Skoda Octavia 1.9 TDI RS 2004
Wersje z silnikiem 1.9 TDI RS
2004Skoda Octavia 1.9 TDI RS 130 KM 20047 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,2 l/100km
SkrzyniaRęczna
NapędPrzedni
Rzadko dostępny
2004Skoda Octavia 1.9 TDI RS 130 KM 200417 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,1 l/100km
SkrzyniaAutomat
NapędPrzedni
2004Skoda Octavia 1.9 TDI RS 130 KM 20047 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,2 l/100km
SkrzyniaRęczna
NapędPrzedni
Rzadko dostępny
2004Skoda Octavia 1.9 TDI RS 130 KM 200417 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,1 l/100km
SkrzyniaAutomat
NapędPrzedni
1.9 TDI RS w innych rocznikach
- 2003
- 2004
Inne silniki – rocznik 2004
Benzyna
Diesel
- 1.9 TDI90–110 KM12 wersji
- 1.9 TDI RS130 KM4 wersje
- 2.0 TDI140 KM2 wersje
O silniku 1.9 TDI RS
Jednostka, która zadebiutowała na rynku w 1991 roku, na przestrzeni lat trafiała pod maski niemal wszystkich pojazdów koncernu Volkswagena. Czego można spodziewać się po aucie z tym silnikiem i na jakie czynności obsługowe zwracać szczególną uwagę?
Debiut 1,9 TDI to rok 1991. Wtedy właśnie nowy silnik trafił pod maskę zmodernizowanego Audi 80 typoszeregu B4. W 1993 roku, jednostka zadomowiła się też pod maską Volkswagena Golfa III generacji. Następnie z silnika tego zaczął korzystać również Seat, z czasem motor trafił też do czeskiej Skody. Jednostki te trafiały również do innych producentów współpracujących z koncernem VAG – motor 1,9 TDI znajdziemy m.in. pod maską Forda Galaxy.
Wbrew pozorom nie wszystkie silniki 1,9 TDI korzystają z układu pompowtryskiwaczy. Pierwsze egzemplarze produkowane do połowy lat dziewięćdziesiątych – podobnie jak np. fordowski 1,8 TDDI - wyposażone są w rozdzielaczową pompę wtryskową produkcji Boscha. Co ciekawe, właśnie te – stosunkowo proste konstrukcje – wciąż uchodzą za najmniej awaryjne.
Jednostka oznaczona symbolem Z1 ma ośmiozaworową głowicę, wał korbowy podparty na pięciu łożyskach, turbosprężarkę o stałej geometrii łopatek i intercooler. Pompa wtryskowa (ciśnienie wtrysku 80 MPa) wyposażona jest w elektroniczną regulację dawki i momentu wtrysku, olej napędowy podawany jest bezpośrednio na dwustopniowe wtryskiwacze. Na szczęście element ten rzadko ulega awariom i dość dobrze radzi sobie z kiepskiej jakości paliwem (oznaką zużycia są problemy z odpalaniem – najczęściej na ciepłym silniku lub/i tzw. „przerwy w mocy”). W razie usterki (z czasem psuje się elektroniczne sterowanie przez co silnik otrzymuje złą dawkę paliwa) używaną pompę w dobrym stanie kupić można za około 500 zł. Co bardziej doświadczeni mogą się pokusić o wymianę pod domem, z naprawą poradzi sobie każdy warsztat.
Problemy z mocą mogą być również spowodowane uszkodzonym/zabrudzonym zaworem recyrkulacji spalin EGR, który również był w tym silniku wyposażeniem standardowym. Uszkodzonych zaworów w Polsce praktycznie się nie wymienia. Większość mechaników decyduje się po prostu na ich zaślepienie, co skutkuje natychmiastową poprawą osiągów. Takie postępowanie przekłada się jednak na czystość spalin – silnik emituje więcej cząstek stałych (pod obciążeniem dymi na czarno).
Mechaniczna pompa wtryskowa Boscha z czasem zastąpiona została opracowanymi przez Volkswagena pompowtryskiwaczami. Układ ten powstał jako niemiecka odpowiedź na włoski system Common Rail – Niemcy postanowili połączyć w jeden element pompę wtryskową i wtryskiwacz. Chociaż układ jest dość skomplikowany (pompowtryskiwacze napędzane są osobnym wałkiem zamontowanym w głowicy), jego trwałość jest całkiem zadowalająca. Minusem takiego rozwiązania jest jednak charakterystyczna, głośna praca jednostki napędowej (zwłaszcza na biegu jałowym) i konieczność stosowania specjalnych, zalecanych przez Volkswagena olejów. Awaria pompowtryskiwacza, podobnie jak w przypadku pompy wtryskowej, objawia się problemami z uruchomieniem silnika, nierówną pracą i przerwami w mocy. Przy wyborze części zamiennych należy kierować się kodem urządzenia (w końcówce numeru seryjnego znajdziemy oznaczenie np. AR czy AF odpowiadające konkretnym wersja silnika). Używany wtryskiwacz t koszt od 300 do ok. 500 zł. Na podobną kwotę warsztaty wyceniają regenerację.
