Dlatego liftingi przeprowadza się rzadko, nie tak w jak w pozostałych segmentach, co trzy lata.

Samochody otrzymały, jak to przy okazji liftingów bywa, całkowicie zmieniony przód. Pojawił się nowy przedni zderzak, zmniejszono (to ciekawy zabieg, tendencja jest raczej odwrotna) osłonę chłodnicy, zmieniono nawet kształt błotników, w których pojawiły się otwory chłodzące.

Pojawiły się również nowe wzory 20- i 21-calowych aluminiowych felg oraz trzy nowe kolory nadwozia.
Zmiany nie ominęły wnętrza. Znacznie przeprojektowano konsolę środkową oraz wskaźniki przed kierowcą, pojawiło się oświetlenie typu LED. Nowością jest pokładowy system WiFi.

Podobnym, chociaż nieco mniejszym zmiano poddano model Flying Spur. Również tu zmieniło się wnętrze i poszerzono wyposażenie oraz zmodernizowano 625-konny silnik. Jego moc nie wzrosła, ale dzięki systemowi odłączanych cylindrów, spadło zużycie paliwa.
Odświeżone Bentley Continental oraz Bentley Flying Spur zadebiutują na salonie w Genewie.
Bentley Continental GT V8 S na filmie:
Bentley Continental GT Speed na filmie:





