Oferta jest szeroka, jest w czym wybieraćtrudno kupićłatwo kupić
Pojemność
1 198 cm³
Silnik
benzyna
Masa
1 049 kg
Ładowność
451 kg
Wymiary (D × S × W)
4 052 × 1 693 × 1 445 mm
Osiągi
Moc
70 KM
0–100 km/h
14,4 s
V max
165 km/h
Zasięg
750 km (średni rzeczywisty)
Koszty
Spalanie
6,0 l benzyny / 100 km (średnie rzeczywiste)
Koszt przejechania 100 km
35 zł
Zbiornik paliwa
45 l
Serwis
Bezawaryjność
Od czasu do czasu trafiają się awarie, ale ogólnie jest bardzo dobrzebardzo awaryjnymało awaryjny
Koszt serwisu
Dramatu nie ma, wiadomo, że auto kosztujedrogitani
Opony seryjne
175/70 R14185/60 R15215/45 R16
Ranking TÜV
Raport
2012
Miejsce
97 na 120 sklasyfikowanych
Awaryjność
13.5%
Średni przebieg
61 000 km
Bezpieczeństwo i komfort
Bezpieczeństwo
Masz rodzinę? Kupuj bez zastanowieniamało bezpiecznybezpiecznywg Euro NCAPCzy to ważne?
Segment
B
Bagażnik
284 lNiewielkie zakupy się zmieszczą, na nie więcej niż dwie osobymałyduży
Ryzyko kradzieży
Nie powinno być problemu, chyba że masz pechadużemałe
Instalacja LPG
Zwrot kosztu instalacji
12 000 km (ok. 8 mies.)
Zużycie gazu
7,2 l / 100 km
Koszt przejechania 100 km
19 zł
0–100 km/h na LPG
15.8 s
V max na LPG
150 km/h
Uwaga. Średni przebieg tej jednostki wskazuje na dość znaczne wyeksploatowanie silnika. Decydując się na montaż instalacji gazowej, trzeba wybrać dobry warsztat, który tak dobierze instalację, by nie doszło do wypalenia gniazd zaworowych — to może skończyć się utratą kompresji w cylindrach i szybką koniecznością remontu kapitalnego.
Opis i ocena redakcji
Seat Ibiza
Seat Ibiza to jeden z najbardziej popularnych modeli tego hiszpańskiego producenta. Pierwsze samochody o noszące nazwę Ibiza pojawiły się już w 1984 roku, a obecnie w salonach sprzedawana jest czwarta generacja modelu. Najdłużej, bo aż do 1993 roku produkowano Ibizę pierwszej generacji. Druga generacja była produkowana w latach 1993-2002, z dwoma liftingami, które przeprowadzono w 1996 i 1999 roku. W 2002 roku pojawiła się trzecia generacja, którą produkowano do 2008 roku, gdy zaprezentowano Ibizę IV.
Seat Ibiza IV
Seat Ibiza IV generacji zaprezentowany został na początku 2008 roku, na salonie w Genewie. Model ten nie jest częstym widokiem na polskich drogach. Sprawy nie uratował przeprowadzony w 2012 roku lifting. Dlaczego Ibiza nie odniosła sukcesu?
Generalnie rzecz biorąc, cały Seat ma spore problemy, ale trudno za nie winić Hiszpanów. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że zarząd grupy Volkswagena nie ma wizji rozwoju Seata. O ile pozycjonowanie Skody, która ma być takim tańszym Volkswagenem, jest klarowne, to już na Seata brakuje pomysłu. Stąd kuriozalne pomysły w stylu Exeo, które było odgrzewanym kotletem, czyli Audi A4 generacji, która zdążyła wyjść z produkcji.
Ibiza IV jest oczywiście hiszpańskim wcieleniem Volkswagena Polo i Skody Fabii. Problem w tym, że najwyraźniej brakuje osób, skłonnych zapłacić za nowego "sportowego" Seata tyle samo (lub minimalnie mniej) niż za Volkswagena. Tym bardziej brakuje, że ceny Fabii są wyraźnie niższe. To wszystko powoduje, że sprzedaż Ibizy IV nie należy do imponujących.
