chceauto.pl
x

Kia Magentis 2003

Oceny użytkowników3.0000/5. Głosy: 3
Ocena: 3/5
Głosy: 3.

Dostępne silniki

benzyna

2.0

I (2001-2006)

Pierwsza generacja Kii Magentis to na polskich drogach bardzo rzadki widok. Mimo tego, od czasu do czasu auta pojawiają się w ogłoszeniach i - ze względu na niewielką popularność - kuszą bardzo atrakcyjnymi cenami. Czy jest się czego obawiać??

Samochód opracowano pod koniec lat dziewięćdziesiątych w oparciu o płytę podłogową koncerny Hyundai. Ta sama platforma posłużyła również do budowy tak popularnych pojazdów, jak Hyundai Santa Fe, Hyundai Sonata (bliźniaczy, zdecydowanie popularniejszy w Europie, model Magentisa) czy pierwszej generacji Kii Carnival.

Magentis oferowany była wyłącznie jako czterodrzwiowy sedan. Auto z powodzeniem pełnić może rolę pojazdu rodzinnego – rozstaw osi to 2,7 metra, nadwozie mierzy 4,7 m długości. Na tle europejskich konkurentów słabo wypada jedynie przestrzeń bagażowa o pojemności niespełna 400 litrów. Kię pochwalić należy jednak za stosunkowo niski próg załadunku i zawiasy bagażnika, które nie ograniczają jego kształtów.

Wnętrze przypomina samochody japońskie z połowy lat dziewięćdziesiątych. W większość egzemplarzy znajdziemy m.in. takie dodatki jak welurową lub nawet skórzaną tapicerkę ale deska rozdzielcza czy boczki drzwi nie powalają designem. Estetów razić będzie plastikowe drewno czy twarde tworzywo z którego wykonano dźwigienki kierunkowskazów lub konsolę środkową.

Mimo tego kabina jest przeważnie dobrze wyposażona – do dyspozycji mamy takie dodatki, jak klimatyzacja, elektrycznie sterowane szyby i lusterka czy np. podświetlaną stacyjkę i podgrzewane fotele. Ponieważ wszystkie Magentisy pierwszej serii trafiły do Polski w ramach prywatnego importu z zachodu Europy, można też liczyć na bogate wyposażenie z zakresu bezpieczeństwa, jak np. 6 poduszek powietrznych czy ABS.

Dwulitrowy motor o mocy około 130 KM (ta różniła się w zależności od roczników) zapewnia autu dobrą dynamikę i – co ważne – nie należy do awaryjnych. Jednostka napędowa z szesnastozaworową głowicą nie jest konstrukcją Kii – jej dostawcą było japońskie Mitsubishi (pracowała m.in. w Lancerze). Co ważne, jednostka dobrze toleruje LPG – koszt instalacji gazowej nie powinien przekroczyć 2,5 tys. zł.

W porównaniu z europejskimi samochodami Magentis wypada słabo w takich kategoriach, jak np. pewność prowadzenia czy – w uboższych wersjach – jakość materiałów wykończeniowych. Auto może się za to pochwalić niewielką awaryjnością. Nawet przy 300 tys. km przebiegu większość elementów wyposażenia działa bez zarzutu, dotyczy to również jednostek napędowych i skrzyń biegów. Na usterki – z racji wieku – narażony jest głównie osprzęt (alternatory, rozruszniki, wycieki z układu chłodzenia), na polskich drogach szybko zużywają się elementy zawieszenia. Na szczęście w tym celu nie trzeba np. wymieniać całych wahaczy – zarówno tuleje jak i sworznie wymienia się osobno.

Warto podkreślić, że ceny takich części, jak np. sprzęgło nie odbiegają od samochodów europejskiej konkurencji, przeważnie nie ma też problemu z ich dostępnością.

Jedyną poważną przypadłością Magentisa jest podatność na korozję, która oprócz tylnych nadkoli, atakuje również elementy nośne karoserii. Przed zakupem radzimy dokładnie skontrolować stan podwozia i zabezpieczyć około 500 zł na jego konserwację. Najbardziej narażonym na uszkodzenie elementem są tzw. „sanki” silnika, które bardzo szybko poddają się działaniu rdzy (w razie awarii szukajmy używanych z Hyundaia Sonaty). Naprawa u blacharza kosztować może od 200 do 800 zł, nowy element to wydatek nawet 2 tys. zł. Przed kupnem dokładnie (najlepiej za pomocą młotka) opukajmy ramę pomocniczą zawieszenia silnika – po zakupie najlepiej zakonserwować element środkami antykorozyjnymi.

NAJCZĘŚCIEJ POSZUKIWANE

Jesteśmy też na Facebook Nasz kanał na YouTube RSS