chceauto.pl
x

Opel Astra rok 2013

Oceny użytkowników3.8765/5. Głosy: 81
Ocena: 3.88/5
Głosy: 81.

Wybierz silnik

benzyna

1.4 Turbo 1.4 1.6 1.6 T 1.6 Turbo OPC

benzyna z LPG

1.4 Turbo LPG

diesel

1.7 CDTI 2.0 CDTI

H (2004-2014)

Trzecia generacja Astry (typoszereg H) weszła do sprzedaży w 2004 roku. Samochód produkowany jest m.in. przez polską fabrykę Opla w Gliwicach. Ostatnie egzemplarze zjechały z taśmy w 2012 roku. W 2006 roku nadwozie poddano delikatnej kuracji odmładzającej.

Z Astrą poprzedniej generacji wspólna jest jedynie nazwa. Typoszereg H zaprojektowany został od postaw w oparciu o nową płytę podłogową. Samochód pochwalić się może obszernym wnętrzem – rozstaw osi (przeszło 2,6 m) zapewnia dużą ilość miejsca w kabinie. Rodziny powinny zainteresować się zwłaszcza kombi i sedanem. Oba auta powstawały na wydłużonej platformie – rozstaw osi wynosił aż 2,7 m. Dwa ostatnie mogą się też pochwalić bagażnikami, których pojemność – nawet bez składania oparć tylnej kanapy – przekracza 500 litrów.

Skrajne opinie zbiera projekt kokpitu. Jedni chwalą go za intuicyjną obsługę, inni ganią za tandetne plastiki (łatwo się zarysowują) i niewyszukaną stylistykę. Trzeba się też pogodzić z przeciętną trwałością takich elementów, jak np. szybko łamiące się kratki nawiewów.

Częste awarie dotyczą układu klimatyzacji (sprężarki), figle płata też elektronika (falujące obroty, zawieszające się radia, usterki różnych czujników, centralnego zamka). Niestety, ceny niektórych elementów mogą nadszarpnąć niejedną kieszeń. Jeśli np. zepsuje się rezystor wentylatora chłodnicy, kupić trzeba będzie cały wentylator. Koszt takiej naprawy przekroczyć może nawet tysiąc złotych. Na szczęście, na tle klasowych rywali, samochód pochwalić się może całkiem wysoką trwałością.

Najbardziej poszukiwane na rynku wtórnym są auta z silnikami wysokoprężnymi. Ich cechy wspólne to bezpośredni wtrysk paliwa (Comon Rail) i turbodoładowanie, oraz fakt, że żaden nie jest konstrukcją własną Opla. Silniki o pojemności 1,7 litra pochodzą od Isuzu, pozostałe (1,3 l CDTI oraz 1,9 l CDTI) to włoskie konstrukcje Fiata. Osoby, które ponad osiągi stawiają koszty eksploatacji powinny zdecydować się na najsłabszą odmianę silnika 1,7 l CDTI o mocy 80 KM (59 KW) montowaną w latach 2004-2006. To jedyny motor, który nie jest wyposażony w dwumasowe koło zamachowe (oraz jedyny Diesel sprzęgany z pięciostopniową, ręczną skrzynią biegów – pozostałe mają przekładnie o sześciu przełożeniach).

Z rezerwą podchodzić należy do najmniejszego w gamie 1,3 l CDTI, który pojawił się w ofercie w 2005 roku. Niskie spalanie osiągnąć można jedynie w trasie (by poradzić sobie z obszernym nadwoziem niewielki motor wymaga wysokich obrotów), w samochodach, których kierowcy lubią wciskać w podłogę pedał gazu często dochodzi do rozciągnięcia łańcucha rozrządu i błyskawicznego zużycia sprzęgła. Jednostka nie toleruje też ubytków oleju – układ ma bardzo małą pojemność więc nawet niewielki wyciek może skończyć się koniecznością remontu.

