Toyota chceauto.pl

Ford Galaxy rok 2006

Oceny użytkowników5.0000/5. Głosy: 1Ocena: 5 Głosy: 1.

Wybierz silnik

I/II (1995-2006)

Modele pierwszych dwóch serii Galaxy (tak naprawdę to jedna generacja, auto poddano jedynie liftingowi) cierpią na kilka często powtarzających się przypadłości. Najczęściej dającymi się we znaki są metalowo-gumowe elementy zawieszenia, które w potyczce z polskimi drogami kapitulują stosunkowo szybko (sworznie, tuleje, łączniki stabilizatorów). W pechowych egzemplarzach zdarzyć się też mogą usterki skrzyń biegów. Łatwo poddaje się np. synchronizator "trójki", w nowszych rocznikach (od 2004) potrafią "rozsypać się" też łożyska skrzyni.

O dziwo, korozja, która potrafi być problemem nawet w dużo młodszych Focusach i Mondeo, tutaj jest zjawiskiem zupełnie nieznanym. W samochodach służących za holowniki lawet i taksówki, prócz skrzyń biegów i sprzęgła awariom często ulegają półosie napędowe. Trzeba się też liczyć z "niespodziankami" ze strony elektryki (czujniki ABSu, siłowniki szyb, zamków itp.)

Za stosunkowo niewielkie pieniądze otrzymamy jednak niezwykle przestronne nadwozie, które pozwala zaadaptować się do wielu celów. Fotele przednie można łatwo obracać, a w ich oparciach zamontowano wygodne stoliczki. Zadbano też o takie detale jak uchwyty na napoje czy obszerne schowki.

Czterocylindrowe benzynowe jednostki napędowe są zbyt słabe do tego typu auta. Gnębią je również usterki cewek i przewodów zapłonowych. Dobrą dynamikę zapewnia 2,8 litrowy V6 o mocy 174 KM, zużywa jednak bardzo duże ilości paliwa (nawet 17 litrów).

Zdecydowanie lepiej wypadają pod tym względem turbodoładowane diesle Volkswagena (TDI). Niestety, przebiegi tych ostatnich często dobijają już do 500 tys. km, chociaż w ogłoszeniach dominują, rzecz jasna, auta z przebiegami 160-250 tys. km. Znalezienie zadbanego egzemplarza może być trudne, ale jeśli się uda, powinniśmy być z niego zadowoleni. Warto dodać, że z całej trójki (VW, Seat i Ford) to właśnie Galaxy cieszy się opinią najmniej awaryjnego.

III (2006-2013)

Trzecia generacja Galaxy trafiła do sprzedaży w 2006 roku. W przeciwieństwie do poprzedników auto nie miało żadnych krewniaków w koncernie Volkswagena - Ford postanowił opracować je samodzielnie. Samochód wytwarzany jest w belgijskiej fabryce w Genk i jest bliźniaczą konstrukcją wytwarzanego w tych samych zakładach Forda S-maxa. Oba auta zbudowano w oparciu o płytę podłogową Mondeo IV generacji, co oznacza praktycznie same plusy. Pasażerowie cieszyć się mogą z przestronnego wnętrza, kierowca - ze świetnych właściwości jezdnych, jakie zapewnia wielowahaczowe zawieszenie obu osi.

Z nowego Mondeo zapożyczono też wiele elementów wnętrza - identyczne są np. zegary czy dysze nawiewów, bardzo podobnie wygląda również konsola środkowa. Właściciele Galaxy nie mają praktycznie na co narzekać - wszystkie przełączniki (no może za wyjątkiem przycisków do sterowania szybami umieszczonych pod składanym podłokietnikiem) rozmieszczono rozsądnie, plastiki we wnętrzu (na desce rozdzielczej miękkie) wykonano z dobrej jakości materiałów. Kabina oferuje też sporo przemyślanych miejsc na drobiazgi - w Galaxy znajdziemy przeszło 30 różnych schowków. Ciekawym akcentem stylistycznym jest umiejscowiona na konsoli środkowej między fotelami "podwójna" dźwignia hamulca ręcznego przypominająca nieco manetkę ręcznego gazu z samolotów.

Kabina przystosowana jest do przewozu siedmiu osób (dwa dodatkowe fotele składane w podłogę bagażnika) ale podróże w pełnym składzie raczej nie będą wygodne. Do mikroskopijnych rozmiarów (ledwie 300 litrów) skurczy się wówczas również przestrzeń bagażowa. Samochód najlepiej spełni się więc w roli pojazdu dla maksymalnie pięciu osób. W takiej konfiguracji żaden pasażer nie będzie czuł się pokrzywdzony, a na bagaż zostanie jeszcze sporo miejsca. Auto da też sobie radę w roli półciężarówki. Po złożeniu drugiego i trzeciego rzędu siedzeń do dyspozycji jest aż 2325 l pojemności przestrzeni bagażowej.

Czego można się spodziewać kupując Galaxy z rynku wtórnego? Samochód cieszy się raczej dobrą opinią. W jego przypadku zamiast o usterkach, mówić można raczej o typowych "przypadłościach" takich, jak np. zaniżanie wskazań zużycia paliwa przez komputer pokładowy, szybkim zużyciu okładzin ciernych układu hamulcowego, czy zacinającej się (w minusowych temperaturach) pokrywie silnika. Oprócz tego trzeba się też przygotować na stosunkowo głośną pracę zawieszenia oraz drobne "złośliwości" ze strony układu elektrycznego (przepalające się żarówki, brak podświetlenia zegarów itd).

Polub nas na Facebook!

x TA STRONA UŻYWA PLIKÓW COOKIE. Dowiedz się więcej o celu ich używania. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.