chceauto.pl
x

Renault Megane rok 2002

Oceny użytkowników3.7273/5. Głosy: 11
Ocena: 3.73/5
Głosy: 11.

Wybierz silnik

benzyna

1.4 1.6 1.8 2.0

diesel

1.5 dCi 1.9TD 1.9 dCi

I (1995-2003)

Megane pierwszej generacji trafiło do sprzedaży w 1995 roku. Chociaż samochód zupełnie nie przypominał poprzednika - modelu 19 - to właśnie jego podzespoły znajdziemy pod nowymi, owalnymi kształtami karoserii. Z „dziewiętnastką” Megane łączy m.in. płyta podłogowa oraz część jednostek napędowych i skrzyń biegów. Samochód to bez wątpienia jedna z ważniejszych konstrukcji w historii francuskiej marki.

Pierwsza seria produkowana była do roku 1999, kiedy auto poddano niewielkiemu faceliftingowi. Phase II, bo tak zwało się określać Renault po liftingu, produkowana była jeszcze do roku 2002. W oparciu o ten kompaktowy samochód powstało kilka bardzo udanych konstrukcji. Auto występowało jako: pięciodrzwiowy hatchback, trzydrzwiowe coupe, sedan a także noszący nazwę Megane Scenic niewielki minivan, który w późniejszych latach „dorobił” się samodzielnej nazwy Scenic (zniknęło Megane). W 1999 roku do oferty doszło jeszcze pięciodrzwiowe kombi o nazwie Grandtour.

Niezależnie od wersji samochody oferują wygodne, przeważnie nieźle wyposażone wnętrze, sporo przestrzeni (poza coupe) oraz komfortowe nastawy zawieszenia. Mają też kilka słabych stron. Nadwozie jest raczej odporne na działanie rdzy, chociaż jej ślady czasami znaleźć można w okolicy zamka tylnej klapy, nadkoli i progów (wina braku chlapaczy).
Elementy mechaniczne pochwalić się mogą dość dużą trwałością, chociaż z czasem trzeba się będzie przyzwyczaić do wycieków płynów eksploatacyjnych (olej - uszczelka pokrywy zaworów, uszczelniacze wału korbowego; płyn chłodniczy - chłodnice; płyn do wspomagania kierownicy - pompy, przekładnie kierownicze). W wielu Megane do wymiany nadaje się również poduszka mocująca skrzynię biegów - jej zużycie poznać można po energicznych ruchach lewarka zmiany biegów przy zmianie obciążenia jednostki napędowej. Charakterystyczną (i drogą) usterką są również szybko zużywające się cewki zapłonowe (Sagem).

W przypadku nowszych, szesnastozaworowych konstrukcji lepiej skrócić okresy między wymianami paska rozrządu - element ten potrafi zerwać się szybciej, niż przewidział to producent (zalecamy wymianę co 60-65 tys, km). W zawieszeniu zastosowano układ znany z popularnej „dziewiętnastki”. Z przodu pracują kolumny McPhersona, tył to wahacze wleczone i drążek skrętny. To układ typowy dla wielu francuskich konstrukcji.
Szczególną opieką trzeba objąć szpilkowe łożyska tylnej belki, których zużycie objawia się utratą geometrii (widoczną gołym okiem, koła zaczynają pochylać się w kierunku nadwozia), chociaż trzeba przyznać, że trwałość tego elementu jest dość wysoka. Zdecydowanie częściej do warsztatu „zaprowadzą nas” zużyte drążki kierownicze, gumy stabilizatorów czy sworznie wahaczy (na szczęście są wkręcane i można je wymienić bez konieczności kupowania całego wahacza). Niezbyt trwałe są również łożyska kół.
Figle potrafi taż płatać elektronika. Do denerwujących usterek zaliczyć można: rozkodowujące się kluczyki (immobiliser nie pozwala na uruchomienie auta), szwankujące podnośniki elektrycznie sterowanych szyb, psujący się centralny zamek. Trzeba jednak przyznać, że bogata oferta samochodów na rynku wtórnym pozwala na znalezienie ładnie utrzymanego egzemplarza z udokumentowaną historią, który powinien sprostać wymaganiom rodziny.

II (2002-2009)

Druga generacja Megane trafiła do sprzedaży w 2002 roku. Samochód wyróżniał się nie tylko zupełnie nowym kanciastym wyglądem. Był też całkowicie nową konstrukcją (z poprzednikiem łączyły go jedynie niektóre jednostki napędowe). Auto produkowane było aż do 2008 roku, w 2006 zafundowano mu niewielki lifting. Megane występowało jako trzy i pięciodrzwiowy hatchback, sedan, kombi oraz kabriolet z metalowym, elektrycznie składanym dachem.

Pięciodrzwiowy hatchback, czterodrzwiowy sedan i kombi z powodzeniem pełnić mogą rolę auta rodzinnego. Wnętrze zapewnia komfortowe warunki podróżowania nawet czterem osobom - nie wszystkim przypadnie jednak do gustu jakość materiałów wykończeniowych. Plastik na konsoli centralnej jest twardy i podatny na zarysowania, miękkie tapicerki drzwi nie prezentują najwyższego poziomu. W kokpicie szybko pojawiają trzaski i piski. Narzekać można też na ergonomię. W egzemplarzach pozbawionych sterowania z kierownicy przyciski na fabrycznym radiu są zdecydowanie za małe, uruchamianie silnika za pomocą przycisku i karty kodowej też budzi kontrowersje.