Samochody Seata odznaczają się znaczenie większym spadkiem wartości niż niż pojazdy Volkswagena czy Skody. Może więc warto zainteresować się samochodem używanym?
O ile wybieramy między Fabią, Polo i Ibizą to hiszpański samochód może być dobrym wyborem. Jest zdecydowanie najładniejszy, a słabe strony tych modeli są generalnie zbliżone. Na co więc zwrócić uwagę kupując Ibizę IV?
Zawieszenie Ibizy IV to oczywiście klon konstrukcji zastosowanych w Polo i Fabii. Z przodu znajdziemy klasyczne kolumny McPhersona, z tyłu - belkę skrętną. Zawieszenie jest dość trwałe, nie odbiega od przeciętnej, natomiast - typowo dla Ibizy - zestrojono je dość sztywno, przez co cierpi nieco komfort jazdy.
Chociaż oferta jednostek silnikowych była szeroka, to jednak wybór trzeba dobrze przemyśleć. Najmniej kłopotów eksploatacyjnych sprawiają silniki wolnossące - do wyboru są trzycylindrowy 1.2 (można zapomnieć o osiągach), a także czterocylindrowe 1.4 i 1.6, które wydają się optymalnym wyborem. Fanom ryzyka i szybkiej jazdy polecić można silniki doładowane z serii TSI (1.2 i 1.4) przy czym cierpiały one na wiele - czasem poważnych - dolegliwości. Gorzej wypada większa jednostka, w której poza awariami układu wtryskowego i problemami z rozrządem (ulegający naciągnięciu łańcuch) może dochodzić nawet do pękania tłoków.
Również nie wszystkie silniki wysokoprężne są godne polecenia. Dobrym wyborem będzie oparty na pompotryskiwaczach, ceniony silnik 1.9 TDI, który może nie należy do najcichszych na świecie, ale rekompensuje to trwałością i niskim zużyciem paliwa. Niestety, samochody z tym silnikiem w większości mają już duże przebiegi, co oznacza - w dłuższej lub krótszej perspektywie - problemy z kołem dwumasowym, turbosprężarką czy pompowtryskami. Są to po prostu elementy eksploatacyjne, podlegające naturalnemu zużyciu.
Z ostrożnością trzeba podchodzić do silnika 1.4 TDI (również na pompowtryskiwaczach), który "lubi" zużywać olej.
Wśród jednostek z wtryskiem common-rail wybierać można między silnikami o pojemnościach 1.2, 1.6 i 2.0 TDI. Generalnie są one godne uwagi (chociaż - jak we wszystkich dieslach - trzeba liczyć się z postępującym zużyciem osprzętu), przy czym najmniejsza jednostka oferuje niską moc i osiągi.
Niestety, Ibiza IV odziedziczyła po poprzedniczce problemy z układem elektrycznym (psuje się panel klimatyzacji czy sterowanie elektrycznymi szybami, zdarzają się usterki pokładowego komputera), również jakość montażu pozostawia nieco do życzenia, podobnie jak jakość zastosowanego plastiku. W efekcie - podobnie jak w Ibizie III - wnętrze potrafi generować różne niezidentyfikowane dźwięki, co potęgowane jest przez sztywne zawieszenie.
Serwisowanie Ibizy IV nie drenuje kieszeni. Plusem jest powiązanie techniczne z Volkswagenem, dzięki czemu na rynku nie brakuje tańszych zamienników.
Kupując Ibizę IV można wybierać między samochodami sprowadzanymi oraz pochodzącymi z polskich salonów - chociaż, jak wspomnieliśmy na wstępie - wybór nie będzie szczególnie szeroki. Atutem samochodów krajowych jest często udokumentowana historia, w przypadku aut importowanych trzeba przyjrzeć się karoserii pod kątem napraw powypadkowych. Szansa na takowe rośnie wprost proporcjonalnie do mocy silnika.