Ze względu na wiek pojazdu przekraczający 25 lat, precyzyjne oszacowanie jego wartości rynkowej jest znacząco utrudnione. Egzemplarze tego samego modelu mogą różnić się między sobą stanem technicznym, stopniem zachowania oryginalnych elementów, historią eksploatacji, przebiegiem oraz zakresem przeprowadzonych napraw i renowacji. Czynniki te mają bardzo duży wpływ na cenę, powodując często wielokrotne różnice wartości pomiędzy pozornie podobnymi samochodami. W rezultacie wartość takich pojazdów może odbiegać od statystycznych wycen, a ostateczna cena zależy przede wszystkim od indywidualnych cech konkretnego egzemplarza.
5,9 l oleju napędowego / 100 km (średnie rzeczywiste)
Koszt przejechania 100 km
46 zł
Serwis
Bezawaryjność
Od czasu do czasu trafiają się awarie, ale ogólnie jest bardzo dobrzebardzo awaryjnymało awaryjny
Koszt serwisu
Dramatu nie ma, wiadomo, że auto kosztujedrogitani
Wymiana oleju
co 15 tys. kilometrów lub 12 miesięcy
Ilość oleju
5,9 l
Wymiana rozrządu
co 105 tys. kilometrów lub 84 miesiące
Napęd rozrządu
pasek
Bezpieczeństwo i komfort
Bezpieczeństwo
Nie jest źle, ale dobrze też nie...mało bezpiecznybezpiecznywg Euro NCAPCzy to ważne?
Segment
D
Bagażnik
500 lRodzina będzie zachwycona, będzie można zabrać dosłownie wszystko!małyduży
Ryzyko kradzieży
Auta trzeba pilnować, ale też bez przesadydużemałe
Oceny właścicieli
Statystyki dla: Toyota Avensis · 2.0 D-4D 110 KM(wszystkie roczniki i nadwozia z tym silnikiem)
Nikt jeszcze nie dodał oceny szczegółowej. Mamy 2 szybkie oceny (średnio 4,0/5), ale żadnej z rozbiciem na awaryjność, koszty czy spalanie. Jeździsz tym autem? Dodaj swoją — brakuje jeszcze 5 ocen.
Opis i ocena redakcji
Toyota Avensis
Toyota Avensis to następca legendarnego już modelu Carina. Podobnie jak w przypadku poprzednika auta o tej nazwie sprzedawane na rynkach europejskich powstają w Wielkiej Brytanii. Avensisy cieszą się opinią solidnych pojazdów, ale przed zakupem należy dokładnie zapoznać się z oferowanymi na rynku wtórym wersjami. W przypadku benzynowych jednostek napędowych nie wszystkie tolerują zasilanie gazem LPG, dieslom zdarzają się kosztowne usterki. Na tle europejskiej konkurencji przeciętnie wypadają właściwości jezdne i przestrzeń w kabinie.
Toyota Avensis I
Pierwsza seria trafiła do sprzedaży w 1998 roku i przetrwała w ofercie Toyoty do roku 2003. W 2000 roku auto poddano niewielkiemu liftingowi. Podobnie jak poprzedniczkę Avensis również produkowano w Anglii (fabryka w Derby). Samochód oferowany był w trzech wersjach nadwoziowych: jako sedan, liftback oraz kombi. W Japonii opracowano również na jego bazie niewielki minivan o nazwie Avensis Verso.
Podobnie jak Carina auto cieszy się opinią niezawodnego, chociaż pod tym względem ustępuje poprzedniczce. Na pewno warto mieć na uwadze kilka typowych mankamentów. Szesnastozaworowe silniki wyposażone w mechanizm zmiennych faz rozrządu często wymagają dolewek oleju między wymianami. Jeżeli więc zamierzamy podróżować dynamicznie (często kręcąc silnik do 6-7 tys. obr./min) co kilka tygodni dobrze jest kontrolować stan oleju. Czasami uszkodzeniom ulega również układ przeniesienia napędu - współpracy potrafią odmówić łożyska skrzyni biegów.
Mankamentem nękającym stosunkowo dużą ilość pojazdów jest częste przepalanie się żarówek świateł mijania (H7). Trzeba też bardzo uważać przy ich wymianie. Żarówki mocowane są na trzech cienkich podstawkach z tworzywa sztucznego, które z czasem staje się bardzo kruche. Jeśli się złamie pozostaje jedynie wymiana całego reflektora.
Podobnie jak w przypadku innych japońskich samochodów trzeba też uważać na bardzo łatwy do zarysowania, „ekologiczny” lakier.
Nowoczesne Diesle serii D-4D podobnie jak inne tego typu konstrukcje z układem wtryskowym typu Common Rail są bardzo wrażliwe na jakość stosowanego paliwa. Nękają je również usterki dwumasowych kół zamachowych.
Ponadto zdarzały się usterki układu kierowniczego i hamulcowego.