Słowa uznania należą się za poziom wyposażenia. Nawet podstawowe wersje dysponują sześcioma poduszkami powietrznymi, elektrycznie regulowanymi szybami przednimi, centralnym zamkiem i komputerem pokładowym. Większości nie brakuje też klimatyzacji.

Bardzo ważnym argumentem przemawiającym za zakupem Megane jest też poziom oferowanego bezpieczeństwa. Drugie wcielenie francuskiego kompaktu było pierwszym samochodem kompaktowym, który w testach zderzeniowych euroNCAP otrzymał maksymalną notę pięciu gwiazdek. Jak przystało na typowego „francuza”, nadwozie zostało też świetnie zabezpieczone przed korozją. Blachy są obustronnie ocynkowane, wiele elementów – np. przednie błotniki – wykonano z plastiku. Karoseria ma też jednak pewne wady. Mniej wprawni kierowcy powinni zainwestować w czujniki cofania. Widoczność do przodu i na boki jest stosunkowo dobra, ale manewrowanie tyłem może przysporzyć problemów.

Zawieszenie, jak przystało na auto z Francji, zestrojono raczej miękko. Chociaż nie należy do zbyt trwałych, jego zaletą jest łatwa obsługa. Wymiana sworznia czy tulei nie wymaga inwestycji w nowy wahacz. Słabym punktem są natomiast kolumny McPhersona, a dokładniej górne łożyska ich mocowań. Ich zużycie objawia się charakterystycznymi trzaskami przy manewrowaniu na parkingu - wymiana jest raczej czasochłonna i nie należy do tanich (ok. 450 zł na stronę).

Samochód dostępny był w aż dwudziestu wersjach silnikowych. Oprócz podstawowego, benzynowego silnika 1,4 l. o mocy 82 KM wszystkie zapewniają mu stosunkowo dobre osiągi. Najrozsądniejszym wyborem są przeważnie benzynowe silniki o pojemnościach 1,6 l. (moce 113 KM i 110 KM) zapewniające dość dobre osiągi (od 0 do 100 km.h w ok. 11 sekund), niewielką awaryjność i rozsądne zużycie paliwa. Niezłym wyborem będzie też benzynowa dwulitrówka, jednak ta – rzadko kiedy – zużyje mniej niż 10 l./100 km. Piętą achillesową jednostek benzynowych są awaryjne cewki zapłonowe (firmy Sagem), w silnikach 1,6 l. wyposażonych w układ zmiennych faz rozrządu słabym punktem jest też tzw. "wariator", czyli element odpowiadający za zmianę faz rozrządu (naprawa to koszt ok. tysiąca zł). W przypadku usterki cewki (nierówna praca, „dziury” w mocy) lepiej nie wybierać się po części do Autoryzowanych Stacji Obsługi. Zamienniki, na których nie znajdziemy znaczka Sagema nie mają większych problemów z trwałością.

Oprócz wspomnianych usterek, w przypadku silników benzynowych, czasami psuje się też komputer wtrysku. Dość częstymi przypadłościami są wycieki oleju, użytkownicy skarżą się również na niezbyt trwały osprzęt (rozruszniki, alternatory itd.).

Większość oferty na rynku wtórnym stanowią auta z silnikami wysokoprężnymi (1,5 dCi, 1,9 dCi i 2,0 dCi). Wszystkie zapewniają niewielkie zużycie paliwa, ale kierowcy oczekujący dynamiki powinni raczej omijać jednostki o pojemności półtora litra. Starsze mają też stosunkowo dużo problemów z układem wtryskowym – wtryskiwacze nierzadko wytrzymują przebiegi zaledwie 70 tys. km (jeden nowy wtryskiwacz to ok. 600 zł). Mniej problemów sprawiają sprawdzone jednostki 1,9 dCi ale również w tym przypadku po ok. 200 tys. km zainwestować trzeba będzie m.in. w dwumasowe koło zamachowe (naprawa ok. 3 tys. zł), wtryskiwacze czy regenerację turbosprężarki (ok. 1,5 tys zł).

Największą bolączką Megane II generacji jest instalacja elektryczna. Dość często przepalają się żarówki świateł mijania (dotyczy też żarników ksenonów), których wymiana jest pracochłonna. Do minusów zaliczyć można również klamki zestawu "hands free", które często działają wedle własnego uznania, podobnie jak karta kodowa, przy pomocy której uruchamia się samochód. Jej usterka kończy się unieruchomieniem auta i koniecznością odholowania go do serwisu. Często dają o sobie znać czujniki ABSu, bez powodu zapalają się kontrolki sygnalizujące usterkę poduszek powietrznych (przeważnie winne są luźne złączki pod fotelami), przestają działać podnośniki szyb.

Na szczęście, oferta używanych egzemplarzy jest bogata a wiele z nich pochodzi z polskich salonów, co ułatwia zweryfikowanie historii pojazdu. Najbardziej godne polecenia są auta z benzynowymi jednostkami napędowymi. Diesle pełniły przeważnie rolę pojazdów firmowych i ich rzeczywiste przebiegi często przekraczają już 300 tys. km.
Jesteśmy też na Facebook Jesteśmy też na Google+ Nasz kanał na
 YouTube RSS
x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.