chceauto.pl
x
Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...

Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...

Porady i rynek
Redakcja ChceAuto.pl 2012-02-21 Opinie
Ponadczasowa stylistyka, świetne właściwości jezdne i dobre osiągi bez względu na zastosowaną jednostkę napędową. Do tego świetnie trzymające na boki, wszechstronnie regulowane fotele, wystarczająca ilość miejsca i przyjemne dla oka wnętrze. Taka jest kompaktowa Alfa Romeo 147 widziana oczami fana włoskiej marki.

Czy kupno takiego auta na rynku wtórnym okaże się być dobrym wyborem?

Trzydrzwiowa Alfa Romeo 147, wersja sprzed liftingu
Trzydrzwiowa Alfa Romeo 147, wersja sprzed liftingu
Samochód zadebiutował w 2000 roku i mimo że od tej chwili upłynęło już sporo czasu, jego kształty wciąż nie wydają się archaiczne. Auto tak bardzo przypadło do gustu dziennikarzom motoryzacyjnym, że w 2001 roku okrzyknęli je Samochodem Roku. Entuzjazm ludzi mediów podzielali też klienci – samochód produkowano przez rekordowy, jak na dzisiejsze standardy, okres dziewięciu lat. Przez ten czas tylko raz – w 2004 roku – model 147 poddany został feceliftingowi (zmienił się m.in. przedni zderzak i reflektory).

Auto oferowane było w dwóch wersjach, jako trzy lub pięciodrzwiowy hatchback. Wymiary nadwozia (długość 4223 mm, rozstaw osi 2546 mm) sugerują, że najmniejsza Alfa mierzyć się miała na rynku z pojazdami segmentu C – Fordem Focusem, Renault Megane, Volkswagenem Golfem czy Toyotą Corollą. W rzeczywistości model 147 kierowany był jednak do nieco innej grupy klientów. W przypadku Alfy nad walory użytkowe wnętrza czy ekonomię użytkowania przedkładano wrażenia z jazdy i niepowtarzalny styl.

W bogatszych wersjach znajdziemy fabryczną nawigację
W bogatszych wersjach znajdziemy fabryczną nawigację
We wnętrzu komfortowo czuć się będą wyłącznie kierowca i pasażer przedniego fotela. Nawet w odmianie pięciodrzwiowej podróżowanie na tylnej kanapie nie należy do przyjemności – zadowolone mogą być co najwyżej dzieci. Pod tym względem większość konkurentów klasy kompakt wypada lepiej. Do wakacyjnych podróży nie zachęca też raczej skromny bagażnik. Jego pojemność to 292 l czyli niewiele więcej, niż oferowała np. zbudowana w oparciu o podzespoły Volkswagena Polo Skoda Felicia. Alfa deklasuje jednak rywali pod względem poziomu wyposażenia. Nawet najuboższe egzemplarze opuszczały fabrykę z kompletem sześciu poduszek powietrznych, ABS, klimatyzacją, centralnym zamkiem, elektrycznie sterowanymi szybami czy światłami przeciwmgłowymi. Na rynku nie brakuje też pojazdów wyposażonych dodatkowo np. w sportowe fotele, skórzaną tapicerkę, fabryczną nawigację (obecnie raczej nieprzydatną) i system kontroli trakcji.

Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...
Projekt wnętrza zdradza, że samochód powstał z myślą o kierowcach, którzy lubią czerpać przyjemność z jazdy. Zegary osadzono w głębokich tubach, trójramienna kierownica dobrze leży w rękach, fotele zapewniają świetne trzymanie na boki (niezależnie od wersji), a o nagłośnienie dba system zaprojektowany przez Bose (w bogatszych odmianach radio sterowane jest z kierownicy). Materiały użyte do wykończenia przedziału pasażerskiego robią dobre wrażenie, ale ich spasowanie niekoniecznie. Użytkownicy skarżą się na przeciętny poziom montażu – z czasem niektóre elementy potrafią odpaść. Problem dotyczy również klamek zewnętrznych – zwłaszcza na mrozie lepiej się z nimi nie szarpać. Gdy urwie się zawias (co jest raczej pewne), czeka nas demontaż tapicerki i wymiana całego mechanizmu.

Alfy słyną ze świetnego zawieszenia i tak jest też w przypadku tego modelu. Samochód zapewnia rewelacyjne właściwości jezdne, prowadzenie go daje dużo przyjemności. Niestety, zwłaszcza na polskich drogach bardzo szybko daje o sobie znać kiepska jakość podzespołów. Bardzo szybko wybijają się sworznie i tuleje wahaczy, nawet dwa razy w roku wymieniać trzeba łączniki stabilizatorów.

Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...
To właśnie układ zawieszenie przysparza właścicielom 147 największych problemów. Wahacze wymienia się wyłącznie w całości, więc gdy zużyje się tuleja i tak do wymiany kwalifikuje się cały element. Problem w tym, że nawet oryginalne części rzadko kiedy wytrzymują więcej niż 40 tys. km (ok. 2 lata), cykliczny remont zawieszenia pochłonie nawet 2,5 tys. zł. Wymieniając wahacze warto też zainwestować w nowe śruby – oryginalne, zwłaszcza w przypadku tylnego zawieszenia – lubią czasami pękać!

Szukający oszczędności powinni unikać jednostek benzynowych serii TwinSpark. Mają wprawdzie nowoczesną konstrukcję (po cztery zawory i dwie świece na cylinder) ale cierpią na kilka typowych przypadłości. Bardzo często dochodzi do uszkodzenia elementu sterującego zmiennymi fazami rozrządu (tzw. wariator). Jego awaria objawia się głośnym stukaniem (silnik pracuje jak Diesel), zaraz po uruchomieniu motoru. Jedną z częstszych awarii jest też zerwanie się paska rozrządu, który lubi pękać już po 50 tys. km. W przypadku tego modelu lepiej zapomnieć o zalecanym przez producenta interwale wynoszącym 120 tys. km i wymienić kompletny rozrząd zaraz po zakupie (dla własnego bezpieczeństwa radzimy wymieniać napęd rozrządu co 40 tys. km). Silniki serii TwinSpark znane są też z dużego apetytu na olej, drogich części zamiennych (np. nietypowe przewody zapłonowe) i słabej współpracy z instalacjami gazowymi.

Alfa Romeo 147 GTA
Alfa Romeo 147 GTA
Dużo lepszym wyborem wydają się być silniki wysokoprężne. Uchodzą za trwałe, mają wysoką kulturę pracy i mogą się pochwalić niskim spalaniem. Cierpią jednak na typowe dla innych nowoczesnych Diesli niedomagania – usterki turbosprężarek, dwumasowych kół zamachowych i układów wtryskowych (na jakość paliwa wrażliwe są zwłaszcza nowsze jednostki serii mJTD). Także w ich przypadku lepiej skrócić (nawet o połowę) zalecany przez Alfę Romeo interwał wymiany napędu rozrządu.

W czasie jazdy próbnej warto dokładnie przetestować działanie skrzyni biegów. Wprawdzie mają one opinię trwałych, ale w ostro jeżdżonych egzemplarzach dochodzi do uszkodzeń synchronizatorów. Dobrze też kontrolować poziom oleju w skrzyni – często dochodzi do wycieków, jeśli nie wykryjemy usterki zawczasu, może się to skończyć zniszczeniem elementu. Radzimy unikać zautomatyzowanych skrzyń selespeed oferowanych z benzynowymi silnikami 2,0 l i 3,2 l. Często trapią je usterki elektroniki sterującej, z (drogą) naprawą poradzą sobie nieliczne warsztaty.

W codziennym użytkowaniu najwięcej kłopotów może przysporzyć elektronika. Bardzo często rozłączają się kostki napinaczy pasów bezpieczeństwa (pod siedzeniami), co skutkuje zapaleniem się kontrolki poduszek powietrznych. Nagminnie przepalają się (dość drogie) halogenowe żarówki świateł postojowych, przestaje działać prędkościomierz czy centralny zamek (uszkodzenie pilota) lub radio na dobre połknie płytę CD.

Przed zakupem należy dobrze zbadać wybrany egzemplarz pod kątem wypadkowości - Alfy często trafiają w ręce młodych, dynamicznie jeżdżących kierowców (oraz kobiet), co często kończy się blacharską naprawą głównie przedniej części nadwozia.