Silnik 1,9 TDI cieszy się dobrą opinią użytkowników, ale decydując się na niego trzeba pilnować paru kluczowych kwestii. Po pierwsze – w przypadku jednostek z pompowtryskiwaczami - wszelkie oszczędności na oleju silnikowym szybko odbiją się na układzie wtryskowym. Trzeba stosować wyłącznie dobrej klasy oleje – wymianę najlepiej przeprowadzać raz na 10 tys. km. Trzeba też zdawać sobie sprawę z faktu, że cechą jednostek wyposażonych w pompowtryskiwacze jest duży apetyt silnika na olej. Dotyczy to głównie jednostek eksploatowanych w tzw. warunkach autostradowych – długotrwała praca przy wysokiej prędkości obrotowej skutkuje często bardzo dużym zużyciem środka smarnego. Wybierając się np. na wczasy do Chorwacji lepiej zabrać ze sobą trochę oleju na dolewkę i kontrolować jego stan co 700-1000 km.
Nie można też oszczędzać na układzie rozrządu. W początkowym okresie producent zalecał wymianę paska i napinaczy co 60 tys. km. Z czasem interwał przesunięto na 90 i 120 tys. km. Dla własnego bezpieczeństwa radzimy wymieniać rozrząd częściej niż wynika to z książki serwisowej. Pamiętajmy również by każdorazowo, przy wymianie paska i napinacza, bezwzględnie wymienić koło pasowe napędu rozrządu (wraz ze śrubą mocującą) przykręcone do wału korbowego. Mechanicy często zapominają o tym elemencie, z czasem dochodzi do poluzowania się klinów co w efekcie skutkuje przeskoczeniem paska i zniszczeniem głowicy (rozrząd jest kolizyjny).
Jakich typowych usterek można się spodziewać kupując 1,9 TDI? Przy większych przebiegach często psuje się zawór N75 odpowiedzialny za sterowanie ciśnieniem doładowania. Usterka skutkuje brakiem mocy, przez co łatwo pomylić ją z awarią turbosprężarki. Jeśli zauważymy tego typu problemy w naszym aucie najpierw umówmy się na diagnostykę komputerową. Dzięki temu uda nam się uniknąć nieuczciwych mechaników, którzy będą chcieli wmówić nam, że turbosprężarka kwalifikuje się do wymiany. Koszt wymiany zaworu N75 nie powinien przekraczać 200 zł – za regenerowaną turbosprężarkę zapłacić trzeba, co najmniej, tysiąc złotych.
Często pękają również węże w układzie dolotowym. Usterka daje o sobie znać dymieniem i spadkami mocy, koszt używanych to około 150 zł. Podobna przypadłość dotyczy również węży w układzie chłodzenia.
Z czasem – pamiętajmy, że realne przebiegi większości silników 1,9 TDI przekraczają 400 tys. km - problemy sprawiają sprawiają przepływomierze powietrza i turbosprężarki. Właściciele mocniejszych wersji wyposażonych w turbiny o zmiennej geometrii łopatek muszą pamiętać, że jazda o kropelce i unikanie wysokich obrotów sprawi, że z czasem kierownica łopatek przestanie funkcjonować (zapiecze się). Raz na jakiś czas wskazane jest więc popuścić nieco wodze fantazji i „przepalić” silnik przy wysokich prędkościach obrotowych.
Problemy mogą też sprawiać dwumasowe koła zamachowe montowane w zasadzie do wszystkich jednostek o fabrycznej mocy nominalnej przekraczającej 90 KM. Koszt wymiany koła razem ze sprzęgłem waha się miedzy 1500-2500 zł. Za mniej niż tysiąc powinniśmy kupić element regenerowany, który wytrzymać powinien około 100 tys. km.
Zaletą wszystkich silników rodziny 1,9 TDI jest solidna budowa i prostota konstrukcji, dzięki czemu ceny robocizny są raczej przystępne.
Debiut 1,9 TDI to rok 1991. Wtedy właśnie nowy silnik trafił pod maskę zmodernizowanego Audi 80 typoszeregu B4. W 1993 roku, jednostka zadomowiła się też pod maską Volkswagena Golfa III generacji. Następnie z silnika tego zaczął korzystać również Seat, z czasem motor trafił też do czeskiej Skody. Jednostki te trafiały również do innych producentów współpracujących z koncernem VAG – motor 1,9 TDI znajdziemy m.in. pod maską Forda Galaxy.
Wbrew pozorom nie wszystkie silniki 1,9 TDI korzystają z układu pompowtryskiwaczy. Pierwsze egzemplarze produkowane do połowy lat dziewięćdziesiątych – podobnie jak np. fordowski 1,8 TDDI - wyposażone są w rozdzielaczową pompę wtryskową produkcji Boscha. Co ciekawe, właśnie te – stosunkowo proste konstrukcje – wciąż uchodzą za najmniej awaryjne.
