chceauto.pl

Ford Fiesta rok 2005

Oceny użytkowników3.0000/5. Głosy: 2Ocena: 3 Głosy: 2.

Wybierz silnik

VI (2001-2008)

Ford Fiest VI generacji to model, który pojawił się w okresie dużych zmian zachodzących w segmencie B. Producenci doszli wówczas do wniosku, że klienci kupujący miejskie samochody nie tylko oczekują czterech kół, kierownicy i kawałka dachu nad głową, i zaczęli konstruować auta o ciekawej stylizacji i dobrych właściwościach jezdnych. Jednym z nich jest właśnie szósta generacja Forda Fiesty.

Samochód debiutowął w 2002 roku i pozostała w ofercie do roku 2008 (po trzech latach od debiutu auto poddano niewielkiemu liftingowi). Stylistycznie całkowicie zerwano z poprzednikiem, podobnie zresztą, jak technicznie - auto zaprojektowano od podstaw w oparciu o zupełnie nową płytę podłogową.

W efekcie powstał samochód o obszernym wnętrzu, przyzwoitym bagażniku i świetnym prowadzeniu, który również dziś może dawać przyjemność z jazdy. Co równie istotne - znacznie lepiej wykonany niż starsze generacje Fiesty.

Nawozie Fiesty VI ma długość niemal 4 metrów, pojemność bagażnika wynosi 284 litrów. W liczbach bezwzględnych to niedużo, ale w tej klasie samochodów może wynik taki może imponować.

W Fieście znajdziemy szeroką - jak na samochód segmentu B - gamę jednostek napędowych. Do wyboru są silniki benzynowe 1,3 (dwie wersje mocy: 58 i 68 KM), 1,4 (80 KM), 1.6 (100 KM). Przy okazji liftingu oferta została poszerzona o silnik 1.25 o mocy 75 KM oraz 2.0 (150 - wersja ST). Mniejszy był wybór diesli, początkowo dostępny był tylko silnik 1.4 TDCI o mocy 68 KM, w 2005 roku pojawił się jednostka 1.6 TDCI o mocy 90 KM.

Dobrą wiadomością jest to, że Ford uniknął wpadek i wszystkie jednostki napędowe są trwałe i pozbawione większych wad. Stąd o wyborze powinien decydować sposób eksploatacji, większe przebiegi skłaniają do silnika Diesla, mniejsze - pozwalają wybrać tańszy w zakupie silnik benzynowy. Który konkretnie? Okazuje się, że różnice w zużyciu paliwa są niewielkie, za to najsłabsze jednostki napędowe w zasadzie nadają się wyłącznie do eksploatacji miejskiej. Najlepszym wyborem będą więc silniki 1.4 lub 1.25 (1.6 jest rzadziej spotykany i zużywa jednak nieco więcej paliwa). Różnice w spalaniu silników wysokoprężnych również są minimalne, co prowadzi do prostego wnioski, że lepiej wybrać mocniejszą jednostkę 1.6 TDCI.

Nie polecamy sportowej wersji ST. Zużywa ona więcej paliwa, dostępna jest wyłącznie w wersji trzydrzwiowej i wybierali ją zwykle młodzi kierowcy z wysokim temperamentem, przez co często samochody mają za sobą naprawy blacharskie.

Jak już wspomnieliśmy, jednostki napędowe Forda Fiesty są trwałe i nie generują większych problemów. Kłopoty może sprawiać jedynie zużywający się eksploatacyjnie osprzęt (świece, cewki czy koła dwumasowe, wtryskiwacze, turbosprężarka, a także sondy lambda i pompy paliwa).

Niestety, Fiesta, podobnie jak wiele innych Fordów z tego okresu cierpi na problemy z korozją. Rdza atakuje głównie ranty błotników i drzwi, a także klapy silnika i bagażnika. Te miejsca warto sprawdzić przed zakupem.

Generalnie Fiesta VI cieszy się też opinią o wiele bardziej niezawodnego. Wysoka opinia w zestawieniach usterkowości (np. TUV) potwierdza się w codziennym użytkowaniu. Nie sposób wskazać usterki trapiące większą liczbę egzemplarzy. Narzekać można jedynie na kiepską jakość plastików we wnętrzu, co po większym przebiegu kończy się stukami czy trzaskami.

Nie bez wpływu na ten stan rzeczy pozostaje dość sztywno zestrojone zawieszenie (kolumny McPhersona z przodu, belka skrętna z tyłu), które zapewnia świetne prowadzenie, ale jednak nieco kosztem komfortu. Zawieszenie jest trwałe, najszybciej zużywają się sworznie wahaczy.

Serwisowanie Forda Fiesty VI nie jest drogie. Rynek części zamiennych (również tańszych zamienników) jest szeroko rozwinięty, a sama konstrukcja samochodu nie jest skomplikowana, dzięki czemu z naprawą poradzi sobie chyba każdy warsztat.

Na rynku wtórnym można spotkać zarówno samochody z polskiej sieci dystrybucyjnej, jak i pochodzące z importu. Te ostatnie mają zwykle mocniejsze silniki i bogatsze wyposażenie (łącznie z klimatyzacją czy czujnikami deszczu). Ich wada to często nieudokumentowana historia (cofane liczniki) i powypadkowa przeszłość. Mniejsze ryzyko istnieje przy zakupie auta z polskiego salonu, ale liczyć trzeba się z gorszym wyposażeniem (brak klimatyzacji, elektryki, jedna poduszka powietrzna). To oczywiście konsekwencja rosnących wraz w wyposażeniem cen nowych egzemplarzy.

Czy warto więc kupować Forda Fiestę VI? Owszem, dobrze wybrany egzemplarz może dostarczyć właścicielowi jeszcze dużo przyjemności z jazdy, nie drenując przy tym kieszeni.

Polub nas na Facebook!

Jesteśmy też na Facebook Jesteśmy też na Google+ Nasz kanał na
 YouTube RSS
x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.