skoda chceauto.pl

Mercedes - Benz C-klasa 220 D rok 1994

Oceny użytkowników4.0000/5. Głosy: 1Ocena: 4 Głosy: 1.

Dostępne samochody

Kilka słów o modelu

W202 (1994-2001)

Kanciasta, typowa dla marki stylistyka i dobre materiały wykończeniowe pozwalają sądzić, że auto typoszeregu W201 to „ostatni prawdziwy Mercedes”. Czy pierwsza generacja klasy C w pełni zasłużyła na to miano?

Samochód bez większych zmian przetrwał w produkcji do roku 2000, kiedy to zastąpił go zupełnie nowy typoszereg W203. Aż do 1997 roku, kiedy w ofercie Mercedesa pojawiła się klasa A, wóz był najmniejszym pojazdem niemieckiej marki. Nie oznacza to jednak, że jest on mały - długość ok. 4,5 m jest typowa dla przedstawicieli klasy średniej z połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Auto przekonuje do siebie dobrze spasowanym wnętrzem (do wykończenia którego użyto dobrej jakości materiałów) oraz pewnymi właściwościami jezdnymi. Kokpit czy tapicerka, podobnie jak w legendarnym już W124, wyglądają dobrze nawet po 400 tys. km, również pakowny bagażnik (w sedanie 430 l, w kombi 465 l.) to niewątpliwe zalety tego modelu.

O ile jakość materiałów nie pozostawia wiele do życzenia, o tyle nie wszystkim przypadnie do gustu kubatura wnętrza. Z przodu jest wprawdzie bardzo wygodnie (fotele przyjemnie amortyzują i mają bardzo szeroki zakres regulacji), ale pasażerowie tylnej kanapy mogą skarżyć się na ciasnotę (zwłaszcza jeśli chodzi o ilość miejsca na nogi). Kto liczy na bogate wyposażenie powinien zainteresować się autami wyprodukowanymi po 1997 roku (przeprowadzono wówczas lifting karoserii). W standardzie znalazły się wtedy 4 poduszki powietrzne, ABS i AST, centralny zamek, immobiliser czy elektrycznie sterowane szyby i lusterka.

Niestety, z pełna odpowiedzialnością można powiedzieć, że lista typowych usterek W201 to zapowiedź problemów, z jakimi do dziś mierzyć się muszą właściciele klasy E typoszeregu W210. Nawet w samochodach z ostatnich roczników dużym problemem może być rdza. Ta atakuje nie tylko ranty nadkoli i drzwi (szukajmy jej również pod uszczelkami) czy tylną klapę, ale też – podobnie jak w „okularze” – elementy nośne. Stosunkowo częstą usterką, która kończy się koniecznością zamawiania lawety, jest np. przerdzewienie kielichów przedniego zawieszenia, co skutkuje tym, że amortyzator wyskakuje ze swojego mocowania przez maskę...

W czasie codziennej eksploatacji najwięcej figli płata układ elektryczny - często psują się różnego rodzaju czujniki (np. wentylatora chłodnicy), kiepska opinia przylgnęła też do alternatorów, pomp paliwa (głównie wina niewłaściwej eksploatacji na LPG), a także elementów układu zapłonowego (przewody, cewki). Często współpracy odmawia np. centralny zamek (pompki) lub któryś z podnośników szyb, czasami próba uruchomienia samochodu może zakończyć się fiaskiem po awarii immobilisera.

Ponieważ większość egzemplarzy na rynku wtórnym ma imponujące przebiegi (i powypadkową przeszłość), warto przyjrzeć się bliżej podwoziu. Tylny most oraz skrzynie biegów w przypadku większych przebiegów mają problemy z trzymaniem oleju, jak w przypadku większości pojazdów eksploatowanych w Polsce, troskliwej opieki wymaga zawieszenie (tuleje wahaczy, drążki kierownicze itd.). Nie mamy też dobrych wiadomości dla tych, którzy na pierwszym miejscu stawiają bezpieczeństwo. W testach euroNCAP samochód uzyskał kiepski wynik dwóch na pięć gwiazdek za ochronę pasażerów. Dla porównania Vovlo S40 w tych samych latach bez trudu uzyskało wynik czterech gwiazdek.

Dużo dobrego można natomiast powiedzieć o palecie jednostek napędowych – mnogość wersji sprawia, że każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Wbrew pozorom – zakup auta z silnikiem wysokoprężnym nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Starsze jednostki – zwłaszcza 75-konna wersja 200 D – oraz – 113-konna – 250 DT charakteryzują się wprawdzie legendarna trwałością, ale ich temperament i kultura pracy wysoce odbiega od współczesnych standardów (pierwszy rozpędza auto do 100 km/h w 18,4 s.). Zdecydowanie lepiej wypadają pod tym względem jednostki CDI z wtryskiem wysokociśnieniowym Common Rail, ale w ich przypadku dobre osiągi i niewielkie zużycie paliwa okupione jest awariami wtryskiwaczy i kół dwumasowych.

Na tym tle całkiem przyzwoicie wypadają podstawowe silniki benzynowe. Modele 180 i 200 o mocach odpowiednio 122 i 136 KM zapewniają autu odpowiednią dynamikę zużywając średnio ok. 9 l. paliwa na 100 KM. Uważać trzeba jedynie na automatyczne skrzynie biegów – te z początku produkcji – ze sterowaniem podciśnieniowym – są bardzo trwałe, Nowsze, gdzie za zmianę przełożeń odpowiada elektronika, potrafią uprzykrzyć właścicielowi życie.

Polub nas na Facebook!

x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.