
Samochód oparto na platformie Geely o nazwie EMP. Napęd zapewniają dwa silniki elektryczne, generujące 918 KM mocy i 985 Nm momentu obrotowego. Między osiami zamontowano potężną baterię o pojemności 102 kWh.

Nadwozie wyposażono w szereg aktywnych elementów aerodynamicznych, które nie tylko mają zapewnić odpowiedni poziom docisku, ale również zoptymalizować opór powietrza. Aktywna jest osłona chłodnicy, tylnej spojler oraz dyfuzor.

Biorąc pod uwagę niezwykle wysokie osiągi, nie dziwi, że Lotus nie chwali się zasięgiem Emeyi. Wiadomo jedynie, że akumulator można ładować prądem o mocy nawet 350 kW, oczywiście o ile znajdziemy wystarczająco mocną ładowarkę. Wówczas naładowanie od 10 do 80 proc. ma trwać zaledwie 18 minut.
Ten sam napęd posiada Lotus Electre, w przypadku tego modelu producent podaje zasięg wg WLTP sięgający 490 km. Nie ma się jednak co łudzić, że uda się tyle przejechać. Praktyczny zasięg jest na pewno będzie o około 100 km mniejszy, oczywiście pod warunkiem nie korzystania z pełnych osiągów.
Produkcja Lotusa Emeya ma rozpocznie się w w 2024 roku. Natomiast jeszcze jesienią 2023 roku poznamy wszystkie dane techniczne i ceny tego pojazdu.