Jednostka oznaczona symbolem Z1 ma ośmiozaworową głowicę, wał korbowy podparty na pięciu łożyskach, turbosprężarkę o stałej geometrii łopatek i intercooler. Pompa wtryskowa (ciśnienie wtrysku 80 MPa) wyposażona jest w elektroniczną regulację dawki i momentu wtrysku, olej napędowy podawany jest bezpośrednio na dwustopniowe wtryskiwacze. Na szczęście element ten rzadko ulega awariom i dość dobrze radzi sobie z kiepskiej jakości paliwem (oznaką zużycia są problemy z odpalaniem – najczęściej na ciepłym silniku lub/i tzw. „przerwy w mocy”). W razie usterki (z czasem psuje się elektroniczne sterowanie przez co silnik otrzymuje złą dawkę paliwa) używaną pompę w dobrym stanie kupić można za około 500 zł. Co bardziej doświadczeni mogą się pokusić o wymianę pod domem, z naprawą poradzi sobie każdy warsztat.
Problemy z mocą mogą być również spowodowane uszkodzonym/zabrudzonym zaworem recyrkulacji spalin EGR, który również był w tym silniku wyposażeniem standardowym. Uszkodzonych zaworów w Polsce praktycznie się nie wymienia. Większość mechaników decyduje się po prostu na ich zaślepienie, co skutkuje natychmiastową poprawą osiągów. Takie postępowanie przekłada się jednak na czystość spalin – silnik emituje więcej cząstek stałych (pod obciążeniem dymi na czarno).
Mechaniczna pompa wtryskowa Boscha z czasem zastąpiona została opracowanymi przez Volkswagena pompowtryskiwaczami. Układ ten powstał jako niemiecka odpowiedź na włoski system Common Rail – Niemcy postanowili połączyć w jeden element pompę wtryskową i wtryskiwacz. Chociaż układ jest dość skomplikowany (pompowtryskiwacze napędzane są osobnym wałkiem zamontowanym w głowicy), jego trwałość jest całkiem zadowalająca. Minusem takiego rozwiązania jest jednak charakterystyczna, głośna praca jednostki napędowej (zwłaszcza na biegu jałowym) i konieczność stosowania specjalnych, zalecanych przez Volkswagena olejów. Awaria pompowtryskiwacza, podobnie jak w przypadku pompy wtryskowej, objawia się problemami z uruchomieniem silnika, nierówną pracą i przerwami w mocy. Przy wyborze części zamiennych należy kierować się kodem urządzenia (w końcówce numeru seryjnego znajdziemy oznaczenie np. AR czy AF odpowiadające konkretnym wersja silnika). Używany wtryskiwacz t koszt od 300 do ok. 500 zł. Na podobną kwotę warsztaty wyceniają regenerację.
Silnik 1,9 TDI cieszy się dobrą opinią użytkowników, ale decydując się na niego trzeba pilnować paru kluczowych kwestii. Po pierwsze – w przypadku jednostek z pompowtryskiwaczami - wszelkie oszczędności na oleju silnikowym szybko odbiją się na układzie wtryskowym. Trzeba stosować wyłącznie dobrej klasy oleje – wymianę najlepiej przeprowadzać raz na 10 tys. km. Trzeba też zdawać sobie sprawę z faktu, że cechą jednostek wyposażonych w pompowtryskiwacze jest duży apetyt silnika na olej. Dotyczy to głównie jednostek eksploatowanych w tzw. warunkach autostradowych – długotrwała praca przy wysokiej prędkości obrotowej skutkuje często bardzo dużym zużyciem środka smarnego. Wybierając się np. na wczasy do Chorwacji lepiej zabrać ze sobą trochę oleju na dolewkę i kontrolować jego stan co 700-1000 km.
Nie można też oszczędzać na układzie rozrządu. W początkowym okresie producent zalecał wymianę paska i napinaczy co 60 tys. km. Z czasem interwał przesunięto na 90 i 120 tys. km. Dla własnego bezpieczeństwa radzimy wymieniać rozrząd częściej niż wynika to z książki serwisowej. Pamiętajmy również by każdorazowo, przy wymianie paska i napinacza, bezwzględnie wymienić koło pasowe napędu rozrządu (wraz ze śrubą mocującą) przykręcone do wału korbowego. Mechanicy często zapominają o tym elemencie, z czasem dochodzi do poluzowania się klinów co w efekcie skutkuje przeskoczeniem paska i zniszczeniem głowicy (rozrząd jest kolizyjny).
Jakich typowych usterek można się spodziewać kupując 1,9 TDI? Przy większych przebiegach często psuje się zawór N75 odpowiedzialny za sterowanie ciśnieniem doładowania. Usterka skutkuje brakiem mocy, przez co łatwo pomylić ją z awarią turbosprężarki. Jeśli zauważymy tego typu problemy w naszym aucie najpierw umówmy się na diagnostykę komputerową. Dzięki temu uda nam się uniknąć nieuczciwych mechaników, którzy będą chcieli wmówić nam, że turbosprężarka kwalifikuje się do wymiany. Koszt wymiany zaworu N75 nie powinien przekraczać 200 zł – za regenerowaną turbosprężarkę zapłacić trzeba, co najmniej, tysiąc złotych.
