Citroen Jumpy III 1.6 HDI 95 KM 10 zdjęć

K · dostawczy

Citroen Jumpy III 1.6 HDI 95 KM

Średnia cena rynkowa 40 000 zł
  • Rok2017
  • Przebieg394 000 km
  • Silnikdiesel
  • Moc95 KM
  • Skrzyniaautomat
  • Napędprzedni
  • Spalanie7,0 l/100 km
  • 0–100 km/h14,2 s

Oceń to auto jako pierwszy

Dane podstawowe

Rok produkcji
2017
Nadwozie
dostawczy
Skrzynia
automat Jak sprawdzić?
Napęd
przedni
Średni przebieg
394 000 km Czy przebieg jest ważny?
Dostępność
Bez ofert na rynku
Pojemność
1 560 cm³
Silnik
diesel

Osiągi

Moc
95 KM
0–100 km/h
14,2 s
V max
155 km/h

Koszty

Spalanie
7,0 l oleju napędowego / 100 km (średnie rzeczywiste)
Koszt przejechania 100 km
55 zł

Serwis

Bezawaryjność
Od czasu do czasu trafiają się awarie, ale ogólnie jest bardzo dobrze
Koszt serwisu
Części są tanie, a robocizna nieskomplikowana
Opony seryjne
215/65 R16215/60 R17

Bezpieczeństwo i komfort

Bezpieczeństwo
Nie jest źle, ale dobrze też nie... Czy to ważne?
Segment
K
Bagażnik
5 300 l Rodzina będzie zachwycona, będzie można zabrać dosłownie wszystko!
Ryzyko kradzieży
Można zostawiać auto otwarte, z kluczykami, a i tak nikt nie weźmie

Oceny właścicieli

Statystyki dla: Citroen Jumpy · 1.6 HDI 95 KM (wszystkie roczniki i nadwozia z tym silnikiem)

Nikt jeszcze nie ocenił tego auta. Brakuje jeszcze 5 ocen — jeździsz tym autem? Dodaj swoją.

Jeździsz lub jeździłeś tym autem? Oceń je
Awaryjność
Koszty eksploatacji
Prowadzenie
Komfort
Praktyczność
Kupiłbyś to auto ponownie?

Opis i ocena redakcji

Citroen Jumpy

Jumpy należy do rodziny niewielkich pojazdów dostawczych opracowanych przez PSA przy współpracy z Fiatem. Pierwsza generacja produkowana była w latach 1994-2006 i miała liczne rodzeństwo (Fiat Scudo, Peugeot Expert). W oparciu o te modele powstały również wersje osobowe: Citroen Evasion, Peugeot 806, Fiat Ulysse i Lancia Zeta. Druga generacja Jumpy budowana jest we Francji od 2006 roku i cieszy się dużym powodzeniem nabywców. Auto oferowane jest w kilku wersjach różniących się zabudową. Wszystkie egzemplarze napędzane są wysokoprężnymi silnikami konstrukcji PSA.

Silnik

Jedną z pierwszych konstrukcji wysokoprężnych opracowanych w myśl zasad downsingu był skonstruowany wspólnie przez PSA i Forda silnik 1,6 HDi/TDCI. Jednostka okazała się być nader udana – zapewnia dobre osiągi i niewielki apetyt na paliwo. Jak większość z nowoczesnych konstrukcji wysokoprężnych ma jednak kilka słabych stron. Jakich problemów, z czasem, spodziewać się mogą właściciele i na co zwracać szczególną uwagę, by jak najdłużej cieszyć się niezawodnym autem? Konstrukcja, za opracowanie której odpowiadali głównie inżynierowie Citroena i Peugeota jest bardzo popularna. Oprócz Francuzów w swoich autach montowały je również takie marki, jak Mini, Mazda, Suzuki i Volvo. Jednostka oferowana była w kilku wariantach. Do 2010 roku klienci wybierać mogli spośród odmian o mocy 75 KM, 90 KM lub 109 KM. Wszystkie wyposażone były w szesnastozaworową głowicę – najmocniejsza wersja miała dodatkowo dwumasowe koło zamachowe i turbosprężarkę o zmiennej geometrii. W 2010 dokonano zmian w konstrukcji głowicy – jednostka otrzymała ośmiozaworową głowicę – do wyboru było 75 KM, 92 KM lub 112 KM. Okiem użytkownika: 1,6 HDI / TDCI O ile w przypadku większości nowoczesnych diesli największe problemy sprawiają czułe na jakość paliwa wtryskiwacze, o tyle w przypadku jednostki 1,6 HDi przyczyną częstszych kłopotów są turbosprężarki. Z punktu widzenia kosztów obsługi lepiej zdecydować się na słabszą wersję o stałej geometrii turbiny. Element można wówczas regenerować a koszt nowej nie powinien przekroczyć 2 tys. zł. Większy problem mieć będą właściciele mocniejszych odmian – 109 lub 112-konnych. W ich przypadku turbina nie nadaje się do regeneracji – w razie awarii trzeba więc wydać ok. 3,5 tys. zł na nową lub posiłkować się częścią pochodzącą z demontażu. Warto wiedzieć, że krótka żywotność turbiny wynika z problemów z jej smarowaniem. By ich uniknąć polecamy skrócić interwał wymiany oleju do 10-15 tys. km i stosować dobrej jakości olej syntetyczny (np. 5w30). Po zakupie radzimy też wymienić lub wyczyścić metalowy przewód, którym olej doprowadzany jest do turbiny. Często – w wyniku pracy pod dużym obciążeniem – zatkaniu ulega sitko na śrubie mocującej przewód do bloku, przez co turbosprężarka nie jest odpowiednio smarowana. Z czasem krystalizujący się olej całkowicie zatyka przewód, co skutkuje zniszczeniem turbiny. Co ważne, w nowszych wersjach, śruba mocująca przewód nie miała już owego sitka – wielu użytkowników – dla własnego bezpieczeństwa – usuwa je na własną rękę. Raz na 3-4 wymiany oleju radzimy odkręcić i wyczyścić (lub wymienić) wspomniany przewód. Niestety operacja jest dość czasochłonna – dojście jest ograniczone i wymaga odkręcenia katalizatora. Co ważne, dość dobrą opinią cieszy się układ wtryskowy. W zależności od rocznika (i konfiguracji) stosowano układy Boscha lub Siemensa. Zdecydowanie popularniejsze są jednak elektromagnetyczne wtryskiwacze Boscha, co obniża koszty napraw. Trzeba jednak pamiętać, że elementy te są kodowane, wiec wymiana uszkodzonego wtrysku wymaga również podłączenia komputera diagnostycznego. Problematyczna może się również okazać sama naprawa. Jeśli wokół wtryskiwaczy pojawiają się nieszczelności ich korpus potrafi wtopić się w plastikowy kolektor dolotowy, co sprawia, że często demontaż wtrysków możliwy jest wyłącznie po zdjęciu głowicy. Dlatego właśnie należy zwracać baczną uwagę na to, czy wokół wtrysków nie pojawiają się żadne zaolejenia – jeśli tak, dla własnego dobra, lepiej odstawić auto do mechanika i wymienić metalowe pierścienie uszczelniające.

Inne wersje tego modelu

Roczniki

Skrzynia

Czytaj o tym modelu

Citroen Jumpy od Westfalii!

Legendarny niemiecki producent zabudów kempingowych poszerza swoją ofertę. Firma, która może pochwalić się...