Toyota RAV4 2.0 D-4D 2019

1 wersja Generacja V

2.0 D-4D w innych rocznikach

Inne silniki – rocznik 2019

O silniku 2.0 D-4D

Zakup używanego auta z silnikiem Diesla niesie ze sobią duże ryzyko. Jak w kategorii awaryjności i kosztów utrzymania wypada stosowany przez Toyotę 2,0 l D-4D? Trzeba wiedzieć, że w przypadku japońskiego producenta takie same oznaczenie dotyczy dwóch, diametralnie różnych jednostek napędowych. Starsze, produkowane do 2008 roku jednostki o pojemności 2,0 l miały moc do 116 KM, wykonany z żeliwa blok i aluminiową głowicę z prostym, ośmiozaworowym rozrządem napędzanym paskiem. W przypadku tych jednostek – kod silnika zaczyna się od liter CD – użytkownicy rzadko kiedy skarżyli się na poważne awarie. Dotyczyły one jedynie wtryskiwaczy (łatwych w regeneracji) i – typowego dla współczesnych diesli zużycia zaworów EGR oraz turbosprężarek. Ostatecznie jednostki napędowe serii CD zniknęły z oferty Toyoty w 2008 roku. W 2006 roku Japończycy wprowadzili do oferty nową rodzinę jednostek wysokoprężnych o pojemnościach 2,0 l i 2,2 l, która również występowała pod nazwą D-4D. Na pierwszy rzut oka zmiany mogły się podobać - wprowadzono szesnastozaworową głowicę, wykonany z aluminium blok i napęd rozrządu za pomocą trwałego łańcucha. Nowe jednostki otrzymały kody silników zaczynające się od liter AD. Pierwsze odczucia z jazdy były pozytywne (głównie za sprawą zdecydowanie lepszych osiągów i niewielkiego zużycia paliwa), ale szybko okazało się, że nowe silniki mają kilka słabych punktów. Największym z nich jest tendencja do utleniania się aluminium na styku z uszczelką głowicy, do czego dochodzi najczęściej po około 150-200 tys. km. Usterka jest o tyle poważna, że by się jej pozbyć, nie wystarczy sama wymiana uszczelki i splanowanie powierzchni głowicy. Ponieważ z aluminium wykonano również blok – niezbędna jest także operacja „splanowania” tego ostatniego. W przypadku jednostek serii AD problem dotyczy nie tylko wysokich kosztów – by splanować blok należy wymontować z samochodu silnik. Tego typu naprawę przeprowadzić można tylko raz! Kolejna operacja zebrania z głowicy i bloku utlenionego aluminium sprawi, iż głowica obniży się do tego stopnia, że próba uruchomienia silnika skończy się uderzeniem tłoków w zawory! W praktyce oznacza to, że powtórna naprawa jest niewykonalna lub też „nieuzasadniona ekonomicznie”. Powinna ona bowiem obejmować wymianę bloku, czyli – de facto – montaż nowego silnika. Toyota – przynajmniej teoretycznie – poradziła sobie z tym problemem w końcu 2009 roku. W serwisowanych autach, w których dochodziło do awarii uszczelki pod głowicą po tym terminie, producent często wymieniał silnik na swój koszt. Problem w tym, że wypalanie się uszczelek pod głowicą wciąż jest częstą przypadłością silników z rodziny D-4D AD i daje o sobie znać zwłaszcza w dynamicznie eksploatowanych pojazdach (najczęściej w mocniejszym silniku o pojemności 2,2 l D-D4). Przed zakupem wyposażonej w wysokoprężny silnik z rodziny AD Toyoty koniecznie żądajmy więc od właściciela dokumentacji świadczącej o przebiegu i dokonanych wcześniej naprawach. Na rynku aż roi się od cenowych „okazji”, w których już raz doszło do wypalenia uszczelki głowicy. Jeśli kupimy taki samochód, kolejna naprawa oznaczać będzie dla nas konieczność zakupu drugiego silnika! Jednostki te znajdziemy m.in. w Toyotach: Avensis II, Auris, RAV4 III, Corolla E15 oraz Lexusie IS220d.

RAV4 V (2019–2024)

Toyota RAV4 piątej generacji debiutowała na salonie w Nowym Jorku w kwietniu 2018 roku. Jej europejską wersję poznaliśmy w październiku 2018 roku przy okazji salonu w Paryżu.

To pierwszy suv Toyoty zbudowany na platformie TNGA. Nowy model jest krótszy od poprzednika o 5 mm (4600 mm), szerszy o 10 mm (1885 mm) oraz niższy o 10 mm (1650 mm), lecz rozstaw osi zwiększono o 30 mm (2690 mm). Przedni i tylny zwis skrócono o 35 mm (5 mm z przodu i 30 mm z tyłu). O 15 mm zwiększył się też prześwit.

Siedzisko przedniego fotela znalazło się o 15 mm niżej niż w poprzedniej generacji RAV4. Choć samochód tylko minimalnie zmienił swoje wymiary zewnętrzne w stosunku do poprzednika, dzięki platformie TNGA i wysiłkom inżynierów udało się wygospodarować we wnętrzu i bagażniku jeszcze więcej miejsca. Szerokość kabiny na wysokości tylnej kanapy wzrosła o 40 mm, zwiększając przestrzeń dla nóg. Pasażerowie z tyłu zyskali też dwa oddzielne nawiewy.

Pojemność bagażnika wzrosła do rekordowej w klasie wartości 580 l (VDA) – o całe 79 l, a jego długość zwiększyła się o 60 mm. Dzięki temu, po złożeniu oparć tylnej kanapy do środka mieści się rower na 29-calowych kołach. Ruchomą podłogę przestrzeni bagażowej można odwrócić. Jej drugą stronę pokryto ochronną warstwą gumy.

Pod maską nowej Toyoty RAV4 Hybrid znalazł się 4-cylindrowy, benzynowy silnik 2,5 l z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Układ hybrydowy ma moc 218 KM dla wersji z przednim napędem oraz 222 KM z napędem AWD. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje nowemu RAV4 (z elektrycznym napędem AWD) 8,1 s. Nowością są w lżejsze i mniejsze baterie niklowo-wodorkowe i sterownik PCU. W razie potrzeby hybrydowy SUV Toyoty może poruszać się na samym silniku elektrycznym.

Nawet w podstawowej wersji RAV4 lista wyposażenia obejmuje: 17-calowe aluminiowe felgi, relingi dachowe, światła LED, uruchamianie auta przyciskiem, 7-calowy wyświetlacz systemu audio i 4,2-calowy wyświetlacz informacyjny TFT. Na liście dodatkowego wyposażenia jest m.in. elektrycznie sterowany panoramiczny dach, wentylowane fotele, elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika, bezprzewodowa ładowarka do smartfonów, a nawet 5 rozmieszczonych w całej kabinie portów USB.