Często pękają również węże w układzie dolotowym. Usterka daje o sobie znać dymieniem i spadkami mocy, koszt używanych to około 150 zł. Podobna przypadłość dotyczy również węży w układzie chłodzenia.
Z czasem – pamiętajmy, że realne przebiegi większości silników 1,9 TDI przekraczają 400 tys. km - problemy sprawiają sprawiają przepływomierze powietrza i turbosprężarki. Właściciele mocniejszych wersji wyposażonych w turbiny o zmiennej geometrii łopatek muszą pamiętać, że jazda o kropelce i unikanie wysokich obrotów sprawi, że z czasem kierownica łopatek przestanie funkcjonować (zapiecze się). Raz na jakiś czas wskazane jest więc popuścić nieco wodze fantazji i „przepalić” silnik przy wysokich prędkościach obrotowych.
Problemy mogą też sprawiać dwumasowe koła zamachowe montowane w zasadzie do wszystkich jednostek o fabrycznej mocy nominalnej przekraczającej 90 KM. Koszt wymiany koła razem ze sprzęgłem waha się miedzy 1500-2500 zł. Za mniej niż tysiąc powinniśmy kupić element regenerowany, który wytrzymać powinien około 100 tys. km.
Zaletą wszystkich silników rodziny 1,9 TDI jest solidna budowa i prostota konstrukcji, dzięki czemu ceny robocizny są raczej przystępne.
Octavia I (1997–2009)
Octavia to pierwsza Skoda, która zaprojektowana została od podstaw w oparciu o niemiecką technologię. Zdecydowano się na odważne posunięcie. Na płycie podłogowej samochodu kompaktowego (Golfa IV generacji) zbudowano auto, które dzięki swoim wymiarom aspirować może do segmentu D.
Samochód wszedł do produkcji w 1996 roku i przetrwał w produkcji zaskakująco długo. W 2000 roku model ten poddano liftingowi, a gdy w 2004 roku rozpoczęła się produkcja Octavii II generacji, Octavię I przemianowano na Octavię Tour i produkowano jeszcze niemal do końca 2010 roku! W sumie więc ten model zjeżdżał z taśm produkcyjnych przez 14 lat!
Proste kształty i zachowawcza stylistyka przypadły do gustu wielu nabywcom, rozsądnie skalkulowana cena sprawiła, że w krótkim czasie Octavia stała się jednym z najlepiej sprzedających się aut tej wielkości. Wymiary zewnętrzne mogą jednak wprowadzić w błąd wielu zainteresowanych. Rozstaw osi wynoszący 2512 mm sprawił, że we wnętrzu, w pełni wygodnie czuć się będzie jedynie kierowca i pasażer przedniego fotela. Przestrzeń na tylej kanapie nie jest zbyt wielka, mało miejsca wygospodarowano zwłaszcza na nogi. Mankament ten Skoda nadrabia jednak ogromnym, jak na tę klasę, bagażnikiem. W wersji liftback jego pojemność wynosi 528 litrów (wersja dysponująca napędem 4X4 ma 428 litrów), kombi oferuje aż 548 litrów.
Octavia cieszy się opinią pojazdu bezawaryjnego, chociaż można mówić o kilku typowych dla tego modelu przypadłościach. Na rynku wtórnym dominują jednostki wysokoprężne. W ofercie było ich aż pięć (począwszy od 1,9 litrowego, pozbawionego sprężarki SDI o mocy 68 KM, a skończywszy na 130 konnym TDI). Silniki TDI słyną z długowieczności i niewielkiego apetytu na paliwo, ale dręczy je kilka usterek. Problemy często sprawia np. przepływomierz, w mocniejszych wersjach wyposażonych w pompowtryskiwacze, turbosprężarkę o zmiennej geometrii i dwumasowe koło zamachowe zdarzają się kosztowne usterki dwóch ostatnich. Znanymi przypadłościami są też uszkodzenie sterownika świec żarowych oraz modułu sterującego silnikiem. Dużą wadą silników TDI jest również głośna praca, która zwłaszcza na wolnych obrotach potrafi przyprawić o ból głowy. Trzeba też uważać na stosunkowo niewielki prześwit. W autach z silnikiem Diesla bardzo łatwo o uszkodzenie osłony pod silnikiem czy zarysowanie zderzaka o krawężnik.
Oferta jednostek benzynowych rozpoczynała się od silnika 1,4 l w dwóch wariantach mocy (60 KM i 75 KM) ale żadna z tych jednostek nie jest warta polecenia. Dobrym kompromisem między osiągami a zużyciem paliwa okażą się natomiast silniki 1,6 l o mocy 102 KM, która dodatkowo dobrze znosi traktowanie gazem. Amatorom większych emocji polecamy zwłaszcza doładowany 1,8 l. o mocy 150 KM (0-100 km/h w 8,4 s.), przy zakupie należy jednak pamiętać, że silnik wyposażony jest w turbosprężarkę, która przy nieumiejętnej eksploatacji szybko zastrajkuje. Zawieszenie, które zestrojono dość twardo, dobrze znosi stan polskich dróg. Przed zakupem samochodu z silnikiem benzynowym dobrze jest dokładnie przyjrzeć się mu od spodu. W niektórych egzemplarzach zdarzały się pęknięcia obudowy skrzyni biegów.