Opinie i komentarze na temat artykułu

sabina
27 lutego 2012
mam tą Alfę- kocham ją!!!!!!!!!!
eryk
27 lutego 2012
Jeśli chodzi o Alfe to tylko 159 w wersji sportwagon. Najpiękniejsze kombii świata.
wojtas
27 lutego 2012
Artykuł zgadza się ale w max 50%. Rzeczzywiście zawieszenie nie jest tak trwałe jak w innych autach, ale tragedii nie ma. Co do silników benzynowych to się nie zgodzę. Ulubiony temat to narzekanie na wariator. Kiedy kupiłem alfę z silnikiem TS to rzeczywiście wariator zmieniałem 4 razy (mniej wiecej co roku więc gwarancję miałem na to prze kilka dobrych lat -wymiana w serwisie). W końcu wymyślili coś i jest OK (już 7 lat nic przy tym nie robię). To mniej więcej tak jakby narzekać,że mercedesy A klasy ciągle sie przewracają... Poza tym ew. naprawa to koszt ok 700-800 zł wię i tak dużo mniej niż przciętna naprawa diesla. Nie wiem skąd autor wziął informację, że TS nie dają rady z gazem. Mam zagazowane dwie alfy. Jedna przejechalem 160kkm druga 50kkm na gazie i jest ok.
jacek
27 lutego 2012
takie niedomagania silnika można se było tylko wyobrazić w trabantach, syrenach czy pobiedach.kto to badziewie skonstruował? I co chciał tym wyrazić? I skąd tylu frajerów, co ti kupili?
fiveseven
27 lutego 2012
Połowa infomacji w necie na temat TSów to bajki. Nie każdy bierze olej, nie każdy grymasi na gazie, a koszty przewodów Boscha to całe 300zł. Droższe są już świece ok. 500zł, ale tańsze zamienniki też można znaleźć. Z zużytym wariatorem auto dalej jeździ, tylko ma mniej mocy i momentu. Na gazie sam zrobiłem 50 tys + ok. 20 tys. przez poprzedniego właściciela i silnik dalej pracuje.

Droższe elementy to przepływka, silnik krokowy, sonda.
555
27 lutego 2012
Nigdy nie podobały mi się auta Alfa Romeo i bardzo dziwię się tym , którzy mają takie auto.Brzydkie, zawodne, brak klasycznych kształtów,a w środku to totalna tragedia-wydziwiona, ale tak zupełnie bez sensu.Mam dwóch znajomych co mają : jeden ma Alfa Romeo 159 2.4 JTDM, drugi Alfa Romeo GT 1.9 JTD 16v.Oglądałem te auta i dla mnie to żenada mieć coś takiego:kiepskie osiągi i obciachowy wygląd.Nigdy , nawet jakby mi ktoś dał takie auto , to nie jeździłbym i od razu sprzedał....To nie prowokacja -ja naprawdę tak uważam i jeżdżę na co dzień autami niemieckimi( dla mnie to najwyższa klasa) BMW,Mercedes,Audi-niestety zawsze używanymi 3-5 letnimi, ale zawsze klasa premium, kupiona bardzo drogo...może dlatego nigdy nie miałem z tymi autami problemów.Cóż, pozdrawiam właścicieli Alfa Romeo-Niech Wam się wydaje , że macie najlepsze i najpiękniejsze auta na świecie-tak się łatwiej żyje...ale ja swoje wiem...Pozdrawiam
Taski
28 lutego 2012
o alfach piszą zwykle ci co nigdy nie mieli lub mieli po oplach kadetach i golfach II jeżdżąc w gumiorach na pole... i tak chcieli dalej...znam takie wynalazki doskonale. kupił se młot alfe i płacze że dziadowska bo za rozrząd dał tyle co za golfa z radiem...
ob
28 lutego 2012
Te Alfy wielu wychwala ale nie kupiliby takiego samochodu.
evilbox
28 lutego 2012
Posiadam Alfe z silnikiem 1.6 TS, wygląd o ile mi podoba się bardzo to nie jestem aż tak zagorzałym fanatykiem i ortodoksem - jest wiele tak samo fajnych jak nie ładniejszych aut w podobnej cenie.To po pierwsze, po drugie zawsze dziwiła mnie zaciętość (forumowa też) właścicieli tej marki jakie to ich auta nie są piękne i jaka to sportowa dusza w nich drzemie.Powiem tak dusza sportowa to może i drzemie w 3.2 GTA, ale 90 % właścicieli tych aut ma co najwyżej 1,9 JTD lub max 1.8 TS ... , ale nadal łudzą się ''sportowością''.Nie oszukujmy się Alfa jest przekombinowana i przerost formy nad treścią jest widoczny, zawieszenie to kpina a silniki też śmiechu warte (wariatory i dwie świece na cylinder i dające w związku z tym osiągi to kolejna bzdura w przypadku tych aut...).Nie zgodzę się co do jednego, przejechałem swoją 100 000 na gazie silnikiem 1.6 i jest wszystko OK, tak to popsuć lubi się praktycznie wszystko...i piszę to nie użytkownik golfa tylko pięcioletni właściciel tej marki - w tym roku wymieniam na coś do 30000 tyś. zł. i z pewnością nie będzie to już włoskie auto.
johnny
28 lutego 2012
ja tam jezdzę od 3 lat i nie narzekam. nie mialem praktycznie zadnych napraw (bo wymiany plynów i łączników stabilizatorów po zakupie nie licze.
ten samochód to nie jest jakiś szał, ale nie jest nim tez na pewno ani audim ani golf z podobnych roczników. mnie się podoba, ale to rzecz gustu. wielowahaczowe zawieszenie i czuła kierownica daje bardzo fajne wrażenie z jazdy i nikt mi nie powie ze jest inaczej
bratpit
9 marca 2012
z reguły nie lubię krytykować gustów posiadaczy innych marek ale kolega 555 troszkę przesadził, w związku z tym muszę to napisać, tylko buraki chwalą się audi, vw czy bmw, te marki kojarzą mi się z tępymi, łysymi mięśniakami, pozdrawiam, bez obrazy.
alf147
6 kwietnia 2012
Mam zamiar kupić Alfę 147, dlatego dziękuję za artykuł oraz za komentarze użytkowników Alfy. Są bardzo przydatne a ja mogę rozważyć za i przeciw. Kolego/koleżanko 555 - pisz sobie na forach dotyczących Audi, BMW i Mesia, tam znajdziesz tych, którzy Cię rozumieją. Pozdrawiam
alfoholik
13 sierpnia 2012
Taski-i bardzo dobrze piszesz,100% racji.alf 147- kupuj i sie nie zastanawiaj,zobaczysz te spojrzenia ktore sa warte tych wysokich kosztow ekspolatacji.Nie kazdy moze poprowadzic alfette,ten kto nie moze to prowadzi BMW lub GOLFA :-)
comments powered by Disqus

