
Samochód, podobnie jak California T, napędzany jest doładowanym silnikiem V8 o pojemności 3855 ccm (kąt rozwarcie głowic to równe 90 stopni). Po kuracji wzmacniającej (zastosowano m.in. nowe tłoki oraz układ dolotowy) jednostka napędowa generuje 600 KM, a więc 40 KM więcej niż w Californii T.

Prędkość maksymalna nowego modelu to 320 km/h. Przyśpieszenie do 100 km/h trwa 3,5 s, czyli o 0,1 s szybciej niż w modelu California T.

Nadwozie Ferrari Portofino ma 4586 mm długości, 1938 mm szerokości i 1318 mm wysokości, czyli samochód jest odrobinę krótszy i niższy od Californii.

We wnętrzu pojawił się nowy system infotainment z ekranem dotykowym o przekątnej 10,2 cala, nowa jest klimatyzacja i kierownica, a także fotele, które możne elektrycznie sterować w 18 kierunkach. Nowością jest elektryczne wspomaganie kierownicy.
Ferrari Portofino zadebiutuje w połowie września na salonie we Frankfurcie. Ceny? Powinny utrzymać się na poziomie Californii T, czyli poziomie 200 tys. euro.
