Audi Q5 2.0 TFSI 2010
3 wersje Generacja 8R
Wersje z silnikiem 2.0 TFSI
2010Audi Q5 2.0 TFSI 180 KM 201040 000 zł
PaliwoBenzyna
Spalanie9,0 l/100km
SkrzyniaRęczna
Napęd4x4
Rzadko dostępny
2010Audi Q5 2.0 TFSI 211 KM 201047 000 zł
PaliwoBenzyna
Spalanie9,8 l/100km
SkrzyniaRęczna
Napęd4x4
Rzadko dostępny
2010Audi Q5 2.0 TFSI 211 KM 201042 000 zł
PaliwoBenzyna
Spalanie9,6 l/100km
SkrzyniaAutomat
Napęd4x4
Średnio dostępny
Inne silniki – rocznik 2010
Benzyna
- 2.0 TFSI180–211 KM3 wersje
- 3.2 TFSI270 KM1 wersja
Q5 8R (2008–2017)
Pierwsza generacja Audi Q5 – typoszereg 8R - budowana była w latach 2008-2016. Samochód bazował na platformie MLB, którą spotkać można było również w modelach A4 i A5 oraz – spokrewnionym – Porsche Macan.
W roku 2012 auto poddano delikatnej kuracji odmładzającej. Zmieniono wówczas m.in. reflektory, osłonę chłodnicy i zderzaki. Wszystkie jednostki napędowe wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa, co oznacza, że montaż instalacji gazowej jest w praktyce nieopłacalny. Za wyjątkiem V6 o pojemności 3,2 l wszystkie mają też doładowanie. Na szczęście w tym modelu oferowano już wyłącznie nowszy silnik diesla – 2,0 l TDI z systemem CommonRail, który pozbawiony jest wad poprzednika (nie ma kłopotów z pękającymi głowicami i pompą oleju). Jak w przypadku siostrzanych modeli auto cieszy się dobrą opinią. Największe koszty generuje z reguły – niezbyt trwałe w polskich warunkach – wielowahaczowe zawieszenie obu osi.
W roku 2012 auto poddano delikatnej kuracji odmładzającej. Zmieniono wówczas m.in. reflektory, osłonę chłodnicy i zderzaki. Wszystkie jednostki napędowe wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa, co oznacza, że montaż instalacji gazowej jest w praktyce nieopłacalny. Za wyjątkiem V6 o pojemności 3,2 l wszystkie mają też doładowanie. Na szczęście w tym modelu oferowano już wyłącznie nowszy silnik diesla – 2,0 l TDI z systemem CommonRail, który pozbawiony jest wad poprzednika (nie ma kłopotów z pękającymi głowicami i pompą oleju). Jak w przypadku siostrzanych modeli auto cieszy się dobrą opinią. Największe koszty generuje z reguły – niezbyt trwałe w polskich warunkach – wielowahaczowe zawieszenie obu osi.