
Scala ma 436 cm długości, 179 cm szerokości i 147 cm wysokości. Co ważne dla objętości wnętrza, rozstaw osi wynosi 265 cm, czyli o 5 cm więcej niż w Rapidzie Spaceback i tylko 4 cm mniej niż w Octavii.

Czesi zapowiadają, że Scala jest pierwszym modelem narysowanym zgodnie z nowym językiem projektowania Skody. W praktyce jednak mamy raczej do czynienia z ewolucją niż rewolucją - w liniach modelu bez problemu rozpoznamy czeską markę, a największą ekstrawagancją jest napis Skoda na klapie bagażnika, który zastąpuje zwyczajowo umieszczane tam logo.

Natomiast wyświetlacz systemu infotainment, znajdujący się powyżej deski rozdzielczej na wysokości wzroku kierowcy, może mieć wielkość od 6,5 do 9,2 cala i, wg zapewnień Skody, w nowej koncepcji wnętrza, ma stanowić jego centralny element.

Również w opcji znajdzie się adaptacyjne zawieszenie, które będzie można przestawić w tryb Sport za pomocą systemu wyboru trybu jazdy Driving Mode Select.

Pod maską wersji bazowej znajdzie się trzycylindrowy silnik 1.0 TSI o mocy 95 KM, łączony z manualną skrzynią o pięciu przełożeniach. Silnik ten będzie dostępny również w wersji 115-konnej, wówczas współpracuje z manualną skrzynią 6-biegową, lub 7-biegową, dwusprzęgłową DSG.

Jedyny diesel to silnik 1.6 TDI o mocy 115 KM (moment obrotowy 250 Nm), łączony z 6-biegowym manualem lub 7-biegową skrzynią DSG. Silnik ten posiada nie tylko filtr cząstek stałych, ale i katalizator SCR, który redukuje ilość tlenków azotu wykorzystując czynnik AdBlue.
Nieco później, ale również w przyszłym roku, oferta zostanie poszerzona o 90-konny silnik 1.0 G-TEC, przystosowany do jazdy na benzynie i gazie ziemnym.
Skoda Scala trafi do salonów w pierwszej połowie przyszłego roku.
Skoda Scala na wideo:
Skoda Scala - premiera w Tel Awiwie:






