany powszechnie od lat dziewięćdziesiątych...). Ostatecznie motor wycofano z oferty ze względu na trudne do spełnienia, nowe normy emisji spalin. Dlaczego auta z tą jednostką napędową cieszą się na rynku wtórnym tak ogromnym powodzeniem? Okazuje się, że prostota konstrukcji to w przypadku samochodów z drugiej ręki ogromna zaleta. Budowę tego motoru zna każdy mechanik, usunięcie nawet najbardziej problematycznej usterki jest więc bardzo tanie. Co więcej, dzięki temu, że silnik zaprojektowano w latach, gdy nikt nie słyszał jeszcze o downsizingu (na rynku spotkać można wersję o mocy 75 KM - dziś, takie osiągi mają dwucylindrowe jednostki o pojemnościach poniżej 1,0 l) żywotność konstrukcji znacząco - in plus - odbiega od obecnych standardów. Najpopularniejsze są obecnie mocniejsze warianty: 101 KM i 102 KM. Prawidłowo eksploatowana i serwisowana jednostka (zalecamy wymianę oleju, co 10 tys. km i napędu paska rozrządu co 50-60 tys. km) powinna przejechać około 400 tys. km do naprawy głównej. To bardzo dużo, zważając, że część współczesnych jednostek napędowych (również wysokoprężnych!) projektowana jest z założeniem granicznego przebiegu około 250 tys. km! Taką żywotność konstrukcja VW zawdzięcza właśnie swojej prostocie - ilość elektroniki sterującej ograniczono do minimum. Z punktu widzenia polskiego nabywcy największą zaletą jest fakt, że konstruktorzy Volkswagena zastosowali hydrauliczną kompensację luzów zaworowych, co cieszy wszystkich zwolenników instalacji gazowych. W czasie pracy na LPG na przyspieszone zużycie narażone są zawory i gniazda zaworowe, co sprawia, że w autach z tego typu zasilaniem regulacja luzów zaworowych często staje się obowiązkowym punktem każdego przeglądu. W przypadku benzynowego 1,6 l MPI problem ten nie występuje, gdyż luzy kasowane są automatycznie przez hydropopychacze. Z tego względu nawet jednostki eksploatowane na LPG wygazują się dobrą kondycją przy przebiegach rzędu 300 tys. km. Oglądając auto trzeba uważać, by nie pomylić silnika 1,6 l MPI z - również dość popularną - jednostką 1,6 FSI. Chociaż obie mają podobne oznaczenia, to dwie, diametralnie różne konstrukcje. Motor FSI, który zadebiutował w Golfie IV generacji ma szesnastozaworową głowicę i wyposażony jest w bezpośredni wtrysk paliwa. Z tego względu cierpi na sztandarowe wręcz dolegliwości silników tego typu, jak np. osadzanie się nagarów na zaworach dolotowych (z czasem może dojść do uszkodzenia zaworów i gniazd zaworowych). Obecność bezpośredniego wtrysku paliwa w praktyce wyklucza też montaż instalacji gazowej. Rozwiązania dedykowane do takich jednostek kosztują nawet dwukrotnie więcej, niż w przypadki wtrysku pośredniego. Za "zagazowanie" 1,6 l FSI zapłacić trzeba nawet 5 tys. zł! Koszt instalacji do 1,6 l MPI nie powinien przekroczyć 2,5 tys. zł. Szukając auta z myślą o instalacji gazowej zwróćcie uwagę na kod silnika. Chcąc inwestować w LPG lepiej omijajcie te z kodem silnika BSE. Jednostki te mają "słabszą" pochodzącą z meksykańskiej fabryki głowicę, która na gazie dość szybko się poddaje. 1,6 l MPI z taką głowicą sklasyfikowany został na liście firmy PRINS (renomowanego producenta instalacji gazowych), jako motor sprawiający potencjalne problemy po zagazowaniu (pozostałe 1,6 l MPI - z innym kodem - nie mają tej przypadłości) Jednostka 1,6 l MPI występowała niemal w każdym popularnym modelu koncernu Volkswagena. Znajdziecie ją m.in. w AUDI: A3 I/II, A4 B5/B6/B7, SEATACH: IBIZA II, ALTEA, ALTEA XL, LEON I/II, TOLEDO II/III, VOLKSWAGENACH: GOLF IV/V/VI, PLUS, TOURAN, POLO IV, PASSAT B5/B6, SKODACH: OCTAVIA I/II, FELICIA, FABIA I/II.

Filmy

Volkswagen Golf — crash test

Czytaj o tym modelu

Volkswagen Golf po liftingu

Golf obchodzi w tym roku swoje 50. urodziny. Wersję po modernizacji będzie można zamawiać już za kilka tygodni....

Volkswagen Golf ma 50 lat

Golf jest najważniejszym modelem marki Volkswagen i można powiedzieć, że jest także synonimem terminu...