Częstą usterką jest również falowanie wolnych obrotów spowodowane niesprawnością silniczka krokowego. Zarówno końcówki drążków kierowniczych jak i tuleje metalowo-gumowe wymienia się dość rzadko. Więcej problemów sprawiają jedynie łączniki stabilizatorów. Do typowych usterek Octavii można też zaliczyć problemy z centralnym zamkiem i podnośnikami elektrycznie sterowanych szyb.
Ciekawą alternatywą dla osób mieszkających w górach, lub często poruszających się poza utwardzonymi drogami jest wersja, którą wyposażono dodatkowo w napęd 4X4. Rozdział momentu pomiędzy osiami odbywa się w oparciu o sprzęgło typy Haldex. W normalnych warunkach drogowych napęd przenoszony jest w całości na przednią oś. Jeśli elektronika wykryje uślizg kół, do 50% mocy przekazywane jest na koła tylne. Co ważne system nie sprawia w zasadzie żadnych problemów, działa też nadzwyczaj sprawnie.
Octavia 4X4 zadebiutowała w 1999 roku jako kombi, w 2001 roku ofertę uzupełnił model liftback. W ofercie dostępna była również usportowiona wersja RS, napędzana doładowanym silnikiem 1,8 l o mocy 180 KM. Poza niewielką usterkowością i ponadczasowym kształtem karoserii zaletą modelu jest też całkiem niezły poziom bezpieczeństwa. W testach przeprowadzonych przez instytut euroNCAP samochód uzyskał ocenę czterech gwiazdek za ochronę pasażerów dorosłych. Bardziej godne polecenia są egzemplarze wyprodukowane po modernizacji w 2000 roku, kiedy to znacznie poprawiła się m.in. jakość plastików we wnętrzu.
Samochód wszedł do produkcji w 1996 roku i przetrwał w produkcji zaskakująco długo. W 2000 roku model ten poddano liftingowi, a gdy w 2004 roku rozpoczęła się produkcja Octavii II generacji, Octavię I przemianowano na Octavię Tour i produkowano jeszcze niemal do końca 2010 roku! W sumie więc ten model zjeżdżał z taśm produkcyjnych przez 14 lat!
Proste kształty i zachowawcza stylistyka przypadły do gustu wielu nabywcom, rozsądnie skalkulowana cena sprawiła, że w krótkim czasie Octavia stała się jednym z najlepiej sprzedających się aut tej wielkości. Wymiary zewnętrzne mogą jednak wprowadzić w błąd wielu zainteresowanych. Rozstaw osi wynoszący 2512 mm sprawił, że we wnętrzu, w pełni wygodnie czuć się będzie jedynie kierowca i pasażer przedniego fotela. Przestrzeń na tylej kanapie nie jest zbyt wielka, mało miejsca wygospodarowano zwłaszcza na nogi. Mankament ten Skoda nadrabia jednak ogromnym, jak na tę klasę, bagażnikiem. W wersji liftback jego pojemność wynosi 528 litrów (wersja dysponująca napędem 4X4 ma 428 litrów), kombi oferuje aż 548 litrów.
Octavia cieszy się opinią pojazdu bezawaryjnego, chociaż można mówić o kilku typowych dla tego modelu przypadłościach. Na rynku wtórnym dominują jednostki wysokoprężne. W ofercie było ich aż pięć (począwszy od 1,9 litrowego, pozbawionego sprężarki SDI o mocy 68 KM, a skończywszy na 130 konnym TDI). Silniki TDI słyną z długowieczności i niewielkiego apetytu na paliwo, ale dręczy je kilka usterek. Problemy często sprawia np. przepływomierz, w mocniejszych wersjach wyposażonych w pompowtryskiwacze, turbosprężarkę o zmiennej geometrii i dwumasowe koło zamachowe zdarzają się kosztowne usterki dwóch ostatnich. Znanymi przypadłościami są też uszkodzenie sterownika świec żarowych oraz modułu sterującego silnikiem. Dużą wadą silników TDI jest również głośna praca, która zwłaszcza na wolnych obrotach potrafi przyprawić o ból głowy. Trzeba też uważać na stosunkowo niewielki prześwit. W autach z silnikiem Diesla bardzo łatwo o uszkodzenie osłony pod silnikiem czy zarysowanie zderzaka o krawężnik.
Oferta jednostek benzynowych rozpoczynała się od silnika 1,4 l w dwóch wariantach mocy (60 KM i 75 KM) ale żadna z tych jednostek nie jest warta polecenia. Dobrym kompromisem między osiągami a zużyciem paliwa okażą się natomiast silniki 1,6 l o mocy 102 KM, która dodatkowo dobrze znosi traktowanie gazem. Amatorom większych emocji polecamy zwłaszcza doładowany 1,8 l. o mocy 150 KM (0-100 km/h w 8,4 s.), przy zakupie należy jednak pamiętać, że silnik wyposażony jest w turbosprężarkę, która przy nieumiejętnej eksploatacji szybko zastrajkuje. Zawieszenie, które zestrojono dość twardo, dobrze znosi stan polskich dróg. Przed zakupem samochodu z silnikiem benzynowym dobrze jest dokładnie przyjrzeć się mu od spodu. W niektórych egzemplarzach zdarzały się pęknięcia obudowy skrzyni biegów.