Lepszą opinią cieszą się wysokoprężne 1,7 CDTI, które przez pewien czas wytwarzane były w fabryce w Gliwicach. Silnik uchodzi za trwały, ale naprawy – niestety – nie należą do tanich. W konstrukcji zastosowano np. nietypowy napęd pompy oleju paskiem rozrządu czy głowicę ze specjalnymi tulejami uszczelniającymi. Jeśli zauważymy ubytki oleju w pierwszej kolejności sprawdźmy pompę. Często dochodzi do uszkodzenia simmeringu uszczelniającego, olej potrafi przedostawać się na pasek rozrządu co może powodować jego pęknięcie lub przeskoczenie.

Najlepszym wyborem, przynajmniej jeśli chodzi o stosunek osiągi-koszty eksploatacji okazują się fiatowskie 1,9 CDTI. Duża popularność sprawia, że jednostki są dobrze znane większości mechaników, ceny części również nie należą do zaporowych. Szczególnie warta uwagi jest wersja o mocy 120 KM wyposażona w tańszą w naprawach (i trwalszą) ośmiozaworową głowicę (odmiana 150-konna ma 16 zaworów).

Wszystkie jednostki wysokoprężne łączą usterki zaworu recyrkulacji spalin, wtryskiwaczy i dwumasowych kół zamachowych. W przypadku nowszych roczników problemów może też przysporzyć filtr cząstek stałych.

Standardowo dla jednostek z wtryskiem typu Common Rail należy uważać na jakość tankowanego paliwa. Wymiana wtryskiwaczy kosztować może nawet kilka tysięcy złotych. Dotyczy to jednak wszystkich nowoczesnych silników wysokoprężnych. W trosce o kondycję turbosprężarek, pierścieni tłokowych i panewek radzimy też skrócić o - najlepiej o 2/3 - sugerowany przez producenta interwał wymiany oleju silnikowego!

Mniej problematyczne są z reguły samochody z silnikami benzynowymi, chociaż w ich przypadku również liczyć się trzeba z możliwością wystąpienia kosztownych usterek. Stosunkowo często psują się cewki zapłonowe co objawia się szarpaniem, dziurami w mocy lub paleniem na trzech cylindrach. Usterką trapiącą zwłaszcza jednostki o pojemności 1,4 l i 1,6 l (niezależnie od mocy) są wyrabiające się koła wałków rozrządu, które odpowiadają również za kąt wyprzedzenia zapłonu. Objawem usterki są stuki dochodzące z okolic głowicy – koszt naprawy – wyniesie około 2 tys. zł.

Pochwalić można za to trwałe i łatwe w naprawach zawieszenie. Z przodu zastosowano kolumny MacPhersona, na tylnej osi pracuje podatna na skręcanie belka. Taki dobór komponentów zapewnia poprawne prowadzenie i – co najważniejsze – niewielkie koszty obsługi.

J (2009-2017)

Czwarta generacja Opla Astry (typoszereg J) debiutowała w czasie salonu samochodowego we Frankfurcie w 2009 roku. Samochód okazał się sporym sukcesem, a w produkcji przetrwał do 2015 roku.

Pojazd był zupełnie nową konstrukcją, którą zbudowano w oparciu o nową płytę podłogową Delta II. W stosunku do poprzednika poczyniono szereg zmian, które w znaczny sposób zwiększyły funkcjonalność wnętrza. Rozstaw osi powiększono aż o 71 mm, rozstaw kół przednich wzrósł o 56 mm a tylnych o 70 mm.
Auto zerwało z linią poprzednika - projekt nadwozia wzorowano na wprowadzonej wcześniej Insigni.

Samochód cieszył się w Europe dużą popularnością - jako jeden z niewielu kompaktów był w stanie zagrozić pozycji najpopularniejszego samochodu kompaktowego - Volkswagena Golfa.

Skąd taki sukces Opla Astry IV? Niewątpliwie wpływ na to miał ciekawy projekt nadwozia (ten styl jest kontynuowany w piątej generacji Astry), a także spora funkcjonalność i praktyczność oraz niezwykle obszerna gama nadwoziowa (sedan, kombi, hatchback), jak i silnikowa.

