Toyota Avensis III FL 2.0 D-4D 150 KM 7 zdjęć

D · sedan

Toyota Avensis III FL 2.0 D-4D 150 KM

Średnia cena rynkowa 48 000 zł
  • Rok2015
  • Przebieg394 000 km
  • Silnikdiesel
  • Moc150 KM
  • Skrzyniaręczna
  • Napędprzedni
  • Spalanie7,0 l/100 km
  • 0–100 km/h9,2 s

Oceń to auto jako pierwszy

Dane podstawowe

Rok produkcji
2015
Nadwozie
sedan
Skrzynia
ręczna
Napęd
przedni
Średni przebieg
394 000 km Czy przebieg jest ważny?
Dostępność
Sporadycznie pojawiają się pojedyncze oferty
Pojemność
1 998 cm³
Silnik
diesel
Masa
1 490 kg
Ładowność
610 kg
Wymiary (D × S × W)
4 710 × 1 810 × 1 480 mm

Osiągi

Moc
150 KM
0–100 km/h
9,2 s
V max
210 km/h
Zasięg
860 km (średni rzeczywisty)

Koszty

Spalanie
7,0 l oleju napędowego / 100 km (średnie rzeczywiste)
Koszt przejechania 100 km
42 zł
Zbiornik paliwa
60 l

Serwis

Bezawaryjność
Awaryjność nie odbiega od średniej, można zaryzykować
Koszt serwisu
Koszt serwisowania wyraźnie odbiega od przeciętnej. In minus.
Opony seryjne
205/60 R16225/55 R17

Bezpieczeństwo i komfort

Bezpieczeństwo
Masz rodzinę? Kupuj bez zastanowienia wg Euro NCAP Czy to ważne?
Segment
D
Bagażnik
509 l Rodzina będzie zachwycona, będzie można zabrać dosłownie wszystko!
Ryzyko kradzieży
Auta trzeba pilnować, ale też bez przesady

Oceny właścicieli

Statystyki dla: Toyota Avensis · 2.0 D-4D 150 KM (wszystkie roczniki i nadwozia z tym silnikiem)

Nikt jeszcze nie ocenił tego auta. Brakuje jeszcze 5 ocen — jeździsz tym autem? Dodaj swoją.

Jeździsz lub jeździłeś tym autem? Oceń je
Awaryjność
Koszty eksploatacji
Prowadzenie
Komfort
Praktyczność
Kupiłbyś to auto ponownie?

Opis i ocena redakcji

Toyota Avensis

Toyota Avensis to następca legendarnego już modelu Carina. Podobnie jak w przypadku poprzednika auta o tej nazwie sprzedawane na rynkach europejskich powstają w Wielkiej Brytanii. Avensisy cieszą się opinią solidnych pojazdów, ale przed zakupem należy dokładnie zapoznać się z oferowanymi na rynku wtórym wersjami. W przypadku benzynowych jednostek napędowych nie wszystkie tolerują zasilanie gazem LPG, dieslom zdarzają się kosztowne usterki. Na tle europejskiej konkurencji przeciętnie wypadają właściwości jezdne i przestrzeń w kabinie.

Toyota Avensis III FL

Trzecia generacja Toyoty Avensis – typoszereg T27 – zadebiutowała w 2008 roku na salonie w Paryżu i wkrótce potem trafiła do sprzedaży.
Samochód, podobnie jak jego poprzednicy oraz model Carina, produkowany był w Anglii, w fabryce w Derbyshire.

Na tle konkurencji auto nie wyróżnia się niczym szczególnym. Na plus zaliczyć można jednak stosunkowo wysoki komfort jazdy i niezłe wytłumienie przedziału pasażerskiego. Właściwości jezdne nie przypadną jednak do gustu kierowcom szukającym jakichkolwiek większych emocji.
Kubatura wnętrze należy do jednych z większych w klasie, chociaż nie wszystkie zastosowane rozwiązania na dłuższą metę okazują się ergonomiczne.
Nie wszystkim spodobają się też twarde, podatne na zarysowania tworzywa (np. na desce rozdzielczej), czy ograniczona widoczność w lusterkach.