Częstą usterką jest również falowanie wolnych obrotów spowodowane niesprawnością silniczka krokowego. Zarówno końcówki drążków kierowniczych jak i tuleje metalowo-gumowe wymienia się dość rzadko. Więcej problemów sprawiają jedynie łączniki stabilizatorów. Do typowych usterek Octavii można też zaliczyć problemy z centralnym zamkiem i podnośnikami elektrycznie sterowanych szyb.
Ciekawą alternatywą dla osób mieszkających w górach, lub często poruszających się poza utwardzonymi drogami jest wersja, którą wyposażono dodatkowo w napęd 4X4. Rozdział momentu pomiędzy osiami odbywa się w oparciu o sprzęgło typy Haldex. W normalnych warunkach drogowych napęd przenoszony jest w całości na przednią oś. Jeśli elektronika wykryje uślizg kół, do 50% mocy przekazywane jest na koła tylne. Co ważne system nie sprawia w zasadzie żadnych problemów, działa też nadzwyczaj sprawnie.
Octavia 4X4 zadebiutowała w 1999 roku jako kombi, w 2001 roku ofertę uzupełnił model liftback. W ofercie dostępna była również usportowiona wersja RS, napędzana doładowanym silnikiem 1,8 l o mocy 180 KM. Poza niewielką usterkowością i ponadczasowym kształtem karoserii zaletą modelu jest też całkiem niezły poziom bezpieczeństwa. W testach przeprowadzonych przez instytut euroNCAP samochód uzyskał ocenę czterech gwiazdek za ochronę pasażerów dorosłych. Bardziej godne polecenia są egzemplarze wyprodukowane po modernizacji w 2000 roku, kiedy to znacznie poprawiła się m.in. jakość plastików we wnętrzu.
Octavia II (2004–2013)
Skoda Octavia II, podobnie jak jej poprzedniczka, zbudowana została w oparciu o płytę podłogową Golfa, tyle tylko, że kolejnej - piątej - generacji. Samochód zaprezentowano po raz pierwszy w 2003 roku, do salonów trafił w roku 2004. Na salonie paryskim we wrześniu 2008 pokazano samochód po liftingu, który do salonów trafił wiosną roku następnego. Jednocześnie nie zakończono produkcji modelu przedliftingowego. Przeciwnie, przemianowano go na Octavię Tour i wciąż sprzedawano, ograniczając przy tym ofertę do podstawowych silników. Oznaczało to również zakończenie produkcji pierwszego Toura, czyli Octavii I generacji, co definitywnie nastąpiło w 2010 roku.
Natomiast Octavia II generacji przetrwała w produkcji do początku 2013 roku, gdy zastąpiła ją całkowicie nowa Octavia III.
Rozstaw osi Octavii II, wynoszący 2575 mm pozwolił na nieco lepsze zagospodarowanie przestrzeni we wnętrzu niż w I generacji tego modelu, na tylnej kanapie wygospodarowano więcej miejsca na nogi. To chyba największa przewaga Octavii II na I.
Podobnie jak pierwsza generacja, auto dostępne było w dwóch wariantach nadwoziowych (liftback, kombi) oraz kilku wersjach specjalnych (4X4, usportowiona RS). W 2006 roku ofertę uzupełniła zbudowana w oparciu o kombi 4X4 odmiana Scout charakteryzująca się zwiększonym prześwitem oraz nieco innymi wymiarami (nakładki z matowego plastiku na zderzakach).
W 2008 roku Octavia został poddana liftingowi. Zmiany nie były duże, odświeżony model najłatwiej poznać po większych światłach przednich. Pod koniec 2010 roku Skoda zakończyła produkcję Octavii I generacji, która sprzedawana była jako Tour. Następnie pod tą nazwą zaprezentowano nowy pojazd, czyli Octavię II, tyle że sprzed liftingu. Oferta silnikowa ponownie została ograniczona do podstawowych jednostek.
Wnętrze Octavii II jest ergonomiczne i typowe dla Skody. Nie znajdziemy żadnych ekstrawagancji, wszystko zostało podporządkowano funkcjonalności. Materiały są niezłej jakości, podobnie jak montaż. Ślady zużycia znajdziemy najszybciej na kierownicy i lewarku skrzyni biegów.
Nadwozie dobrze zabezpieczono przed korozją. W zasadzie na bezwypadkowych egzemplarzach nie powinno być śladu rdzy.
