Montaż instalacji gazowej do samochodu z wtryskiem bezpośrednim jest nieco problemowy, a czasami nawet niemożliwy. Na rynku dostępnych jest kilka instalacji dedykowanych do tego typu aut, ale koszt ich założenia jest wyższy niż standardowo. Problem leży w konstrukcji wtryskiwaczy benzyny, które dzięki wtryskowi mieszanki utrzymują optymalną temperaturę pracy. Przy braku wtrysku benzyny wtryskiwacze szybko się przegrzewają i może dojść do ich zapieczenia. Dlatego, by chłodzić fabryczne wtryski, komputer sterujący instalacją LPG musi co pewien czas włączać wtrysk benzyny. Z tego względu, żeby nie narażać się na ryzyko nieodwracalnego uszkodzenia wtryskiwaczy należy wybrać instalację renomowanego producenta i zamontować ją w dobrym warsztacie.
KGM Korando IV 1.5 GDI Turbo 163 KM - GALERIA ZDJĘĆ
KGM Korando IV 1.5 GDI Turbo 163 KM
Korando to niewielki SUV, który debiutował w 1983 roku. Pierwsza generacja tego modelu stanowiła klon Jeepa CJ-7 i pojawiła się w Europie w 1988 roku. Produkcję zakończono w 1996 roku.
W tym samym roku zadebiutowała II generacja tego modelu. Samochód napędzany był m.in. produkowanymi na licencji Mercedesa silnikami wysokoprężnymi. W latach 1999-2001, gdy SsangYong należał (chwilowo) do Daewoo, model ten sprzedawano jako Daewoo Korando.
W 2001 roku pojawiło się Korando III generacji. Tak naprawdę obie generacje były mocno spokrewnione (jako auta III generacji sprzedawano Korando II generacji po liftingu). Ostatnie samochody o tej nazwie opuściły koreańskie fabryki w 2006 roku.
Po kilku latach przerwy Korando powróciło na rynek w 2010 roku, gdy pokazano III generację. W 2013 aut poddano modernizacji.
W 2019 roku na salonie w Genewie zadebiutowało Korando IV, które od przełomu 2024 i 2025 roku jest sprzedawane jako KGM Korando.
Najgorszymi doradcami przy zakupie samochodu używanego są emocje. Dlatego właśnie w opisach modeli kładziemy nacisk na te informacje, które mogą przydać się w podjęciu ostatecznej decyzji oraz przy oględzinach auta. Staramy się ująć w opisie najczęściej występujące usterki danego modelu, a także podpowiedzieć, na jakie „przygody” powinniśmy być przygotowani po zakupie. Oczywiście nie każdy musi zgadzać się z naszymi opiniami, jednak mają one swoje podstawy we wnikliwych analizach rynku. Pamiętajcie, że nasz opis w żadnym wypadku nie ma na celu bezkrytycznego wychwalania danego modelu. To raczej surowa, chłodna ocena konkretnego auta, zachęcająca do równie pesymistycznej kalkulacji kosztów. Zawsze trzeba mieć bowiem na uwadze to, że cena zakupu używanego pojazdu jest dopiero początkiem wydatków.