Porsche szykuje się do jednego z najważniejszych kroków w swojej najnowszej historii. Zaprezentowany w Nowym Jorku koncepcyjny Mission S pokazuje, jak będą wyglądały przyszłe modele niemieckiej marki. Zapowiada również nową rodzinę supersportowych samochodów z silnikiem umieszczonym centralnie, pozycjonowanych powyżej 911.
Porsche Mission S. Nadwozie
Porsche Mission S to jeden z efektów strategicznej reorganizacji firmy prowadzonej pod nazwą Sportwagenschmiede '35. Niemiecki producent chce w ten sposób podkreślić swoje sportowe korzenie, a jednocześnie wyznaczyć kierunek rozwoju samochodów na kolejne lata.Stylistyka Mission S jest rozwinięciem charakterystycznych proporcji samochodów Porsche. Projektanci postawili na szerokie, niskie nadwozie, mocno zaznaczone błotniki oraz opadającą linię dachu. Całość ma być rozpoznawalna jako Porsche już na pierwszy rzut oka.

W nadwoziu można znaleźć nawiązania do kilku historycznych modeli. Wyraźnie zarysowane przednie błotniki i okrągłe reflektory przypominają 911, natomiast spłaszczony przód inspirowany jest wyścigowym Porsche GT1. Linia dachu przechodząca pod tylnym skrzydłem stanowi z kolei odniesienie do legendarnego 959.
Jednym z najważniejszych elementów projektu jest podział nadwozia na dwie części. Górna eksponuje muskularne proporcje samochodu, podczas gdy dolna skupia się na rozwiązaniach aerodynamicznych i technicznych. Mission S otrzymał również w pełni zintegrowane, aktywne tylne skrzydło oraz rozwiązania układu chłodzenia inspirowane wyścigowym Porsche 917.

Proporcje nadwozia wynikają z architektury przewidującej centralne umieszczenie silnika, co odróżnia przyszły supersamochód od Porsche 911, w którym jednostka napędowa znajduje się za tylną osią.
Porsche Mission S. Wnętrze
Niezwykle prezentuje się kabina Mission S. W czasach, gdy producenci prześcigają się w wielkości wyświetlaczy, Porsche proponuje rozwiązanie idące w przeciwnym kierunku.W koncepcyjnym samochodzie zrezygnowano zarówno ze stałego centralnego ekranu multimedialnego, jak i osobnego wyświetlacza dla pasażera. Zamiast tego projektanci skupili się na ergonomii i bezpośrednim kontakcie kierowcy z samochodem.

Najważniejszym elementem kokpitu jest zestaw pięciu okrągłych wskaźników. Centralne miejsce zajmuje obrotomierz z klasyczną wskazówką, za którą umieszczono cyfrowy wyświetlacz. Co ciekawe, cały zestaw instrumentów może zmieniać swoje położenie w zależności od wybranego trybu jazdy. Obrotomierz może przesuwać się bliżej kierowcy, a poszczególne tarcze ustawiać obok siebie lub jedna za drugą.
W kabinie znalazło się również miejsce na fizyczne przyciski i przełączniki. Porsche zachowało także charakterystyczne umiejscowienie kluczyka po lewej stronie kierownicy.
Rolę centralnego wyświetlacza może przejąć smartfon kierowcy, montowany w wysuwanym uchwycie. Za pośrednictwem aplikacji My Porsche użytkownik będzie mógł korzystać m.in. z nawigacji i personalizacji wyglądu cyfrowych wskaźników.

Wnętrze nawiązuje również do historycznych modeli 356 i 550 Spyder. Nisko umieszczone fotele oraz charakterystyczne linie biegnące przez deskę rozdzielczą i boczki drzwi mają potęgować wrażenie siedzenia głęboko w samochodzie.
Porsche Mission S? Napęd
Chociaż Mission S zapowiada zupełnie nową rodzinę supersportowych samochodów, Porsche nie ujawniło jeszcze szczegółów dotyczących napędu. Nie znamy pojemności silnika, jego mocy ani osiągów. Producent nie określił również, czy przyszły model będzie wykorzystywał wyłącznie jednostkę spalinową, czy też otrzyma napęd hybrydowy. Jedno wiadomo na pewno - nie będzie to samochód elektryczny, ale spalinowy z centralnie umieszczonym silnikiem.
Porsche podkreśla, że przy opracowywaniu nowej platformy zamierza wykorzystać doświadczenia zdobyte przez dekady startów w wyścigach. Jednym z głównych założeń projektu ma być także elastyczność konstrukcji, pozwalająca na rozwijanie kolejnych wariantów samochodu.
Nowe Porsche powyżej 911. Marka chce rzucić wyzwanie Ferrari
Najważniejszą informacją jest zapowiedź stworzenia nowego modelu pozycjonowanego powyżej Porsche 911. Dotychczas niemiecka marka wchodziła do świata najdroższych supersamochodów przede wszystkim za sprawą wyjątkowych konstrukcji produkowanych w ograniczonych seriach. Do najbardziej znanych należą Porsche 959, Carrera GT oraz hybrydowe 918 Spyder.Mission S zapowiada inne podejście. Nowy supersamochód ma być stałym elementem gamy modelowej, a nie jednorazowym projektem skierowanym wyłącznie do kolekcjonerów. To istotna zmiana strategii. Porsche zamierza bowiem stworzyć samochód, który będzie mógł bezpośrednio konkurować z centralnosilnikowymi konstrukcjami Ferrari, Lamborghini czy McLarena.

Pojawienie się nowego supersamochodu nie oznacza końca Porsche 911. Obie konstrukcje mają zajmować różne miejsca w gamie producenta.
Otwartą kwestią pozostaje termin debiutu wersji produkcyjnej. Porsche nie podało harmonogramu wprowadzenia nowego samochodu na rynek ani nie potwierdziło jego ostatecznej nazwy.
Nowe Porsche powyżej 911. Marka chce rzucić wyzwanie Ferrari
Najważniejszą informacją jest zapowiedź stworzenia nowego seryjnego modelu pozycjonowanego powyżej Porsche 911. Dotychczas niemiecka marka wchodziła do świata najdroższych supersamochodów przede wszystkim za sprawą wyjątkowych konstrukcji produkowanych w ograniczonych seriach. Do najbardziej znanych należą Porsche 959, Carrera GT oraz hybrydowe 918 Spyder.Mission S zapowiada inne podejście. Nowy supersamochód ma być stałym elementem gamy modelowej, a nie jednorazowym projektem skierowanym wyłącznie do kolekcjonerów. To istotna zmiana strategii. Nowy modelem Porsche chce bezpośrednio konkurować z centralnosilnikowymi konstrukcjami Ferrari, Lamborghini czy McLarena.
Otwartą kwestią pozostaje termin debiutu wersji produkcyjnej. Porsche nie podało harmonogramu wprowadzenia nowego samochodu na rynek ani nie potwierdziło jego ostatecznej nazwy.