Alfa Romeo 147. Nie dla każdego... - GALERIA ZDJĘĆ

Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...Alfa Romeo 147. Nie dla każdego...

Zobacz także

Używane: Mitsubishi Grandis

Używane: Mitsubishi Grandis 2018-03-18

Minivany od lat cieszą się ogromną popularnością w Japonii. Jednym z dostępnych w Europie aut tej klasy o stricte azjatyckim pochodzeniu jest Mitsubishi Grandis. Czy warto go kupić?Samochód produkowany był w latach 2003-2011 i początkowo oferowano go...
Poradnik: używane z salonu. Toyota i Volkswagen

Poradnik: używane z salonu. Toyota i Volkswagen 2017-06-20

Samochody koncernów Toyoty i Volkswagena od lat rywalizują o palmę pierwszeństwa wśród najchętniej kupowanych w naszym kraju pojazdów. Dotyczy to również rynku wtórnego. W jaki sposób próbują zagospodarować tą niszę dealerzy obu marek? Czy...
Używane: Opel Astra IV (J)

Używane: Opel Astra IV (J) 2017-05-28

Czwarta generacja Opla Astry (typoszereg J) debiutowała w czasie salonu samochodowego we Frankfurcie w 2009 roku. Samochód okazał się sporym sukcesem, a w produkcji przetrwał do 2015 roku.Pojazd był zupełnie nową konstrukcją, którą zbudowano w...
Używane: BMW 5 F10/F11

Używane: BMW 5 F10/F11 2017-05-17

BMW serii 5 F10/F11 debiutowało w 2010 roku. Produkcję tej generacji zakończono na początku roku 2017, a więc można liczyć na dość spory i nagły spadek cen tej generacji.Zanim jednak ruszymy na poszukiwania dobrej oferty, trzeba zdać sobie sprawę,...
Używane: Volvo XC60 I

Używane: Volvo XC60 I 2017-03-30

Volvo XC60 to dla szwedzkiej firmy niezwykle ważny model. I generacja tego kompaktowego crossovera debiutowała w 2008 roku i stała się najlepiej sprzedającym się modelem w historii Volvo. W efekcie samochód przetrwał w produkcji aż do 2017 roku, gdy...
Używane: Subaru Legacy V i Outback IV

Używane: Subaru Legacy V i Outback IV 2017-02-27

Subaru Legacy V generacji debiutowało w 2009 roku, a niedługo potem oferta została poszerzona o uterenowioną wersję, która tradycyjnie nosi nazwę Outback (IV generacji).W obu modelach japoński producent próbował połączyć typowe dla siebie...
Jesteśmy też na Facebook Jesteśmy też na Google+ Nasz kanał na
 YouTube RSS
x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.