Mazda CX-6e EV 258 KM
Mazda CX-6e to model oparty na technologii opracowanej przez chińską firmę Changan, z którą Mazda w Chinach ma spółkę joint-venture. Tam też oba modele - wraz z 6e - są produkowane. W tej sytuacji nie dziwne, że o ile stylistycznie CX-6e nawiązują do innych modeli Mazdy, to już kabina jest chińska, podobnie jak cały napęd.
Fanów Mazdy kabina CX-6e może wręcz szokować. Na desce rozdzielczej znajdziemy potężny, panoramiczny, 26-calowy ekran dotykowy, który został zamontowany asymetrycznie, sięgając od środkowej konsoli po przestrzeń po stronie pasażera. Konfigurowalny układ wyświetlacza ekranu z podziałem na dwie strefy umożliwia zarówno kierowcy, jak i pasażerowi Ekran ten uzupełniony jest przez duży wyświetlacz head-up dla kierowcy, nie ma natomiast ekranu cyfrowych zegarów.
Pokładowy system umożliwia bezprzewodowe połączenie z telefonami za pomocą interfejsów CarPlay i Android Auto, ponadto samochód może być obsługiwany poprzez osobną aplikację z funkcjami zdalnego sterowania, w tym udostępnianie kluczyków przez Bluetooth i zarządzanie ładowaniem akumulatora. Rozstaw osi Mazdy CX-6e mierzy 290 cm (przy długości nadwozia 485 cm), a więc wnętrze jest obszerne. Pojemność bagażnika za to nie imponuje, bo wynosi tylko 468 litrów (składając kanapę dostaniemy 1434 litrów
Chińskim wzorem, Mazda CX-6e nie ma zbyt wielu wersji wyposażeniowych. Cennik w Polsce zaczyna się od 206 100 zł wersję Takumi, która już ma niemal wszystko, co jest potrzebne w samochodzie. Odmiana Takumi Plus z kamerami zamiast lusterek, większymi felgami (21 cali) oraz ogrzewanymi i wentylowanymi siedziskami tylnej kanapy kosztuje 219 tys. zł.
Najgorszymi doradcami przy zakupie samochodu używanego są emocje. Dlatego właśnie w opisach modeli kładziemy nacisk na te informacje, które mogą przydać się w podjęciu ostatecznej decyzji oraz przy oględzinach auta. Staramy się ująć w opisie najczęściej występujące usterki danego modelu, a także podpowiedzieć, na jakie „przygody” powinniśmy być przygotowani po zakupie. Oczywiście nie każdy musi zgadzać się z naszymi opiniami, jednak mają one swoje podstawy we wnikliwych analizach rynku. Pamiętajcie, że nasz opis w żadnym wypadku nie ma na celu bezkrytycznego wychwalania danego modelu. To raczej surowa, chłodna ocena konkretnego auta, zachęcająca do równie pesymistycznej kalkulacji kosztów. Zawsze trzeba mieć bowiem na uwadze to, że cena zakupu używanego pojazdu jest dopiero początkiem wydatków.
Ostatnia zmiana: 2026-05-07