Wersje nadwozia
2014Opel Insignia 2.0 CDTI 140 KM 201423 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,4 l/100km
SkrzyniaRęczna
NapędPrzedni
Rzadko dostępny
2012Opel Insignia 1.4 Turbo 140 KM 201220 000 zł
PaliwoBenzyna
Spalanie6,3 l/100km
SkrzyniaRęczna
NapędPrzedni
Średnio dostępny
2016Opel Insignia 1.6 CDTI 136 KM 201630 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie6,8 l/100km
SkrzyniaRęczna
NapędPrzedni
Rzadko dostępny
2011Opel Insignia 2.0 CDTI 160 KM 201118 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,9 l/100km
SkrzyniaAutomat
NapędPrzedni
Łatwo dostępny
2010Opel Insignia 2.0 CDTI 160 KM 201017 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie6,8 l/100km
SkrzyniaRęczna
NapędPrzedni
Średnio dostępny
2014Opel Insignia 2.0 CDTI BiTurbo 195 KM 201430 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie9,2 l/100km
SkrzyniaAutomat
Napęd4x4
Średnio dostępny
2011Opel Insignia 2.0 CDTI 160 KM 201121 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,7 l/100km
SkrzyniaAutomat
NapędPrzedni
Rzadko dostępny
2014Opel Insignia 2.0 CDTI 130 KM 201424 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,0 l/100km
SkrzyniaAutomat
NapędPrzedni
Średnio dostępny
2011Opel Insignia 2.0 CDTI 160 KM 201116 000 zł
PaliwoDiesel
Spalanie7,3 l/100km
SkrzyniaRęczna
Napęd4x4
Średnio dostępny
O generacji I
W pierwszej generacji Insignii, w stosunku do Vectry znacząco – aż o 32 cm - urósł np. rozstaw osi (2737 mm). Wersja liftback mierzy 4830 mm długości, 1856 mm szerokości i 1498. Imponujące rozmiary przekładają się na przestronność kabiny pasażerskiej. Na brak miejsca nie można narzekać, nawet podróż w pełnym – pięcioosobowym – składzie nie powinna być udręką dla pasażerów tylnej kanapy. Rodzinnym wyjazdom sprzyja też bagażnik. W liftbacku ma on 530 l pojemności, wersja kombi z charakterystycznymi zdublowanymi tylnymi światłami – może się pochwalić imponującym wynikiem 1470 litrów (ładowność to 517 kg).
Pozytywnie zaskoczony będzie kierowca – zwłaszcza, jeśli przykłada dużą wagę do walorów estetycznych wnętrza. Konsola środkowa w niczym nie przypomina topornych kokpitów starszych Opli, osadzone w chromowanych „tubach” zegary nadają autu sportowego charakteru. Rozczarowani czuć się mogą za to fani klasycznej prostoty znanej z Vectry – ilość przycisków zamontowanych na konsoli środkowej sprawia, że początkowo trudno się w nich połapać, obsługa nie dla wszystkich jest intuicyjna. Jedynie na „trójkę” ocenić można jakość materiałów wykończeniowych. Na ich spasowanie nie można narzekać, ale plastiki nie sprawiają wrażenia zbyt trwałych, część z nich szybko wydawać zaczyna dziwne dźwięki (np. skrzypienie klamek i konsoli środkowej), często już po 40 tys. km – wyciera się skóra na kierownicy,
Właściwości jezdne dużego Opla nie dają powodów do narzekań. Auto dobrze radzi sobie z zakrętami, nie ma tendencji do podsterowności i na tle klasowych konkurentów zapewnia duży komfort resorowania. Bogatsze wersje wyposażone są w amortyzatory o zmiennej sile tłumienia flex ride (za naciśnięciem przycisku „sport” zmienia się też reakcja na gaz i kolor podświetlenia zegarów), co spodoba się kierowcom z żyłką sportowca. Układ uchodzi za trwały, ale wielu właścicieli Insignii narzeka na jego przeciętne wygłuszenie.
Chociaż Insignia pierwszej generacji została wzorowo np. zabezpieczona przed rdzą, nie wszystkie przypadłości znane ze starszych modeli Opla, udało się wyeliminować. W kategoriach cechy (nie usterki) traktować można np. duży apetyt jednostek napędowych na olej silnikowy. Polubić trzeba też automatyczne skrzynie biegów, które potrafią szarpać przy redukcji i hałasować na wysokich przełożeniach. Serwisy bardzo często pozostają również bezradne wobec nierównej pracy silników Diesla (szarpanie, falujące wolne obroty), w benzynowych silnikach 2,0 T często występują tzw. "dziury w mocy". Na krótką metę pomaga kasowanie błędów, czasami rozwiązaniem okazuje się wymiana czujników położenia wałków rozrządu. W niektórych przypadkach problem ustępuje jedynie po zamontowaniu nowej turbosprężarki.
