Chociaż wymiary zewnętrzne stawiają Volvo na równi z samochodami klasy D, wnętrze - głównie za sprawą niewielkiego rozstawu osi - jest raczej niewielkie, porównywalne ze współczesnymi kompaktami.

Mniej problemów na tym polu sprawiają egzemplarze wyprodukowane po 2000 roku, kiedy to w ramach liftingu nadwozia zmieniono również niektóre elementy zawieszenia. Samochody otrzymały wówczas również zmodyfikowaną deskę rozdzielczą (m.in. nowe zegary), zmieniono również rozstaw kół i osi, poprawiono jakość montażu.

Szwedzkie, benzynowe jednostki napędowe o pojemności 1.8 (moc 115 KM, od 1999 roku - 122 KM) są właściwie bezawaryjne. W mocniejszej wersji zastosowano zmienne fazy rozrządu, co nieco poprawiło rozkład momentu obrotowego, ale skomplikowało również konstrukcję. W efekcie, przy wymianie rozrządu należy wymienić specjalne koło regulujące fazy, co podnosi koszt operacji o ok. 300 zł.

Fani silników wysokoprężnych kupując V40/S40 skazani są na diesla 1.9 pochodzącego od Renault. Tak naprawdę to są jednak trzy różne jednostki napędowe należące do różnych generacji.

W 1999 roku jednostkę 1.9 zmodernizowano, montując w niej wtrysk bezpośredni realizowany za pomocą pompy wtryskowej (silnik oznaczono 1.9 DI, moc 95 KM). Sama pompa potrafi się zepsuć (koszt: 1500 zł), podobnie jak turbosprężarka czy końcówki wtryskiwaczy. Ten silnik zużywa natomiast nieco mniej paliwa, a auto jest bardziej dynamiczne.

Najbardziej zaawansowane, najcichsze i najbardziej oszczędne są silniki 1.9 dCi, które wyposażono we wtrysk typu common-rail. Niestety, są one również najdroższe w serwisowaniu. Przykładowo, koszt wymiany kompletu wtryskiwaczy przekroczy 3 tys. zł, liczyć również trzeba się ze zużyciem turbosprężarki i dwumasowego koła zamachowego. Oczywiście nie są to awarie nagminne, jednak trzeba wziąć pod uwagę możliwość ich wystąpienia oraz związane z tym koszty. Ryzyko jest tym większe im mniej wiemy o samochodzie. Jeśli auto pochodzi z polskiego salonu i chociaż do pewnego momentu ma udokumentowaną historię serwisową, możemy oszacować prawdziwy przebieg i ocenić ryzyko awarii. Jeśli auto przyjechało do Polski z Zachodu, najczęsciej o jego historii nie wiemy nic...

Warto dodać, że samochody - chociaż konstrukcja pochodzi z początku lat dziewięćdziesiątych - wciąż uchodzą za bardzo bezpieczne. Volvo S40/V40 było pierwszym w historii pojazdem który uzyskał notę 4 gwiazdek w testach zderzeniowych Euro NCAP. Dla porównania pierwsza generacja Mercedesa klasy C, która zadebiutowała w tym samym czasie może się pochwalić zaledwie dwoma gwiazdkami.
Czy warto kupować Volvo S40/V40? Oczywiście. Ze względu na wiek samochodów najbezpieczniejszym wyborem będą szwedzkie silniki benzynowe o pojemności 1.8. Jeśli jednak uda nam się znaleźć zadbanego diesla z wiarygodnym przebiegiem, również nie powinniśmy się go bać.