Wnętrze Astry nie każdemu przypadnie do gustu - na konsoli środkowej znajdziemy zatrzęsienie przycisków, których opanowanie nie musi być łatwe. Czy jednak jest to gorsze rozwiązanie niż ekran dotykowy, przez który trzeba się przeklikiwać, żeby dojść do interesujących nas ustawień? To kwestia dyskusyjna.

Pozycja za kierownicą jest dobra, fotele wygodne, linia okien wysoko poprowadzona, z tyłu miejsca jest tyle, ile można spodziewać się w kompakcie.

Gama jednostek napędowych, jeśli weźmiemy pod uwagę cały okres produkcji, obejmie kilkanaście silników. Dostępne były klasyczne wolnossące silniki benzynowe, jak również jednostki z doładowaniem, aż po dwulitrową, niezwykle mocną wersję OPC. Fani diesli również mieli w czym wymierać - począwszy od silnika 1.3 CDTI, przez dobrze znany 1.7 CDTI aż po 2.0 CDTI.

Wybierając jednostkę napędową trzeba zdawać sobie sprawę, że Opel Astra IV to samochód niezwykle ciężki (waży w zależności od wersji ok. 1400 kg). To ma wpływ zarówno na osiągi, jak i zużycie paliwa. Podstawowe silniki są nieco za słabe, przez co wcale nie będą mało palić.

Z drugiej strony im mniej skomplikowana konstrukcja, tym mniejszy poziom awaryjności. W Astrze najmniej ryzyka niosą silniki wolnossące 1.4 i 1.6. W doładowanych odmianach może już dochodzić do usterek np. klapek kolektora ssącego czy układu chłodzenia (1.4 turbo).

Wszystkie diesle posiadają (lub powinny...) filtr cząstek stałych, który podczas miejskiej eksploatacji ulega stopniowemu zatykaniu. Jeśli dzieje się to zbyt często, może świadczyć o zużyciu wtryskiwaczy.

Kłopoty mogą sprawiać manualne, sześciostopniowe skrzynie biegów, które montowano w autach z silnikami doładowanymi (zarówno benzynowymi, jak i wysokoprężnymi). Chodzi o przekładnie oznaczone symbole M32 (oraz spokrewniona M20, która była stosowana m.in. w Astrze H). Posiadają one wadę fabryczną, w wyniku której już po kilkudziesięciu tys. km przebiegu może dojść do zużycia łożysk, a w konsekwencji - zniszczenia skrzyni (z wybiciem dziury w obudowie włącznie).

Objawem zużycia łożysk są dochodzące ze skrzyni szumy, a także postępujące drganie lewarka. Wymiana kompletu łożysk (8 sztuk) powinna rozwiązać problem raz na zawsze (w sprzedaży są łożyska lepszej jakości). Przy czym naprawa to niestety koszt kilku tysięcy zł.

Większych problemów nie sprawiają za to turbosprężarki, które okazują się dość trwałe.

Pojawiać się mogę drobne usterki zawieszenia, dość szybko może się również zużyć koło dwumasowe (nie tylko diesle, również silnik 1.4 turbo).

Na rynku wtórnym oferta samochodów jest szeroka, dostępne są zarówno samochody z krajowych salonów, jak i importowane. Astra jest świetnie zabezpieczona przez korozją, dlatego ślady rdzy oznaczają wypadkową historię auta.

Największa liczba ofert obejmuje auta z silnikami 1.4 turbo i 1.7 CDTI, które przynajmniej w teorii stanowią najlepszy kompromis między kosztami użytkowania i osiągami. W praktyce jednak, w obu przypadkach może dojść do awarii, które zaburzą ten ekonomiczny rachunek.
Jesteśmy też na Facebook Jesteśmy też na Google+ Nasz kanał na
 YouTube RSS
x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.