Jak wspomnieliśmy, Octavia II zbudowana została na płycie podłogowej Golfa V. To oznacza, że w samochodzie znajdziemy takie samo zawieszenie, jak w całej rodzinie aut VAG, a więc Golfie, Seacie Leonie II, Altei czy Audi A3 II. Z przodu znajdziemy klasyczne kolumny McPhersona, z tyłu zastosowano niezależne zawieszenie wielowahaczowe. Z jednej strony zwiększa to koszt serwisu, z drugiej - poprawia właściwości jezdne (w Octavii I stosowano belkę skrętną i - co ciekawe - do tego rozwiązania wrócono w Octavii III). Warto dodać, że nawet w warunkach polskich, zawieszenie Octavii jest względnie trwałe.
Gama jednostek napędowych stosowanych w Octavii II jest bardzo szeroka. Przez model ten przewinęła się większość silników produkowanych przez koncern VAG w latach 2004-2012. Są więc klasyczne wolnossące silniki benzynowe, jednostki z bezpośrednim wtryskiem paliwa (FSI) i doładowaniem (TFSI, TSI), w tym będą owocem downsizingu jednostki 1.2. Wśród diesli znajdziemy konstrukcje z pompowtryskiwaczami (legendarne już niemal silniki 1.9 TDI, a także 2.0) oraz wtryskiem typu common rail (2.0 oraz 1.6), przy niezależnie od systemu zasilania zachowano oznaczenie TDI.
Wybór jednostki napędowej nie jest prosty. Na rynku wtórnym dominują silniki wysokoprężne, które przyciągają klientów niskim zużyciem paliwa. Najlepszym wyborem będzie silnik 1.9 TDI, który jest sprawdzoną konstrukcją, która zużywa mało paliwa. Problemem może być jedynie fakt, że większość samochodów z tą jednostkę ma już duże przebiegi (silnik wycofano z oferty ze względu na wysoką emisję spalin). Liczyć się trzeba więc ze zużyciem turbosprężarki czy pompowtrysków, psują się również przepływomierze.
Dużo gorszą opinią cieszą się silniki 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami. Na papierze oferują one wysokie osiągi (140 i 170 KM) przy niskim zużyciu paliwa, w praktyce głośno było o pękaniu głowic, awariach wtryskiwaczy czy problemach ze smarowaniem. Z biegiem czasu Volkswagenowi udało się dopracować te konstrukcje, jednak lepszym wyborem będą nowsze silniki z wtryskiem typu common-rail, chociaż tutaj trzeba liczyć się ze zużyciem koła dwumasowego, wtryskiwaczy i turbosprężarki. Ponadto jednostki typu common-rail częst posiadają kłopotliwy filtr cząstek stałych (DPF).
Mniejsze przebiegi mają samochody z silnikami benzynowymi, zakup takiego samochodu jest przez to mniej ryzykowany. Najlepszym wyborem będzie klasyczny, wolnossący silnik 1.6 o mocy 101 KM. To konstrukcja trwała, tania w naprawach i dobrze tolerująca LPG. Podobne zalety ma również silnik 1.4, ale dyskwalifikuje go niska moc (zaledwie 75 KM, na tak duże auto jak Octavia, to zdecydowanie za mało).
Nienajlepszą opinią cieszą się doładowane silniki 1.8 i 2.0 (oznaczane TSI i TFSI). W pierwszych egzemplarzach również zdarzały się problemy ze smarowaniem oraz mikropęknięcia głowic. Ponadto bezpośredni wtrysk znacznie komplikuje ewentualny montaż LPG.
Octavia II to samochód chętnie kupowany przez Polaków, dzięki czemu oferta na rynku wtórnym jest niezwykle szeroka, przy czym dominują samochody z silnikami wysokoprężnymi. Niestety, zakup samochodu wcale nie jest prosty, auta od pierwszego właściciela, z udokumentowaną historią sprzedają się właściwie w ciągu godzin! Stąd w ogłoszeniach dominują auta oferowane przez handlarzy, z dużymi przebiegami, powypadkowe, wyeksploatowane, importowane bez znanej przeszłości (przebiegu), sporo jest również samochodów poflotowych. Zakup samochodu, który nie będzie sprawiał kłopotów może więc się okazać niezwykle trudny...
Natomiast Octavia II generacji przetrwała w produkcji do początku 2013 roku, gdy zastąpiła ją całkowicie nowa Octavia III.
Rozstaw osi Octavii II, wynoszący 2575 mm pozwolił na nieco lepsze zagospodarowanie przestrzeni we wnętrzu niż w I generacji tego modelu, na tylnej kanapie wygospodarowano więcej miejsca na nogi. To chyba największa przewaga Octavii II na I.
Podobnie jak pierwsza generacja, auto dostępne było w dwóch wariantach nadwoziowych (liftback, kombi) oraz kilku wersjach specjalnych (4X4, usportowiona RS). W 2006 roku ofertę uzupełniła zbudowana w oparciu o kombi 4X4 odmiana Scout charakteryzująca się zwiększonym prześwitem oraz nieco innymi wymiarami (nakładki z matowego plastiku na zderzakach).
