
To sprawia, że silnik staje się zdecydowanie najmocniejszą jednostką V8 w historii Mercedesa i deklasuje najmocniejszy do tej pory silnik V8 stosowany w Mercedes-AMG GT R, który generował 585 KM.
Silnik GT Black Series współpracuje z dwusprzegłową przekładnią AMG Speedshift DCT o siedmiu przełożeniach za pośrednictwem której napędza wyłącznie tylne koła. Skrzynię umieszczono przy tylnej osi (tzw. układ transaxle), co zapewnia idealny rozkład mas.

By osiągnąć taką moc inżynierowi AMG poddali jednostkę V8 sporym zmianom. Na szczęście jednostka ta jest podatna na modyfikacje - daje ona projektantom dużo swobody w przypadku jednego, kluczowego aspektu – rozmieszczenia wykorbień wału korbowego, co mocno wpływa to na charakterystykę silnika.
Zazwyczaj wały korbowe jednostek V8 występują w dwóch wydaniach: „cross-plane” (układ przestrzenny), w którym czopy korbowe czterech par cylindrów znajdują się pod kątem 90 stopni względem siebie (w AMG stosowano go we wszystkich poprzednich silnikach V8), oraz „płaskim”, gdzie wszystkie czopy korbowe znajdują się na tej samej płaszczyźnie z przesunięciem o 180 stopni.

Do zalet płaskiego wału korbowego należą też niezwykła „gładkość” pracy silnika oraz wysoki moment obrotowy przy niskich prędkościach obrotowych. Kolejną charakterystyczną cechą takiej jednostki jest jej wyrazisty dźwięk. W celu optymalnego wykorzystania pojemności skokowej, a co za tym idzie – potencjału osiągów 4,0-litrowego silnika biturbo V8, inżynierowie AMG przenieśli stronę wydechową pomiędzy rozwidlone rzędy cylindrów widlastej „ósemki”.

Obie turbosprężarki typu twin-scroll zamontowano na łożyskach tocznych. W Black Series turbosprężarki otrzymały większy wirnik kompresora, dzięki któremu mogą łącznie dostarczać 1100 kg powietrza na godzinę. Dla porównania, w przypadku AMG GT R wartość ta wynosi 900 kg/h.
Mercedes-AMG GT Black Series trafi do sprzedaży na początku przyszłego roku. Ceny nie są jeszcze znane.