Niezależnie od wersji silnikowej Insignii właściciele często odwiedzają warsztaty z powodu luzów na przekładni kierowniczej (stukanie). Tym bardziej zdeterminowanym – przy wyraźnej niechęci serwisu – udaje się wywalczyć wymianę elementu w ramach gwarancji. Niezbyt trwała okazuje się też sprężarka klimatyzacji.
Zdarzają się też inne, błahe lecz denerwujące usterki, jak np.: zawieszające się termometry czy kontrolki automatycznego hamulca postojowego (świecą się nawet po jego zwolnieniu), wariujące ogrzewanie (auto samo włącza np. maksymalne grzanie jednej ze stref – pomaga reset komputera) błędy w układzie poduszek powietrznych, zaśniedziałe styki przełączników zwalniających zamek tylnej klapy (nie można otworzyć bagażnika z zewnątrz), zepsute maty grzewcze foteli, czy zamki tylnej klapy w kombi (w dwóch ostatnich przypadkach część aut wzywana była do ASO na akcje serwisowa).
Pozytywnie zaskoczony będzie kierowca – zwłaszcza, jeśli przykłada dużą wagę do walorów estetycznych wnętrza. Konsola środkowa w niczym nie przypomina topornych kokpitów starszych Opli, osadzone w chromowanych „tubach” zegary nadają autu sportowego charakteru. Rozczarowani czuć się mogą za to fani klasycznej prostoty znanej z Vectry – ilość przycisków zamontowanych na konsoli środkowej sprawia, że początkowo trudno się w nich połapać, obsługa nie dla wszystkich jest intuicyjna. Jedynie na „trójkę” ocenić można jakość materiałów wykończeniowych. Na ich spasowanie nie można narzekać, ale plastiki nie sprawiają wrażenia zbyt trwałych, część z nich szybko wydawać zaczyna dziwne dźwięki (np. skrzypienie klamek i konsoli środkowej), często już po 40 tys. km – wyciera się skóra na kierownicy,
Właściwości jezdne dużego Opla nie dają powodów do narzekań. Auto dobrze radzi sobie z zakrętami, nie ma tendencji do podsterowności i na tle klasowych konkurentów zapewnia duży komfort resorowania. Bogatsze wersje wyposażone są w amortyzatory o zmiennej sile tłumienia flex ride (za naciśnięciem przycisku „sport” zmienia się też reakcja na gaz i kolor podświetlenia zegarów), co spodoba się kierowcom z żyłką sportowca. Układ uchodzi za trwały, ale wielu właścicieli Insignii narzeka na jego przeciętne wygłuszenie.
Chociaż Insignia pierwszej generacji została wzorowo np. zabezpieczona przed rdzą, nie wszystkie przypadłości znane ze starszych modeli Opla, udało się wyeliminować. W kategoriach cechy (nie usterki) traktować można np. duży apetyt jednostek napędowych na olej silnikowy. Polubić trzeba też automatyczne skrzynie biegów, które potrafią szarpać przy redukcji i hałasować na wysokich przełożeniach. Serwisy bardzo często pozostają również bezradne wobec nierównej pracy silników Diesla (szarpanie, falujące wolne obroty), w benzynowych silnikach 2,0 T często występują tzw. "dziury w mocy". Na krótką metę pomaga kasowanie błędów, czasami rozwiązaniem okazuje się wymiana czujników położenia wałków rozrządu. W niektórych przypadkach problem ustępuje jedynie po zamontowaniu nowej turbosprężarki.
Niezależnie od wersji silnikowej Insignii właściciele często odwiedzają warsztaty z powodu luzów na przekładni kierowniczej (stukanie). Tym bardziej zdeterminowanym – przy wyraźnej niechęci serwisu – udaje się wywalczyć wymianę elementu w ramach gwarancji. Niezbyt trwała okazuje się też sprężarka klimatyzacji.
Zdarzają się też inne, błahe lecz denerwujące usterki, jak np.: zawieszające się termometry czy kontrolki automatycznego hamulca postojowego (świecą się nawet po jego zwolnieniu), wariujące ogrzewanie (auto samo włącza np. maksymalne grzanie jednej ze stref – pomaga reset komputera) błędy w układzie poduszek powietrznych, zaśniedziałe styki przełączników zwalniających zamek tylnej klapy (nie można otworzyć bagażnika z zewnątrz), zepsute maty grzewcze foteli, czy zamki tylnej klapy w kombi (w dwóch ostatnich przypadkach część aut wzywana była do ASO na akcje serwisowa).
Wszystkie generacje Insignia
- I2008–2017
- II2017–2023