Użytkownicy i pracownicy serwisów chwalą jednak Avensis T27 za wysoką jakość i niezawodność, z czym w przypadku poprzednika – typoszeregu T25 – bywało różnie. Na szczęście Toyota uporała się z większością problemów, w tym chociażby z poważnymi awariami silników Diesla.

Najpoważniejszą z usterek, jaka może dotknąć Avensisa jest wycie skrzyni biegów. Problem niekoniecznie dotyczy uszkodzonych łożysk. Winne były też wadliwie zaprojektowane koła zębate, w niektórych przypadkach – na gwarancji – wymieniano całe mechanizmy różnicowe. Wbrew pozorom, stosunkowo rozsądnym rozwiązaniem może się okazać inwestycja w bezstopniową przekładnię CVT oferowaną z silnikami benzynowymi. O ile przestrzegamy wymiany oleju (specjalny do skrzyń bezstopniowych) co 60 tys. km. przekładnie bezawaryjnie pokonują setki tysięcy km. W jednostkach wysokoprężnych charakteryzujących się wyższym momentem obrotowym Toyota stosowała klasyczne, automatyczne przekładnie hydrokinetyczne. Ich trwałość również uznać można za stosunkowo wysoką.

Pechowe egzemplarze mają problemy ze "ściąganiem", zwłaszcza przy przyspieszaniu. Chociaż problem może się wydawać błahy, nie rozwiązują go ani ustawienia geometrii (pomiary w normie), ani wymiany opon czy kół.

Sporo wydatków przysporzyć też może naprawa wewnętrznych końcówek drążków kierowniczych. Te zintegrowano z przekładnią kierowniczą, więc gdy pojawia się na nich luz wymienić trzeba cały element. W polskich warunkach problemy z luzem na drążkach potrafią zaistnieć już po 80-100 tys. km. Usterka objawia się stukaniem, delikatnym luzem na kierownicy lub niesymetrycznym zużyciem przednich opon. Słyszalne stuki przy skręcaniu mogą też oznaczać wyrobione wałki pośrednie łączące kolumnę z przekładnią kierowniczą. W takim przypadku koszt naprawy to około 800 zł.

Na zdecydowanie mniejszą skalę występują – znane z poprzednika – problemy z wypalaniem się uszczelki pod głowicą w jednostkach wysokoprężnych. Chcąc uniknąć kłopotów radzimy jednak omijać auta z problematycznymi, fabrycznymi chipami zwiększającymi moc diesla 2,0 l d-4D ze 124 KM do 150 KM. Użytkownicy często skarżą się na szarpanie na 2 lub 3 biegu – po odłączeniu chipa (w formie tzw. „powerboxa”) problem ustaje. Toyota, często jeszcze w ramach gwarancji zmieniała oprogramowanie chipów, co – w niektórych przypadkach – rozwiązywało problem.

W kategoriach denerwujących drobnostek traktować trzeba słabe fabryczne siłowniki tylnej klapy w kombi (lepiej założyć „podróbki” – są trwalsze) i drobne usterki elektroniki. Ta ostatnia często nie jest jednak sygnowana logiem Toyoty (np. niefabryczne, dokładane przez dealerów alarmy, czujniki cofania).

