9,8 l oleju napędowego / 100 km (średnie rzeczywiste)
Koszt przejechania 100 km
58 zł
Serwis
Bezawaryjność
Ten samochód psuje się ponadprzeciętniebardzo awaryjnymało awaryjny
Koszt serwisu
Koszt serwisowania wyraźnie odbiega od przeciętnej. In minus.drogitani
Wymiana oleju
co 10 tys. kilometrów lub 12 miesięcy
Ilość oleju
9 l
Napęd rozrządu
łańcuch
Bezpieczeństwo i komfort
Bezpieczeństwo
Nie jest źle, ale dobrze też nie...mało bezpiecznybezpiecznyCzy to ważne?
Segment
I
Bagażnik
brak danych
Ryzyko kradzieży
Można zostawiać auto otwarte, z kluczykami, a i tak nikt nie weźmiedużemałe
Oceny właścicieli
Statystyki dla: SsangYong Korando · 602 99 KM(wszystkie roczniki i nadwozia z tym silnikiem)
Nikt jeszcze nie ocenił tego auta. Brakuje jeszcze 5 ocen — jeździsz tym autem? Dodaj swoją.
Opis i ocena redakcji
SsangYong Korando
SsangYong Korando to niewielki SUV, który debiutował w 1983 roku. Pierwsza generacja tego modelu stanowiła klon Jeepa CJ-7 i pojawiła się w Europie w 1988 roku. Produkcję zakończono w 1996 roku.
W tym samym roku zadebiutowała II generacja tego modelu. Samochód napędzany był m.in. produkowanymi na licencji Mercedesa silnikami wysokoprężnymi. W latach 1999-2001, gdy SsangYong należał (chwilowo) do Daewoo, model ten sprzedawano jako Daewoo Korando.
W 2001 roku pojawiło się Korando III generacji. Tak naprawdę obie generacje były mocno spokrewnione (jako auta III generacji sprzedawano Korando II generacji po liftingu). Ostatnie samochody o tej nazwie opuściły koreańskie fabryki w 2006 roku.
Po kilku latach przerwy Korando powróciło na rynek w 2010 roku, gdy pokazano III generację. W 2013 aut poddano modernizacji.
W 2019 roku na salonie w Genewie zadebiutowało Korando IV.
SsangYong Korando II
Wiele osób kojarzy ten model z pierwszą generacją Korando, nie zdając sobie sprawy, że auto o tej nazwie - bazujące na rozwiązaniach konstrukcyjnych Jeepa CJ - produkowana była w Korei od 1983 roku. Korando II, przez krótki okres, powstawało m.in. w fabryce na Żeraniu. Mimo zaokrąglonego nadwozia nie jest to suv, lecz terenówka "z krwi i kości". Auto bazuje na ramie, w zawieszeniu znajdziemy dwa sztywne mosty, standardowe wyposażenie to dołączany napęd przedniej osi (4x4) i reduktor. Do napędu auta stosowano silniki bazujące na licencji Mercedesa. Obecnie zakup Korando nie wymagającego natychmiastowego remontu blacharskiego graniczy z cudem. Podobnie, jak np. w Suzuki Samurai/Jimny największą bolączką modelu jest dramatycznie słabe zabezpieczenie antykorozyjne. Rzy zakupie zwróćmy uwagę na stan ramy (zwłaszcza z tyłu) i czytelność wybitych na niej numerów!