Silnik
Zakup używanego auta z silnikiem Diesla niesie ze sobią duże ryzyko. Jak w kategorii awaryjności i kosztów utrzymania wypada stosowany przez Toyotę 2,0 l D-4D? Trzeba wiedzieć, że w przypadku japońskiego producenta takie same oznaczenie dotyczy dwóch, diametralnie różnych jednostek napędowych. Starsze, produkowane do 2008 roku jednostki o pojemności 2,0 l miały moc do 116 KM, wykonany z żeliwa blok i aluminiową głowicę z prostym, ośmiozaworowym rozrządem napędzanym paskiem. W przypadku tych jednostek – kod silnika zaczyna się od liter CD – użytkownicy rzadko kiedy skarżyli się na poważne awarie. Dotyczyły one jedynie wtryskiwaczy (łatwych w regeneracji) i – typowego dla współczesnych diesli zużycia zaworów EGR oraz turbosprężarek. Ostatecznie jednostki napędowe serii CD zniknęły z oferty Toyoty w 2008 roku. W 2006 roku Japończycy wprowadzili do oferty nową rodzinę jednostek wysokoprężnych o pojemnościach 2,0 l i 2,2 l, która również występowała pod nazwą D-4D. Na pierwszy rzut oka zmiany mogły się podobać - wprowadzono szesnastozaworową głowicę, wykonany z aluminium blok i napęd rozrządu za pomocą trwałego łańcucha. Nowe jednostki otrzymały kody silników zaczynające się od liter AD. Pierwsze odczucia z jazdy były pozytywne (głównie za sprawą zdecydowanie lepszych osiągów i niewielkiego zużycia paliwa), ale szybko okazało się, że nowe silniki mają kilka słabych punktów. Największym z nich jest tendencja do utleniania się aluminium na styku z uszczelką głowicy, do czego dochodzi najczęściej po około 150-200 tys. km. Usterka jest o tyle poważna, że by się jej pozbyć, nie wystarczy sama wymiana uszczelki i splanowanie powierzchni głowicy. Ponieważ z aluminium wykonano również blok – niezbędna jest także operacja „splanowania” tego ostatniego. W przypadku jednostek serii AD problem dotyczy nie tylko wysokich kosztów – by splanować blok należy wymontować z samochodu silnik. Tego typu naprawę przeprowadzić można tylko raz! Kolejna operacja zebrania z głowicy i bloku utlenionego aluminium sprawi, iż głowica obniży się do tego stopnia, że próba uruchomienia silnika skończy się uderzeniem tłoków w zawory! W praktyce oznacza to, że powtórna naprawa jest niewykonalna lub też „nieuzasadniona ekonomicznie”. Powinna ona bowiem obejmować wymianę bloku, czyli – de facto – montaż nowego silnika. Toyota – przynajmniej teoretycznie – poradziła sobie z tym problemem w końcu 2009 roku. W serwisowanych autach, w których dochodziło do awarii uszczelki pod głowicą po tym terminie, producent często wymieniał silnik na swój koszt. Problem w tym, że wypalanie się uszczelek pod głowicą wciąż jest częstą przypadłością silników z rodziny D-4D AD i daje o sobie znać zwłaszcza w dynamicznie eksploatowanych pojazdach (najczęściej w mocniejszym silniku o pojemności 2,2 l D-D4). Przed zakupem wyposażonej w wysokoprężny silnik z rodziny AD Toyoty koniecznie żądajmy więc od właściciela dokumentacji świadczącej o przebiegu i dokonanych wcześniej naprawach. Na rynku aż roi się od cenowych „okazji”, w których już raz doszło do wypalenia uszczelki głowicy. Jeśli kupimy taki samochód, kolejna naprawa oznaczać będzie dla nas konieczność zakupu drugiego silnika! Jednostki te znajdziemy m.in. w Toyotach: Avensis II, Auris, RAV4 III, Corolla E15 oraz Lexusie IS220d.
Toyota powiadomiła, że niektóre samochody Toyota Avensis z silnikami benzynowymi 2.0 i 2.4 l wyprodukowane w Brukseli, mogą nie być bezpieczne dla użytkowników.
W niektórych samochodach Toyota Avensis wyposażonych w silniki benzynowe z bezpośrednim wtryskiem paliwa (D4), może dojść do uszkodzenia jednego z elementów układu paliwowego.
Usterka zaworu regulacyjnego wysokociśnieniowej pompy paliwowej może pojawić się wówczas, gdy mocowanie zaworu regulacyjnego wysokociśnieniowej pompy paliwowej ulegnie osłabieniu ze względu na zużycie uszczelki zaworu. W takim przypadku wibracje układu mogą doprowadzić do wycieku paliwa.
Szczegółowe informacje pozwalające zidentyfikować samochody, których dotyczą obie usterki: zaworu regulacyjnego oraz przewodu paliwowego zawarte są poniżej:
AZT220SB1##BBN##E000020 - #E023672 wyprodukowane od 10.07.2000 do 22.12.2002
Uwaga: # znak nieznaczący do identyfikacji pojazdu
WAŻNE: Nie wszystkie pojazdy z zakresu podanego powyżej objęte są kampanią i nie wszystkie były sprzedawane w Polsce.
Przedsiębiorca zadeklarował, że właściciele aut są informowani listownie o problemie i zapraszani na bezpłatną naprawę do autoryzowanych stacji obsługi.