chceauto.pl
x

Volkswagen Up! 1.0 TSI 2019

Dostępne samochody

Volkswagen Up!

Volkswagen Up! I FL 1.0 TSI 90 KM

2019, hatchback 3dr
napęd: przedni
skrzynia: ręczna
cena: 38 000,00 zł
DostępnośćSporadycznie pojawiają się pojedyncze oferty
Volkswagen Up!

Volkswagen Up! I FL 1.0 TSI 90 KM

2019, hatchback 5dr
napęd: przedni
skrzynia: ręczna
cena: 41 000,00 zł
DostępnośćSporadycznie pojawiają się pojedyncze oferty

Kilka słów o modelu

Volkswagen Up! to najmniejszy i najtańszy model tego niemieckiego producenta. Samochód, dostępny w wersji trzy- i pięciodrzwiowej wszedł do sprzedaży w 2012 roku.

Obie wersje nadwoziowe mają takie same wymiary. Długość nadwozia to tylko 354 cm, szerokość wynosi 164 cm, a wysokość - 149 cm. Oba modele są mocno zbliżone pod względem wyglądu. Główną różnicę stanowi obniżona linia okien w tylnych drzwiach.

Pojemność bagażnika obu wersji również jest taka sama i wynosi 251 litrów. W razie potrzeby tylną kanapę można złożyć otrzymując przestrzeń bagażową o pojemności 951 litrów.

Niemieccy inżynierowie dołożyli wszystkich starań, by podróżowanie z tyłu było komfortowe. Wysokość nad tylną kanapą jest tylko o 4 cm mniejsza niż z przodu i to pomimo tego, że tylne siedzenia umieszczono o 7 cm wyżej niż przednie. Celem takiego zabiegu jest poprawa widoczności do przodu.

Obie wersje nadwoziowe są napędzane tymi samymi silnikami. Źródłem napędu jest trzycylindrowa jednostka benzynowa o pojemności 1.0, dostępna w dwóch wariantach mocy: 60 i 75 KM.

Volkswagen Up!, niezależnie od liczby drzwi, jest oferowany w jednej z pięciu wersji wyposażeniowych: take up!, move up!, high up!, white up! i black up!, przy czym dwie ostatnie ("kolorystyczne") są dostępne tylko w połączeniu z mocniejszym wariantem silnika.

W 2016 roku, przy okazji salonu w Genewie, up! poddany został liftingowi. Zmieniono m.in kształt zderzaków, konsoli środkowej czy tarcz zegarów. Poszerzono również paletę kolorów i wyposażenia. W ofercie pojawił się też doładowany silnik TSI o mocy 90 KM.

NAJCZĘŚCIEJ POSZUKIWANE

Jesteśmy też na Facebook Nasz kanał na YouTube RSS