Ze względu na wiek pojazdu przekraczający 25 lat, precyzyjne oszacowanie jego wartości rynkowej jest znacząco utrudnione. Egzemplarze tego samego modelu mogą różnić się między sobą stanem technicznym, stopniem zachowania oryginalnych elementów, historią eksploatacji, przebiegiem oraz zakresem przeprowadzonych napraw i renowacji. Czynniki te mają bardzo duży wpływ na cenę, powodując często wielokrotne różnice wartości pomiędzy pozornie podobnymi samochodami. W rezultacie wartość takich pojazdów może odbiegać od statystycznych wycen, a ostateczna cena zależy przede wszystkim od indywidualnych cech konkretnego egzemplarza.
490 lNie ma problemu z bagażnikiem, o ile nie jedziemy na wakacje z duża rodzinąmałyduży
Ryzyko kradzieży
Można zostawiać auto otwarte, z kluczykami, a i tak nikt nie weźmiedużemałe
Oceny właścicieli
Statystyki dla: Alfa Romeo 166 · 2.4 JTD 136 KM(wszystkie roczniki i nadwozia z tym silnikiem)
Nikt jeszcze nie ocenił tego auta. Brakuje jeszcze 5 ocen — jeździsz tym autem? Dodaj swoją.
Opis i ocena redakcji
Alfa Romeo 166 to samochód klasy wyższej, który debiutował w 1998 roku zastępując wysłużony model 164. Alfa 166 dzieliła płytę podłogową z Lancią Kappa. W 2003 roku samochód poddano liftingowi, zmieniając głównie przednią część nadwozia na bardziej agresywną, ale jednocześnie niekoniecznie lepiej pasującą do całej linii auta.
Produkcję Alfy Romeo 166 zakończono w 2007 roku. Włoska firma nie zdecydowała się na zaprezentowanie następcy tego modelu. Jego rolę w dużej mierze przejęła Alfa 159. Ten stan rzeczy być może zmieni się po zacieśnieniu włoskiej współpracy z Chryslerem.
Obecnie Alfy Romeo 166 z początku produkcji można kupić za niewielkie pieniądze. Są to często egzemplarze z zamontowanym gazem, do których trzeba podchodzić ostrożnie, bowiem wysilone włoskie silniki V6 tolerowały tylko najlepsze (a przez to najdroższe) instalacje. Oszczędności szybko się mściły wypaleniem gniazd zaworowych, a koszt naprawy tego typu usterki nie jest niski. Z tego względu lepiej szukać samochodów zasilanych benzyną i ew. samodzielnie zainwestować w dobrą instalację gazową (chociaż tak naprawdę nie polecamy takiego rozwiązania).
Decydując się na silnik benzynowy, lepiej zrezygnować z dwulitrowego TwinSparka. Pali on niewiele mniej, niż V6 a jest przy tym bardziej kłopotliwy w eksploatacji (drogie świece, po dwie na cylinder, problemy z wariatorem odpowiadającym za zmienne fazy rozrządu), i zapewnia zaledwie przeciętną dynamikę. Optymalnym wyborem będzie 2.5V6 lub 3.0V6. Delikatnie traktowane potrafią odwdzięczyć się zaskakująco niskim zużyciem benzyny, natomiast korzystanie z pełnego zakresu prędkości obrotowych szybko odbije się na portfelu.
Samochody poliftingowe w zdecydowanej większości napędzane są silnikami wysokoprężnymi 2.4 JTD. Jednostka ta stanowi rozwinięcie sprawdzonego silnika 1.9 JTD i w wersji przedliftingowej dysponuje mocą 140, a po liftingowej - 175 KM. Jednostka ta nie ma szczególnych wad. Silnik pali stosunkowo niewiele, a wykonany w technologii common-rail układ wtryskowy jest zaskakująco trwały. Zużyciu eksploatacyjnemu, jak w każdym dieslu, ulega koło dwumasowe - koszt wymiany wraz ze sprzęgłem to około 3000 zł oraz turbosprężarka (koszt wymiany na nową około 3 tys. zł, regeneracja - poniżej 2 tys. zł).
Alfa Romeo 166 (podobnie jak 156) posiada wielowahaczowe zawieszenie przednie i tylne - wszak ten samochód to sportowa limuzyna, która musiała się dobrze prowadzić i ten właśnie parametr, a nie niskie koszty serwisu był priorytetem dla konstruktorów. W efekcie powstał samochód ze skomplikowanym zawieszeniem, który prowadzi się świetnie nawet z ciężkim dieslem pod maską. Minusy? Na polskich drogach wahacze poddają się stosunkowo szybko, a koszt ich wymiany jest wysoki - za kompletny remont zawieszenia przedniego i tylnego (bez amortyzatorów) zapłacimy nawet 4 tys. zł!
Jak poznać zużyte wahacze? Pierwszy objaw to skrzypienie, które w kolejnym stadium przechodzi w wyraźnie słyszalne stuki. Zignorowanie problemów oznacza brak możliwości ustawienia geometrii (a reguluje się zarówno z przodu, jak i z tyłu), co prowadzi do pogorszenia prowadzenia i ścinania opon. Sęk w tym, że – zwłaszcza w przypadku tylnej osi - występują już duże problemy z dostępnością niektórych podzespołów. Z tego powodu przywrócenie zawieszeniu pełnej sprawności może być ogromnym wyzwaniem nie tylko ze względów finansowych!
Warto również pamiętać, że ogólne koszt utrzymania Alfy 166 będzie stosunkowo wysoki - ceny części eksploatacyjnych do samochodów klasy wyższej są po prostu odpowiednio wyższe.
Ogólnie auto cieszy się dobrą opinią, chociaż użytkownicy narzekają na denerwujące usterki elektroniki - np. sygnalizowanie błędów poduszek, czy innych elementów, które tak naprawdę działają. Natomiast nadwozie - o ile jest bezwypadkowe - nie ma problemów z rdzą.
Oprócz tego, jak to w starej Alfie – zepsuć może się dosłownie wszystko. Co ciekawe, mocno zużyte wnętrze (popękana skóra, złe spasowanie) niekoniecznie świadczyć musi o dużym przebiegu (zwłaszcza w przypadku silników benzynowych). Alfa Romeo 166 przypomina w tej kwestii produkty z warszawskiego Żerania – powtarzalna jakość nie była ich najmocniejszą stroną...