Silnik

Zakup używanego auta z silnikiem Diesla niesie ze sobią duże ryzyko. Jak w kategorii awaryjności i kosztów utrzymania wypada stosowany przez Toyotę 2,0 l D-4D? Trzeba wiedzieć, że w przypadku japońskiego producenta takie same oznaczenie dotyczy dwóch, diametralnie różnych jednostek napędowych. Starsze, produkowane do 2008 roku jednostki o pojemności 2,0 l miały moc do 116 KM, wykonany z żeliwa blok i aluminiową głowicę z prostym, ośmiozaworowym rozrządem napędzanym paskiem. W przypadku tych jednostek – kod silnika zaczyna się od liter CD – użytkownicy rzadko kiedy skarżyli się na poważne awarie. Dotyczyły one jedynie wtryskiwaczy (łatwych w regeneracji) i – typowego dla współczesnych diesli zużycia zaworów EGR oraz turbosprężarek. Ostatecznie jednostki napędowe serii CD zniknęły z oferty Toyoty w 2008 roku. W 2006 roku Japończycy wprowadzili do oferty nową rodzinę jednostek wysokoprężnych o pojemnościach 2,0 l i 2,2 l, która również występowała pod nazwą D-4D. Na pierwszy rzut oka zmiany mogły się podobać - wprowadzono szesnastozaworową głowicę, wykonany z aluminium blok i napęd rozrządu za pomocą trwałego łańcucha. Nowe jednostki otrzymały kody silników zaczynające się od liter AD. Pierwsze odczucia z jazdy były pozytywne (głównie za sprawą zdecydowanie lepszych osiągów i niewielkiego zużycia paliwa), ale szybko okazało się, że nowe silniki mają kilka słabych punktów. Największym z nich jest tendencja do utleniania się aluminium na styku z uszczelką głowicy, do czego dochodzi najczęściej po około 150-200 tys. km. Usterka jest o tyle poważna, że by się jej pozbyć, nie wystarczy sama wymiana uszczelki i splanowanie powierzchni głowicy. Ponieważ z aluminium wykonano również blok – niezbędna jest także operacja „splanowania” tego ostatniego. W przypadku jednostek serii AD problem dotyczy nie tylko wysokich kosztów – by splanować blok należy wymontować z samochodu silnik. Tego typu naprawę przeprowadzić można tylko raz! Kolejna operacja zebrania z głowicy i bloku utlenionego aluminium sprawi, iż głowica obniży się do tego stopnia, że próba uruchomienia silnika skończy się uderzeniem tłoków w zawory! W praktyce oznacza to, że powtórna naprawa jest niewykonalna lub też „nieuzasadniona ekonomicznie”. Powinna ona bowiem obejmować wymianę bloku, czyli – de facto – montaż nowego silnika. Toyota – przynajmniej teoretycznie – poradziła sobie z tym problemem w końcu 2009 roku. W serwisowanych autach, w których dochodziło do awarii uszczelki pod głowicą po tym terminie, producent często wymieniał silnik na swój koszt. Problem w tym, że wypalanie się uszczelek pod głowicą wciąż jest częstą przypadłością silników z rodziny D-4D AD i daje o sobie znać zwłaszcza w dynamicznie eksploatowanych pojazdach (najczęściej w mocniejszym silniku o pojemności 2,2 l D-D4). Przed zakupem wyposażonej w wysokoprężny silnik z rodziny AD Toyoty koniecznie żądajmy więc od właściciela dokumentacji świadczącej o przebiegu i dokonanych wcześniej naprawach. Na rynku aż roi się od cenowych „okazji”, w których już raz doszło do wypalenia uszczelki głowicy. Jeśli kupimy taki samochód, kolejna naprawa oznaczać będzie dla nas konieczność zakupu drugiego silnika! Jednostki te znajdziemy m.in. w Toyotach: Avensis II, Auris, RAV4 III, Corolla E15 oraz Lexusie IS220d.

Czytaj o tym modelu

Nowa Toyota Avensis. Ceny

W połowie czerwca w polskich salonach pojawi się nowa Toyota Avensis. Poznaliśmy ceny tego pojazdu. Dobra wiadomość...

Nowa Toyota Avensis oficjalnie

Kilka dni przed rozpoczęciem salonu genewskiego Toyota zaskoczyła wszystkich zapowiadając premierę Avensis nowej...

Toyota Avensis z nowym przodem

Zgodnie z zapowiedziami, Toyota zaprezentowała na salonie we Frankfurcie Avensisa po liftingu. Oczywiście najwięcej...

Nowa Toyota Avensis

Japończycy zaskoczyli wszystkich informując, że na salonie w Genewie zadebiutować ma kolejna generacja Toyoty...