W 2008 roku Octavia został poddana liftingowi. Zmiany nie były duże, odświeżony model najłatwiej poznać po większych światłach przednich. Pod koniec 2010 roku Skoda zakończyła produkcję Octavii I generacji, która sprzedawana była jako Tour. Następnie pod tą nazwą zaprezentowano nowy pojazd, czyli Octavię II, tyle że sprzed liftingu. Oferta silnikowa ponownie została ograniczona do podstawowych jednostek.
Wnętrze Octavii II jest ergonomiczne i typowe dla Skody. Nie znajdziemy żadnych ekstrawagancji, wszystko zostało podporządkowano funkcjonalności. Materiały są niezłej jakości, podobnie jak montaż. Ślady zużycia znajdziemy najszybciej na kierownicy i lewarku skrzyni biegów.
Nadwozie dobrze zabezpieczono przed korozją. W zasadzie na bezwypadkowych egzemplarzach nie powinno być śladu rdzy.
Jak wspomnieliśmy, Octavia II zbudowana została na płycie podłogowej Golfa V. To oznacza, że w samochodzie znajdziemy takie samo zawieszenie, jak w całej rodzinie aut VAG, a więc Golfie, Seacie Leonie II, Altei czy Audi A3 II. Z przodu znajdziemy klasyczne kolumny McPhersona, z tyłu zastosowano niezależne zawieszenie wielowahaczowe. Z jednej strony zwiększa to koszt serwisu, z drugiej - poprawia właściwości jezdne (w Octavii I stosowano belkę skrętną i - co ciekawe - do tego rozwiązania wrócono w Octavii III). Warto dodać, że nawet w warunkach polskich, zawieszenie Octavii jest względnie trwałe.
Gama jednostek napędowych stosowanych w Octavii II jest bardzo szeroka. Przez model ten przewinęła się większość silników produkowanych przez koncern VAG w latach 2004-2012. Są więc klasyczne wolnossące silniki benzynowe, jednostki z bezpośrednim wtryskiem paliwa (FSI) i doładowaniem (TFSI, TSI), w tym będą owocem downsizingu jednostki 1.2. Wśród diesli znajdziemy konstrukcje z pompowtryskiwaczami (legendarne już niemal silniki 1.9 TDI, a także 2.0) oraz wtryskiem typu common rail (2.0 oraz 1.6), przy niezależnie od systemu zasilania zachowano oznaczenie TDI.
Wybór jednostki napędowej nie jest prosty. Na rynku wtórnym dominują silniki wysokoprężne, które przyciągają klientów niskim zużyciem paliwa. Najlepszym wyborem będzie silnik 1.9 TDI, który jest sprawdzoną konstrukcją, która zużywa mało paliwa. Problemem może być jedynie fakt, że większość samochodów z tą jednostkę ma już duże przebiegi (silnik wycofano z oferty ze względu na wysoką emisję spalin). Liczyć się trzeba więc ze zużyciem turbosprężarki czy pompowtrysków, psują się również przepływomierze.
Dużo gorszą opinią cieszą się silniki 2.0 TDI z pompowtryskiwaczami. Na papierze oferują one wysokie osiągi (140 i 170 KM) przy niskim zużyciu paliwa, w praktyce głośno było o pękaniu głowic, awariach wtryskiwaczy czy problemach ze smarowaniem. Z biegiem czasu Volkswagenowi udało się dopracować te konstrukcje, jednak lepszym wyborem będą nowsze silniki z wtryskiem typu common-rail, chociaż tutaj trzeba liczyć się ze zużyciem koła dwumasowego, wtryskiwaczy i turbosprężarki. Ponadto jednostki typu common-rail częst posiadają kłopotliwy filtr cząstek stałych (DPF).
Mniejsze przebiegi mają samochody z silnikami benzynowymi, zakup takiego samochodu jest przez to mniej ryzykowany. Najlepszym wyborem będzie klasyczny, wolnossący silnik 1.6 o mocy 101 KM. To konstrukcja trwała, tania w naprawach i dobrze tolerująca LPG. Podobne zalety ma również silnik 1.4, ale dyskwalifikuje go niska moc (zaledwie 75 KM, na tak duże auto jak Octavia, to zdecydowanie za mało).
Nienajlepszą opinią cieszą się doładowane silniki 1.8 i 2.0 (oznaczane TSI i TFSI). W pierwszych egzemplarzach również zdarzały się problemy ze smarowaniem oraz mikropęknięcia głowic. Ponadto bezpośredni wtrysk znacznie komplikuje ewentualny montaż LPG.
Octavia II to samochód chętnie kupowany przez Polaków, dzięki czemu oferta na rynku wtórnym jest niezwykle szeroka, przy czym dominują samochody z silnikami wysokoprężnymi. Niestety, zakup samochodu wcale nie jest prosty, auta od pierwszego właściciela, z udokumentowaną historią sprzedają się właściwie w ciągu godzin! Stąd w ogłoszeniach dominują auta oferowane przez handlarzy, z dużymi przebiegami, powypadkowe, wyeksploatowane, importowane bez znanej przeszłości (przebiegu), sporo jest również samochodów poflotowych. Zakup samochodu, który nie będzie sprawiał kłopotów może więc się okazać niezwykle trudny...